najwyższy czas na profesjonalne doradztwo prawne

Totalitaryzm w ujęciu historycznym i obecnie - ISBN 978-83-60837-59-7

Totalitaryzm w doktrynie faszystowskiej Włoch i Niemiec

Teoretyczną, filozoficzną podstawą faszyzmu we Włoszech stały się prace Giovanniego Gentile. On oraz Gioacchino Volpe i Giuseppe Bottai głosili specyficzną moralność państwa. "etycznego". Twierdzili oni że "faszystowska koncepcja państwa obejmuje dosłownie wszystko. Poza państwem nie mogą natomiast istnieć żadne wartości. Odrzucali wszelkie założenia materialistyczne wywodzące się z filozofii XVIII wieku i za utopijne uważali koncepcje jakobińskie oraz typowe dla oświecenia dążenia do "szczęścia". Ich zdaniem faszyzm jest najczystszym rodzajem demokracji jeżeli ludzi liczy się jakościowo, a nie ilościowo. Typowy dla faszyzmu kult państwa wynikał z przekonania, że tylko przez silnie scentralizowane państwo może we Włoszech nastąpić pełny proces integracji narodowej zwłaszcza włączenie się tych klas które nie uczestniczyły w dziele zjednoczenia. W ten sposób ideologia nacjonalistyczna została przyswojona przez faszyzm"[1].

Porównując system totalitarny w Niemczech i we Włoszech lat trzydziestych, podkreślić należy, że system ten charakteryzuje się pełnym zinstytucjonalizowaniem życia społecznego.

Zdaniem Franciszka Ryszki "ręka wszechwładnych" biurokracji nie sięga wszędzie, nie można bowiem nad każdym człowiekiem postawić stanowiska władzy. Ze stanu władania fizycznego trzeba przejść do wywołania sytuacji psychicznej. Trzeba po prostu wzbudzić strach jako poczucie bezpośredniego zagrożenia. Trzeba zacząć od tego, by jednostka poczuła się wyizolowana ze zbiorowości, początek zaś to odebranie jej poczucia elementarnego bezpieczeństwa, czy bezpieczeństwa prawnego i poddanie arbitralnej decyzji. Przeświadczenie, że "władzy wszystko wolno" prowadzi do tego, że człowiek musi się bać. Nie wie on co jemu z kolei naprawdę wolno, a czego robić nie powinien. Wymagania są wysokie. Żeby im sprostać, trzeba być lepszym od innych. Jednostka czuje się wtedy wyobcowana z grupy. Wie ona lub może się domyślać, że i inni są w podobnej sytuacji, ale nie budzi to uczucia solidarności. Władza jest bezwzględna. Nigdy nie wiadomo w kogo uderzy jej decyzja. Nie wiadomo, kto może okazać się bardziej narażony, lepiej więc izolować się od innych"[2].

Zagadnienie ograniczeń i roli jednostki w Trzeciej Rzeszy tak między innymi opisywał Richard Grunberger:

"Państwo totalitarne rozciągnęło pełną kontrolę nad jednostką. Najniższe nawet w hierarchii stanowisko w NSDAP - blockleiter nakładało na pełniącego je obowiązek śledzenia wszystkich lokatorów podlegającego mu kwartału mieszkalnego. Blockleiterzy prowadzili partyjne tablice informacyjne na których oprócz pouczeń propagandowych umieszczali najrozmaitsze wiadomości, a w tym adres najbliższego biura adwokackiego, szczegóły na temat nowej zbiórki pieniężnej, informacje o ćwiczeniach, zmiany w przepisach ubezpieczeniowych lub w systemie reglamentacji. Rozkazy płynące z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zobowiązywały lokalne agendy rządowe np. urzędy podatkowe, do udostępniania blokowym tajnych dokumentów, dzięki którym mogli oni uzupełnić własne informacje o lokatorach"[3].

Społeczeństwo przyjęło postawę konformistyczną. Ludzie żyli w ciągłym lęku przed anonimowymi donosicielami - lęku, w którym była czasem spora doza autosugestii. Autosugestia to jeden z najistotniejszych elementów totalitarnego systemu uwarunkowań. Polegała ona na obawie przed karą za wykroczenia jeszcze nie ujęte w oficjalnych aktach prawnych. Powodowała, że ludzie spełniali życzenia władz jak gdyby z własnej woli, a także często wyprzedzali te życzenia.

Aż do wybuchu wojny większość obywateli Niemiec hitlerowskich zachowała poczucie, że ich życie domowe pozostało zasadniczo niezmienione, choć poza domem - zwłaszcza w pracy, mało kto mógł uniknąć przymusowego zaangażowania w różne rodzaje działalności (pochody, zebrania, szkolenia) rozrośniętego Deutsche Arbeitsfront. "Większość Niemców bez strachu przyjmowała poranne stukanie do drzwi, traktując takie ingerencje w ich życie prywatne jak wizyty kwestarzy Pomocy Zimowej, Narodowosocjalistycznej Opieki Społecznej jako zaledwie irytujące. Pojawili się też inni oficjalni i uciążliwi domokrążcy: lokalni działacze oddelegowani do Suppentopfachnuffelei, i strażnicy obrony przeciwlotniczej uzasadniający swoje prawo wchodzenia do prywatnych domów poszukiwaniem materiałów łatwopalnych"[4].

Faszyzm włoski dążył do regulowania i kontrolowania wszystkich form życia społecznego nawet najbardziej osobistych spraw życiowych uznanych tradycyjnie za domenę prywatną. Podobnie jak w Niemczech hitlerowskich, tak i we Włoszech - kontrolą zostały objęte wszelkie stowarzyszenia i instytucje działające na terenie Włoch. Koniecznym stało się przedkładanie władzom bezpieczeństwa list członków, informowanie o działalności tych struktur. Mogły zostać przez władzę w każdej chwili rozwiązane. Ograniczone zostało w znaczny sposób prawo zgromadzenia się. Ustawodawstwo faszystowskie groziło ciężkimi karami dla tych, którzy odważyliby się na zrekonstruowanie zdelegalizowanych partii politycznych oraz innych niefaszystow­skich zrzeszeń społecznych. Wprowadzono także stałą kontrolę periodyków i pism codziennych. To ostatnie ograniczenie sprowadzało się do tego, żeby informacje zamieszczone w nich nie mogły być szkodliwe dla interesów państwa faszystowskiego. W praktyce oznaczało to zawsze ograniczenie swobód prasowych i krytyki prasowej.

"Faszyzm tym różnił się od innych reakcyjnych dyktatur, iż urzeczywistnienie swego dzieła widział nie w systemie zakazów i ograniczeń wobec społeczeństwa, ale w jego uformowaniu do działań pozytywnych. Innymi słowy obywatel faszystowskiego państwa był nie tylko obowiązany stosować się do owych zakazów i ograniczeń, ale powinien być aktywny, "dynamiczny", powinien przejawiać tak w życiu politycznym jak i prywatnym (którego sfera ciągle zacieśniała się na rzecz pierwszego) stałą dążność do zasymilowania swojej osobowości z "ruchem". Mówiło się, że w systemie faszystow­skim nie wystarczy czynić wszystkiego co wyraźnie nie zostało zakazane, ale czynić tylko to, co wyraźnie nakazuje państwo"[5].

Carl Schmitt przedstawił ideę państwa stanu wyjątkowego, która stała się koncepcją państwa faszystowskiego. Teoria ta przeciwstawiała doktrynie "państwa prawnego" doktrynę "politycznego decyzjonizmu". Carl Schmitt był zdania, że nie norma prawna, lecz sytuacja polityczna determinuje zachowanie suwerena. Określona sytuacja stanowi podstawę do podejmowania decyzji. Tak więc zgodnie z tą teorią suweren mógł wprowadzić stan wyjątkowy kierując się sytuacją polityczną, a nie prawem[6]. Zdaniem W. Kozuba-Ciembroniewicza "Schmittowski" decyzjonizm wyrażał pryncypialną krytykę normatywizmu, co zostało sformułowane przezeń w następujących tezach: decyzja suwerenna o wprowadzeniu stanu wyjątkowego jest:

1. z punktu widzenia normatywnego "zrodzona z niczego",

2. wolna od uzasadnienia "sama w sobie zawiera wartości",

3. zrelatywizowana sytuacjami, zaś w konkretnej sytuacji staje się absolutna, jest                wreszcie

4. niedyskusyjna.

W stanie wyjątkowym istnieje porządek określony przez suwerena, który nie jest już          jednak dotychczasowym porządkiem prawnym"[7].

 

Koncepcji oparcia prawa na wiedzy obiektywnej przeciwstawiają się poglądy woluntarystów. Rzecznikiem takiego skrajnego woluntaryzmu jest Netzsche, który uważa, że głównym motorem życia jest wola walki, wola przemocy. Koncepcja Netzschego przeniesiona do nauki prawa - to stwierdzenie, że wola wnioskodawcy może dowolnie określać treść reguł prawnych i przez nie dowolnie kształtować stosunki społeczne. Ten pogląd w zasadzie wyznają zwolennicy pozytywizmu prawniczego, którzy uważają, że jedynym uzasadnieniem obowiązującego prawa jest autorytet władzy[8].

Mechanizm ustawodawczy w Niemczech hitlerowskich po 1933 r. wyglądał następująco: Hitler wygłaszał w przemówieniach swoje "Tischreden", które były uznane za wskazówki dla administracji i ustawodawstwa tzw. "Fu hrung". Zaufany sekretarz Borman przesyłał je do kancelarii Rzeszy oraz innych organów państwa lub NSDAP. Zwykle trafiały do rąk szefa Reichstagu, który nadawał im kształt prawa, po uzgodnieniu z właściwym raportem. Tak więc ustawodawstwo sensu stricte stało się począwszy od 1933 r. domeną rządu. Począwszy od uchwalenia ustawy o pełnomocnictwach w 1933 r. faktycznie zniknęła różnica pomiędzy ustawą konstytucyjną, a ustawą zwykłą. W dalszej kolejności zanikła różnica między ustawą, a rozporządzeniem - także wykonawczym, w czym właśnie przejawia się istota zasady wodzostwa. Zarządzenia Fuhrera mają ten sam walor co ustawa i z biegiem lat zwłaszcza od wybuchu wojny zajmują praktycznie pierwsze miejsce w niepisanej hierarchii źródeł prawa. Nie mogło być inaczej skoro wola Fuhrera stanowiła najwyższe źródło, a zarządzenie było najbardziej bezpośrednim wyrazem tej woli. Forma zarządzenia dotyczyła najczęściej spraw najważniejszych i najpilniejszych. W miejsce "państwa normatywnego" powstało "państwo prerogatywne" - faszystowski "Fuhrungsstaat" w miejsce pozytywistycznego "Reichtesteatu" - takie państwo, w którym akty prawne stają się jednym ze środków kierowania zbiorowością (Fuhrung), nie abstrakcyjnie regułą wiążącą, przynajmniej formalnie obie strony: państwo i obywatela[9]. Stało się to możliwe po uchwaleniu przez Reichstag dnia 23 marca 1933 r. ustawy o pełnomocnictwach. Ustawa ta składała się z pięciu krótkich artykułów zredagowanych w sposób syntetyczny i blankietowy. Stanowiła ona, że od tej pory rząd Rzeszy może uchwalić prawa powszechnie obowiązujące bez żadnych ograniczeń rzeczowych (art. 1) przy tym prawo to przyznaje się tylko rządowi (art. 5). Pełnomocnictwa wydawane były na 4 lata tzn. do dnia 1 kwietnia 1937 r. Zważywszy na istniejąca ciągle zasadę rządów kanclerskich (zanim nie została proklamowana oficjalnie "zasada wodzostwa") uprawnienia ustawodawcze przyznane zostały nie kolektywowi rządowemu, ale Hitlerowi[10].

W narodowym socjaliźmie idea rasy majoryzowała koncepcję narodu afirmując koncepcję państwa także jako wartości absolutnej na wzór heglowski[11]. Tak więc o ile faszyzm włoski i niemiecki lansowały doktryny w stylu neopogańskim, za co były ostro krytykowane przez encykliki papieskie ("Non Abbiamo bisogno"[12], "Mit brenender Sorge")[13],

We Włoszech parlament i Senat, chociaż podobnie jak w Niemczech zostały utrzymane jako instytucje (we Włoszech do 1939 r.), faktycznie reprezentowały interes państwa faszystowskiego. Rola parlamentu włoskiego była zminimalizowana, a w każdym razie parlament utracił swoją tradycyjną funkcję reprezentowania woli narodu. Faktycznie przestał być ośrodkiem władzy państwowej. Rząd faszystowski stał się jedynym reprezentantem państwa i wyrazicielem jego woli. Faszyzm w pełni realizował myśl o eliminacji parlamentu z życia politycznego państwa. Reforma z 1939 r. zlikwidowała instytucje parlamentu i wprowadziła na jego miejsce Izbę Faszytowsko-Korporacyjną[14].

Faszyzm zniósł polityczną odpowiedzialność rządu przed parlamentem. Po roku 1926 normy prawne można było ustanowić dekretem królewskim wydanym na podstawie uprzedniej uchwały rządu. Parlament wprawdzie zachował prawo do stanowienia we wszystkich kwestiach wymagających unormowania, lecz w sposób bardzo ograniczony. Dekret króla wydany na podstawie wcześniejszej uchwały rządu miał moc ustawy. Mussolini był jednocześnie premierem rządu, a ponadto kierownikiem sześciu kluczowych resortów. Podobnie zresztą jak w Niemczech, Hitler był kanclerzem i szefem rządu. Rząd tylko formalnie w tych państwach sprawował rolę zwierzchniego organu władzy. Faktycznie bowiem źródła prawnopolitycznej inspiracji znajdowały się w instytucji wodza - szczególnie w Niemczech, a we Włoszech nadto jeszcze Wielkiej Rady Faszystowskiej[15].

Pamiętać należy, że porównując drogę faszyzmu we Włoszech i narodowego socjalizmu w Niemczech do osiągnięcia ustroju totalitarnego,  że była to droga przejmowania władzy w sposób nierewolucyjny. Oczywiście w walce o władzę towarzyszyły uzbrojone bojówki faszystowskie, zwalczające siłą przeciwników politycznych, ale samo przyjęcie władzy odbywało się drogą formalnie legalną[16].

We Włoszech oraz w Niemczech ruch faszystowski zyskał popularność szerokich mas, które nie akceptowały dotychczasowego porządku, wykorzystał rozgoryczenie społeczeństwa, koniunkturę ekonomiczną. Szczególne znaczenie miał rozwój ruchu robotniczego i partii komunistycznych wobec kryzysu gospodarczego i powstania ZSRR - jako pierwszego państwa socjalistycznego. Kapitał poparł więc ruch faszystowski, a społeczeństwo wielkość narodu jakim miał się stać zgodnie z doktryną faszystowską. We Włoszech król 30 października 1922 r. powierzył Mussoliniemu misję utworzenia rządu, a w dniu 6 kwietnia 1924 r. w wyborach faszyści osiągnęli zwycięstwo i pełną władzę we Włoszech. W Niemczech 30 stycznia 1933 r. prezydent Niemiec, marszałek von Hindemburg powierzył Hitlerowi stanowisko kanclerza Rzeszy.

 

Czy totalitaryzm obecnie jest możliwy ?

 

            Analizując i oceniając istotę totalitaryzmu oczywistym jest, że obecnie totalitaryzm jest absolutnie zakazany. Uznany został przez międzynarodową społeczność za skrajnie negatywny, niszczycielski wobec demokracji uważanej za najdoskonalszy system oparty na ideach liberalnych. Zakaz ten znalazł swoje odzwierciedlenie w wielu konstytucjach państw demokratycznych. Zapis zawierający taki zakaz ze względu na doniosłą jego wagę wpisany jest już w konstytucjach, także w polskiej konstytucji. Zgodnie z art. 2. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Art. 10. 1. Konstytucji stanowi: Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej. Zasady te zostały obwarowane gwarancją jaką jest przepis art. 13 Konstytucji: Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.[17]

            Art. 13 Konstytucji wyraża ograniczenia sformułowanej w art. 11 i art. 12 zasady pluralizmu. Rolą art. 13 Konstytucji jest wskazanie koniecznych ograniczeń w działaniu partii i innych organizacji. Z przepisu tego nie wynika jednak, że ograniczenia te mają charakter wyłączny. Rozdział pierwszy Konstytucji wyraża zasady ustrojowe, w tym zasadę pluralizmu, które są następnie konkretyzowane w dalszych przepisach Konstytucji. Trudno więc przyjąć, że zawarte w art. 13 wyliczenie dopuszczalnych ograniczeń wolności zrzeszania ma charakter zamknięty. Konstatacja taka jest tym bardziej nieuzasadniona, że ograniczałaby ona możliwość różnicowania ograniczeń wolności zrzeszania zrzeszeń o różnym charakterze. Dla określenia dopuszczalnych przesłanek ograniczania wolności zrzeszania konieczne jest dokonanie wykładni art. 13, art. 31 ust. 3 i art. 58 ust. 2 Konstytucji. Podstawowe znaczenie ma art. 31 ust. 3 określający dopuszczalne przesłanki ograniczania konstytucyjnych wolności i praw, na temat którego wielokrotnie wypowiadał się Trybunał Konstytucyjny w swym orzecznictwie. W przypadku wolności zrzeszania art. 58 ust. 2 Konstytucji ma charakter dopełniający. Ustanowienie tego rodzaju ograniczeń wprost przewiduje art. 58 ust. 3 Konstytucji. Upatrywanie dopuszczalności ograniczania wolności zrzeszania wyłącznie w warunkach wskazanych w art. 13 Konstytucji oznaczałoby niemożność ochrony dóbr prawnych, o których mowa w art. 31 ust. 3 Konstytucji. Trafnie zauważa Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 kwietnia 2005 r. V CK 506/2004, że taka interpretacja prowadziłaby np. do niemożności rozwiązania stowarzyszenia o charakterze przestępczym. Dla ustalenia konstytucyjnie dopuszczalnego zakresu ograniczania wolności zrzeszania znaczenie ma też sposób sformułowania art. 188 pkt 3 Konstytucji. Skoro Trybunał Konstytucyjny bada zgodność działalności partii politycznych z Konstytucją, a nie jedynie z wymogami sformułowanymi w jej art. 13, trudno uznać, że tylko te wymogi mogą stanowić podstawę delegalizacji partii politycznej.[18]

            W ślad za Konstytucją publiczne propagowanie faszyzmu lub innego ustroju  totalitarnego państwa lub nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość jest przestępstwem w rozumieniu Kodeksu karnego, a zatem jest karalne.[19]

            Regulacja karne przyjęta przez Polskę związana jest z zobowiązaniami międzynarodowymi Polski. W  art. 20 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, otwartego do podpisu w Nowym Jorku 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167)[20] stwierdzono, że popieranie w jakikolwiek sposób nienawiści narodowej, rasowej lub religijnej, stanowiące podżeganie do dyskryminacji, wrogości albo gwałtu, powinno być ustawowo zakazane. Problematyki uregulowanej w art. 256 dotyczy także art. 13 Konstytucji. Przepis ten stanowi, że zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program bądź działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

Można się zastanowić, czy obecnie zagraża nam totalitaryzm, bo przecież pomimo zabezpieczeń określonych w konstytucji, niezadowolenie społeczne tak na podłożu ekonomicznym jak i równolegle politycznym ujawniające krytyczny stosunek do władz może stworzyć warunki radykalnego sposobu myślenia, a w konsekwencji poszukiwania autorytetu, a tym może się okazać człowiek głoszący hasła ideologii radykalnej. Rosnąca popularność idąca w parze z rosnącym niezadowoleniem i spadkiem autorytetu konstytucyjnych władz może być zarzewiem do tworzenia solnej organizacji początkowo tylko patriotycznej, a później ujawniającej dążenia centralistycznego sprawowania władzy. Zapisy konstytucji mogą nie uchronić przed dojściem do władzy ludzi zdecydowanych i mających oparcie w społeczeństwie, którzy przy zachowaniu pozorów demokracji faktycznie mogą stworzyć właściwy klimat dla rządów niedemokratycznych.

            Wydaje się, że mimo pewnych pozornych niebezpieczeństw nie grozi jednak powrót do rządów totalitarnych. W Polsce Partie polityczne, podobnie jak i stowarzyszenia muszą spełniać warunek organizacji demokratycznych.[21] W ustawach o partiach politycznych oraz o stowarzyszeniach stosowne przepisy zakazują działalności sprzecznej z Konstytucją, w tym wypadku przede wszystkim z art. 13 Konstytucji.[22] Państwo dysponuje instrumentami zapewniającymi kontrolę nad utworzeniem partii i stowarzyszeń i ich działalnością poprzez obowiązek zarejestrowania partii przez Sąd Okręgowy w Warszawie lub stowarzyszenia przez Krajowy Rejestr Sądowy poprzez odmowę zarejestrowania.[23] W wypadku gdyby Sąd miał wątpliwości lub nastąpiła zmiana statutu lub działalności Państwo dysponuje kolejnymi instrumentami kontroli i przeciwdziałania temu aż do wykreślenia ze stosownych rejestrów[24] i zakazie prowadzenia przez te organizacji działalności po przepisy tworzące zagrożenia karą pozbawienia wolności wobec tych, którzy prowadzą nielegalnie tego typu działalność.

            Zmiana Konstytucji jest bardzo trudna ze względu na obostrzenia zawarte w samej konstytucji, a nadto kontrolę w tym zakresie sprawowana przez Trybunał Konstytucyjny pomijając zagadnienie układu politycznego jaki musiałby powstać w sejmie. W naszych warunkach politycznych, gdzie nasze Państwo znalazło się na zasadzie członkostwa w Unii Europejskiej oraz w NATO siłowa zmiana ustroju jest tak mało prawdopodobna, że można taką opcje zupełnie pominąć.   

            Reasumując należy podkreślić, że państwa takie jak Włochy czy Niemcy, w których pojawił się i rozwinął totalitaryzm nie posiadały uprzednio żadnych instrumentów zapobiegających możliwości powstania totalitaryzmu. Być może właśnie dlatego zaistniał. Dopiero nauczone doświadczeniem zabezpieczyły się przed niebezpieczeństwem takiego systemu władzy. Korzystając z ich oraz własnego doświadczenia powstały zabezpieczenia także i w Polsce, to jednak należy popamiętać, że choć być może znikome, to jednak takie niebezpieczeństwo zawsze istnieje.

 


[1]  J.A. Gierowski, Historia Włoch, Warszawa, 1986.

[2]  Franciszek Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego, Ossolineum, 1985, s. 25.

[3]  Richard Grunberger, Historia społeczna Trzeciej Rzeszy,s.111.

[4]  Op. cit.13, s.57.

[5]  F. Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego, Ossolineum, 1985, s. 74.

[6]  Op. cit. 18

[7]  W. Kozub-Ciembroniewicz, Cechy ideologii faszystowskiej, Zesz. Nauk. U.J, 1986, s. 87, s. 332 i 333.

[8]  C. L. Seidler, z zagadnień filozofii prawa, Lublin, 1984.

[9]  F. Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego, Ossolineum, 1985, s. 207.

[10]  W. Kozub-Ciembroniewicz, Faszyzm we Włoszech 1925-1939. Analiza doktrynalno-ustrojowa, Studia nad faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi VII, Wrocław, 1981.

[11]  W. Tatarkiewicz, "Historia filozofii", t. II, s. 213.

[12] W. Kozub-Ciembroniewicz, "Funkcje polityczne w ideologii faszystowskiej we Włoszech” Studia nad faszyzmemi zbrodniami hitlerowskimi, z.VIII, Wrocław 1982

[13]  Op. cit. 12.

[14]  Op. cit. 12.

[15]  w Niemczech, Der Nationalizmus, Dokumente 1933-1945, Horausg, Kommentiert von W. Hofer, Franfurt am Main, 1957, s. 16,

K. Jońca, Koncepcje narodowo-socjalistycznego prawa w Trzeciej Rzeszy, Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi III, s. 75.

[16]  We Włoszech "Marsz na Rzym" traktowany był przez niektórych teoretyków w tym F. Ryszkę jako forma zamachu stanu.

F. Ryszka, "Państwo stanu wyjątkowego", Ossolineum, 1985, s. 174.

[17] Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997r.

[18] Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 lutego 2006 r., Ts 194/2005

[19] Art. 256. Kodeksu karnego: Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

 

[20] Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych

[21] Art. 1. 1. Ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r.  o partiach politycznych. Partia polityczna jest dobrowolną organizacją, występującą pod określoną nazwą, stawiającą sobie za cel udział w życiu publicznym poprzez wywieranie metodami demokratycznymi wpływu na kształtowanie polityki państwa lub sprawowanie władzy publicznej. Art. 8. Partie polityczne kształtują swoje struktury oraz zasady działania zgodnie z zasadami demokracji, w szczególności przez zapewnienie jawności tych struktur, powoływania organów partii w drodze wyborów i podejmowania uchwał większością głosów.

[22] Art. 2. 2. Ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r.  o partiach politycznych: Zakaz przynależności do partii politycznych określają odrębne ustawy. oraz Art. 1.  1. Ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach: Obywatele polscy realizują prawo zrzeszania się w stowarzyszeniach, zgodnie z przepisami Konstytucji oraz porządkiem prawnym określonym w ustawach.

[23] art. 11 Ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r.  o partiach politycznych lub art. 8 Ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach.

[24] art. 14 Ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r.  o partiach politycznych: 1. W razie powstania wątpliwości co do zgodności z Konstytucją celów lub zasad działania partii politycznej określonych w statucie, zgodnie z art. 9 ust. 1, lub w programie partii Sąd zawiesza postępowanie, o którym mowa w art. 12, i występuje do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie zgodności celów partii politycznej z Konstytucją.

2. Na postanowienie, o którym mowa w ust. 1, zażalenie nie przysługuje.

3. Jeżeli Trybunał Konstytucyjny wyda orzeczenie o sprzeczności celów partii politycznej z Konstytucją, Sąd odmawia wpisu partii do ewidencji.

4. Postanowienie Sądu, o którym mowa w ust. 3, nie podlega zaskarżeniu. A w stosunku do stowarzyszeń art. 14 oraz 21

8 Ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach: Art. 14. Sąd rejestrowy odmawia zarejestrowania stowarzyszenia, jeżeli nie spełnia ono warunków określonych w ustawie.

Art. 21. Zarząd stowarzyszenia ma obowiązek niezwłocznie zawiadomić sąd rejestrowy o zmianie statutu. W sprawie wpisania do rejestru zmiany statutu stowarzyszenia stosuje się odpowiednio zasady i tryb przewidziane dla rejestracji stowarzyszenia.

Kraków

31-540 Kraków
ul. Rzeźnicza 9 (na parterze)
tel.12/422-91-02, 784 427 922
e-mail: piotr.solhaj@adwokat.krakow.pl
Pn. i Śr. od 16 do 18

Wieliczka

32-020 Wieliczka

pl. Kościuszki 2 ("Różowa Kamienica")

tel.: 537 030 874

e-mail: piotr.solhaj@adwokat.krakow.pl

Wt. i Czw. od 16.00 do 18.00

Zaproponuj spotkanie