najwyższy czas na profesjonalne doradztwo prawne

Elitaryzm władzy w doktrynie Ruchu Narodowo-Radykalnego

I      Od Obozu Wielkiej Polski do Ruchu Narodowo-Radykalnego

 

Obóz Wielkiej Polski powstał w grudniu 1926 r., jako reakcja na dokonany przez Józefa Piłsudskiego kilka miesięcy wcześniej przewrót majowy. Głównym celem tej organizacji miało być przejęcie władzy w Polsce. Doktryna Obozu Wielkiej Polski, zwanego w skrócie OWP, zakładała siłowe przejęcie władzy. Uzasadniano to tym, że skoro Sanacja doszła do władzy siłą, drogą przewrotu, to nie odda władzy dobrowolnie. Należy zatem również siłą odebrać jej tę władzę. Członkowie OWP przygotowywali się zatem do zbrojnej konfrontacji z Sanacją.

Program OWP przyciągnął przede wszystkim młodzież. Na początku lat trzydziestych zarysowały się jednak pewne rozbieżności pomiędzy przywódcami OWP, a jej członkami. Przyczynę rozbieżności stanowiły niespełnione oczekiwania członków tej organizacji. Pomimo, że przez wiele lat, działacze OWP byli przygotowywani do siłowego przejęcia władzy, walka o władzę nie następowała. Przywódcami OWP byli ludzie doświadczeni, lecz starsi wiekiem. Organizacja rekrutowała natomiast ludzi bardzo młodych, często w wieku dwudziestu lat, żądnych czynu. Nie chcieli oni czekać latami na zmiany. Chcieli walczyć o władzę zgodnie z podstawową zasadą ideologii OWP[1]

W 1933 r. OWP został zdelegalizowany. Część jego działaczy przystąpiła do sekcji Stronnictwa Narodowego. Wkrótce jednak i tu, na tym samym tle jak wcześniej w OWP, powstały rozbieżności między przywódcami, a młodymi, żądnymi czynu działaczami. Konsekwencją tego było utworzenie w 1934 r. z inicjatywy młodych działaczy Obozu Narodowo-Radykalnego, zwanego w skrócie ONR. Ideologia tego obozu oparta była na bazie ideowej OWP, chociaż z biegiem czasu uległa ewolucji.

Początek istnienia Obozu Narodowo-Radykalnego przyjmuje się na dzień 14 kwietnia 1934 r. W tym bowiem dniu, w tygodniku Sztafeta ukazała się deklaracja ideowa Obozu Narodowo-Radykalnego. W niecałe trzy miesiące od dnia utworzenia, Obóz Narodowo-Radykalny został zdelegalizowany, a kierownictwo aresztowane i osadzone w Berezie Kartuskiej. Aresztowanie przywódców ONR nie oznaczało likwidacji tej organizacji. Obóz Narodowo-Radykalny działał nadal w konspiracji[2].

W następnym roku, w kwietniu 1935 r., nastąpił wewnątrz Obozu Narodowo-Radykalnego rozłam i organizacja podzieliła się na dwie struktury, a mianowicie: Ruch Narodowo-Radykalny "Falanga" oraz Obóz Narodowo-Radykalny "ABC"[3].

Na temat Ruchu Narodowo-Radykalnego w Polsce ukazało się stosunkowo bardzo mało opracowań, a kompletnych opracowań prawie wcale nie ma. Przyczyną tego był jak sądzę klimat polityczny skłaniający raczej do opracowań struktur lewicowych. Jak dotąd najszerszym i najbardziej wnikliwym opracowaniem Ruchu Narodowo-Radykalnego jest praca Szymona Rudnickiego "Obóz Narodowo-Radykalny, geneza i działalność"[4]. W monografii tej autor bardzo obszernie przedstawia zwłaszcza genezę powstania Obozu Narodowo-Radykalnego sięgając do przyczyn historycznych i politycznych.

Struktura i organizacja Ruchu Narodowo-Radykalnego przedstawiona została w książce Jacka Majchrowskiego "Szkice z historii polskiej prawicy politycznej lat II Rzeczypospolitej" w następujący sposób: "Pierwsze jego kierownictwo, obok Bolesława Piaseckiego, sprawowali: Wojciech Wasiutyński, Wojciech Kwasiebiorski, Marian i Adolf Reuttowie, Witold Staniszkis, Olgierd Szpakowski i Stanisław Cimoszyński. Grupa ta nazywana była od tytułu wydawanego przez nią pisma ONR "Falangą", a także - od inicjałów imienia i nazwiska przywódcy- "bepistami".

Delegalizacja i wewnętrzne rozbicie ONR-u spowodowały, w związku z kontynuowaniem przezeń działalności, konieczność zejścia do konspiracji. Pociągnęło to za sobą dalsze nieuniknione następstwa, przede wszystkim w postaci zmian systemu struktury organizacyjnej i przekształcenia Ruchu w organizację typu kadrowego. Oznaczało to, że aczkolwiek liczba członków uległa zmniejszeniu, byli to jednak bez wyjątku działacze gotowi służyć głoszonej idei z największym poświęceniem. Zdecydowała o tym także bardzo ostra selekcja przy naborze nowych członków, co wszakże nie uchroniło organizacji przed przeniknięciem w jej szeregi elementów niepożądanych, w tym także agentów niemieckich A. Cerchy i S. Brochwicza.

Przejście do działalności nielegalnej, ze względu na warunki konspiracji, powodowało także konieczność wykluczenia zasady kolektywnego kierowania organizacją na rzecz kierownictwa jednoosobowego. Ruchem kierował osobiście B. Piesecki, dobierając sobie współpracowników, określając ich kompetencje, a ci również decydowali jednoosobowo. Wszelkie zatem organy kolegialne, jak na przykład kierowana przez W. Wasiutyńskiego Rada Programowa, nie miały charakteru decydującego, a spełniały rolę ciał wyłącznie doradczych.

Działalność rozwijano w dwu kierunkach: propagandowym i kształcenia nowych członków oraz tzw. czynnej akcji rewolucyjnej, do czego powołane zostały liczące od 5 do 7 osób drużyny "Ręki z Mieczem".

Mimo ścisłego przestrzegania zasad konspiracji władze bezpieczeństwa dokonywały licznych aresztowań, których ofiarą padali głównie czołowi działacze Ruchu. Funkcjonując cały czas jako organizacja nielegalna, Ruch znajdował dla siebie z reguły legalną "przykrywkę". Tak się rzecz miała na przykład z warszawską organizacją Narodowej Partii Robotniczej, która w większości została opanowana przez RNR i nie weszła w skład Stronnictwa Pracy. Dało to Ruchowi legalny szyld i lokale umożliwiające rozwijanie ożywionej działalności. Podobną rolę odegrała liczna stosunkowo prasa.

Dzięki aktywnej działalności zarówno na polu propagandowym, jak i w zakresie organizowania różnego rodzaju wystąpień, w których sięgano do arsenału takich środków jak: wiece, mityngi i demonstracje (przykładem masowa manifestacja w Cyrku Staniewskich), Ruch mimo silnej konkurencji ze strony tak młodzieży SN, jak i ONR - ABC, powoli pozyskiwał teren. Przede wszystkim posiadał wpływy wśród tradycyjnie narodowej młodzieży akademickiej, gdzie w walce o getto ławkowe, numeru claususu czy nullus, stosował metody stojące na granicy bandytyzmu. Pewne wpływy uzyskał także w szkołach warszawskich. Działalnością w tym środowisku kierował podzielony na 9 inspektoratów Teren Szkolny, na czele którego stał W. Kwasieborski, a po objęciu przez niego funkcji Szefa Sztabu RNR - J. Hagmajer, który działał także w harcerstwie, gdzie jednak silniejsze oparcie posiadała ABC. Niewielkie wpływy mimo znacznych starań osiągnięto w środowisku robotniczym. Próbowano tam się usadowić głównie poprzez rozbudzenie w klasie robotniczej wrogości do Żydów i masonów, których usunięcie z Polski "wyzwoli ją spod władztwa kapitału i zapewni masom robotniczym udział w rządach". Powołano również do życia centralę związkową pod nazwą Narodowe Związki Zawodowe, kierowaną przez Stefana Holtorp de Haltorfa. NZZ, przemianowane w 1938 r. na Narodową Organizację Pracy, a skupiające 8 związków, miały stać na straży interesów robotniczych.

Wpływy RNR koncentrowały się na terenie Warszawy i województwa warszawskiego, a także choć w mniejszym już stopniu, na Podlasiu, w Kieleckiem, na Śląsku, w Poznańskiem, Krakowskiem, we Lwowie, Wilnie, Gdyni, Łodzi oraz w niektórych mniejszych miastach jak: Częstochowa, Łuck, Kalisz, Równe. Będąc ugrupowaniem nielegalnym i pozbawionym możliwości rozbudowy organizacyjnej działalność swą koncentrował RNR na rozwijaniu koncepcji politycznych. Ostateczny wyraz znalazły one w wydanych w Warszawie w 1937 r. "Zasadach Programu Narodowo-Radykalnego"[5].

 

II         Zasady Ideologiczne Ruchu Narodowo-Radykalnego

 

Ideologia Ruchu Narodowo-Radykalnego w ostatecznym kształcie została wyrażona w Zasadach Programu Narodowo-Radykalnego opublikowanego w dniu 10 lutego 1937 r. na łamach tygodnika Falanga oraz oddzielnie w wydrukowanych z tej okazji broszurach. Zasady te stanowiły pięcioletni owoc prac i dyskusji działaczy tego Ruchu[6].

Historycznie rzecz ujmując, początek poglądów Ruchu Narodowo-Radykalnego znalazł się w Wytycznych Programowych Warszawskiego Oddziału Akademickiego Obozu Wielkiej Polski z 1932 r., jeszcze przed powstaniem Obozu Narodowo-Radykalnego jako oddzielnej struktury. W 1933 r. ukazał się cykl artykułów programowych w ilustrowanym dwutygodniku Młodzieży Akademickiej, którego redaktorem naczelnym był Wojciech Wasiutyński (wcześniej do 1931 r. Jan Mosdorf), a następnie Bolesław Piasecki, późniejszy przywódca Ruchu Narodowo-Radykalnego. W tym samym roku Narodowo-Radykalny Komitet Wydawniczy Młodych wydał broszury programowe opatrzone hasłem "Praca dla Polaków - władza dla Narodu"[7].

Dnia 22 października 1933 r. został powołany do życia tygodnik, później przekształcony w dziennik Sztafeta. Było to pierwsze w Polsce pismo narodowo-radykalne, a do jego stałego działu "Z zagadnień programowych narodowo-radykalnego Ruchu Młodych" pisał głównie Bolesław Piasecki. Redaktorem naczelnym tego pisma był Zygmunt Dziarmaga. Zespół redakcyjny zasadniczo tworzyli oprócz Piaseckiego, Wojciech Kwasiborski, Marian Reutt, Rzętkowska, Wojciech Wasiutyński - późniejszy redaktor naczelny tygodnika Falanga[8].

W dniu 14 kwietnia 1934 r. ogłoszona została w Sztafecie Deklaracja Ideowa Obozu Narodowo-Radykalnego. Zasady wcześniej ogłoszone weszły w skład tej deklaracji, uzupełnione o dalszy dorobek ideowy. Sama deklaracja z założenia nie miała być programem Obozu Narodowo-Radykalnego, lecz jedynie kierunkiem, czy tendencją działania tej organizacji. Deklaracja wyraźnie to stwierdziła:

"Obóz Narodowo-Radykalny wychodzi z założenia, że w Państwie Polskim gospodarzem winien być Naród Polski zorganizowany w jedną niepodzielną całość. Na powyższej zasadzie opiera następujące wytyczne, które staną się podstawą programu uchwalonego na pierwszym zjeździe wszechpolskim Obozu Narodowo-Radykalnego". Zjazd ten nigdy się nie odbył.

Projekt deklaracji przedstawił Jan Mosdorf - przywódca Obozu Narodowo-Radykalnego. Przedstawienie tego projektu wywołało złożenie trzech antyprojektów autorstwa B. Piaseckiego, W. Wasiutyńskiego i M. Reutta oraz częściowy antyprojekt Olgierda Szpakowskiego. Na podstawie tych pięciu prac została stworzona Deklaracja składająca się z trzech części a mianowicie: ogólnego wstępu, punktów programu, ogólnego zakończenia, przy czym żaden z tych antyprojektów nie osiągnął przewagi. Spowodowało to, że Deklaracja nie stanowiła jednej logicznej całości, lecz była tylko zbiorem koncepcji i najważniejszych zadań[9].

Czasopismo Sztafeta po ogłoszeniu Deklaracji, stanowiącej akt erekcyjny Obozu Narodowo-Radykalnego oraz po przemarszu ulicami Warszawy w dniu 3 maja 1934 r. 5 batalionów (2.500 osób) w zwartych szeregach, członków Obozu Narodowo-Radykalnego, osiągnęło ogromny wówczas nakład 150.000 egzemplarzy w samej tylko Warszawie[10].

Również w 1934 r. pojawiły się publikacje programowe publikowane po raz pierwszy w formie książek. Należały do nich publikacje autorstwa W. Wasiutyńskiego: "Zagadnienia Ziem Wschodnich", "Naród Rządzący", a także broszura O. Szpakowskiego: "Polska przeciw marksizmowi" oraz w 1935 r. "Duch czasów nowych, a Ruch Młodzieży" - pióra Bolesława Piaseckiego.

Po zdelegalizowaniu Obozu Narodowo-Radykalnego w lipcu 1934 r. oraz zlikwidowaniu (przynajmniej oficjalnie) czasopisma Sztafeta, Obóz Narodowo-Radykalny działał dalej w konspiracji. W następnym roku, w kwietniu 1935 r. nastąpił wewnątrz obozu rozłam na dwie struktury: ABC i Falangę[11].

W drugiej połowie 1935 r. zaczął ukazywać się utworzony przez B. Piaseckiego miesięcznik "Ruch Młodych" nazwany później główną kuźnicą programu Narodowo-Radykalnego. Pismo to stawiało sobie za zadanie omówienie i sformułowanie programu narodowo-radykalnego i przedstawiło je w 40 kolejnych numerach. Pisali do tego pisma B. Piasecki, O. Szpakowski, W. Wasiutyński, M. Reutt, W. Kwasieborski. Początkowo naczelnym redaktorem był W. Wasiutyński, później został Tadeusz Lipkowski.

Latem 1936 r. powstał tygodnik Falanga, który rozwijał i pogłębiał myśl narodowo-radykalną głównie w rubryce "O Polskę jutra".

Równolegle ukazywało się pismo ABC, które przedstawiało ideologię drugiej struktury, a mianowicie Obozu Narodowo-Radykalnego. Nazwami tych pism odróżnia się te dwie struktury, a mianowicie pierwsza nosi nazwę Ruch Narodowo-Radykalny Falanga, druga Obóz Narodowo-Radykalny ABC[12].

W czasopiśmie Falanga swoje poglądy przedstawiali :

B. Piasecki, wówczas już przywódca Ruchu Narodowo-Radykalnego (miał dopiero 23 lata), Z. Dziarmaga, Marian Reutt, W. Wasiutyński - naczelny redaktor

Falangi, Mateusz Liwski, Wojciech Kwasieborski, Jan Grabowski, Stanisław Cimoszyński - w 1937 r. był redaktorem naczelnym dwutygodnika Ruch Gospodarczy, G. Rob, Kazimierz Hałaburda. Wojciech Kwasieborski - był wydawcą czasopisma Szczerbiec, pisał jednocześnie do Ruchu Młodych. Wojciech Wasiutyński, był naczelnym redaktorem oprócz Falangi także Ruchu Młodych oraz Jutro. Większość z tych dziennikarzy pisała wcześniej na łamach Sztafety.

W 1936 r. powstał miesięcznik młodych artystów Ruch Kulturalny pod redakcją O.B. Kopczyńskiego. Czasopismo to było organem narodowo-radykalnym młodych artystów.

W następnym roku 1937 powstaje narodowo-radykalny dwutygodnik Ruch Gospodarczy. Redaktorem naczelnym tego czasopisma był Stanisław Cimoszyński.

W marcu 1938 r. te trzy czasopisma, a mianowicie: Ruch Młodych, Ruch Gospodarczy, oraz Ruch Kulturalny w miejsce dotychczasowych tytułów powołują miesięcznik narodowo-radykalny Przełom. Redaktorem naczelnym tego pisma został B. Piasecki. Do pisma tego pisali głównie St. Cimoszyński, B. Piasecki, O.B. Kopczyński - były redaktor naczelny Ruchu Kulturalnego, W. Kwasieborski, T. Lipkowski, A. Łaszowski, M. Reutt, W. Wasiutyński, M. Dietrich, W.J. Grabowski, M. Howorka.

Niezależnie od czasopism ściśle związanych z Ruchem Narodowo-Radykalnym, ukazywały się też pisma o charakterze narodowo-radykalnym, lub związane przez pewien krótki okres czasu wspólnym działaniem z Ruchem. Należały do nich takie czasopisma jak Młoda Polska - miesięcznik Związku Młodej Polski (ukazało się tylko 9 numerów na przełomie lat 1937/1938), którego redaktorem naczelnym był Jerzy Rutkowski. Innym pismem luźno związanym z Ruchem falangistowskim był częstochowski organ Stronnictwa Narodowego - niezależny tygodnik narodowy Częstochowska Gazeta Narodowa (wydawana na przełomie lat 1932/1939). Redaktorem naczelnym był Jan Rutkowski.

Dziennikarze, których nazwiska powtarzają się przy różnych tytułach czasopism przedstawiali i kształtowali poglądy społeczeństwa o Ruchu Narodowo-Radykalnym. Pisali artykuły do różnych gazet. Gazety te nie były hermetycznie zamkniętymi redakcjami z pełną obsadą etatową dziennikarzy. Często przyjmowały do druku artykuły, które były chętnie czytane przez przeciętnego czytelnika, a które utrzymywały nakłady gazety na określonym poziomie. Trudno jest więc wyciągnąć wniosek, iż sztandarowym czasopismem Ruchu Narodowo-Radykalnego była Falanga, gdyż do takich czasopism jak Jutro, Ruch Narodowy, Akademik Polski, Ruch Artystyczny, Ruch Gospodarczy, Falanga, pisali z reguły ci sami dziennikarze, a przynajmniej w rubrykach politycznych, bo o takie tu chodzi.

Po opublikowaniu w 1937 r. zasad Programu Ruchu Narodowo-Radykalnego, różne czasopisma prawicowe podejmowały dyskusję nad tym programem w tym, wydawałoby się tak odległe jak Gazeta Narodowa poprzez te najbliższe grupie redakcyjnej Falanga, a na ABC skończywszy. Aby zatem wysunąć pewne wnioski, które z artykułów i które z czasopism składały się na doktrynę Ruchu Narodowo-Radykalnego, koniecznym jest prześledzenie różnych artykułów tych dziennikarzy na łamach różnych czasopism o zróżnicowanym charakterze i nastawieniu. Niebezpieczeństwo tej metody polega na tym, że dziennikarz piszący do jeden z gazet, mógł pisząc do innej dostosować sposób podania czy przedstawienia poglądu organizacji zgodnie z oczekiwaniami redaktora naczelnego tej innej gazety.

Innym zagadnieniem jest to, że różni dziennikarze piszący do tego samego czasopisma, różnili się często diametralnie swymi poglądami. Jaskrawym przykładem, który najdobitniej może posłużyć dla przedstawienia tego zjawiska są dwa artykuły czasopisma Alma Mater. Jeden z tych artykułów pióra redaktora Mossakowskiego z 1937 r. bardzo krytycznie odnosi się do faszyzmu włoskiego, osoby wodza Mussoliniego, a przede wszystkim potępia totalitaryzm. To samo pismo kilka numerów wstecz zamieściło artykuł redaktora Podewskiego "15-lecie faszyzmu"[13], w którym Mussolini przedstawiony jest jako wybitna jednostka, osobowość, totalizm jako system dzięki, któremu Włochy stały się mocarstwem, imperium jakim nigdy dotąd nie były, o nieprawdopodobnym rozkwicie gospodarczym i społecznym.

Falanga również zamieściła w numerze 21 artykuł Jana Borzyna "Młody faszysta śni o wielkich czynach"[14], o których autor ostrożnie oceniając faszyzm włoski zadaje retoryczne pytanie "czy to dobrze, że lwia część młodego pokolenia włoskiego myśli tylko o wojnie i służbie wojskowej?". W numerze 7 z tego samego 1937 r. Falanga zamieściła ostry artykuł redaktora Dziarmagi, w którym autor artykułu przedstawił faszyzm jako jedyną siłę zdolną zapewnić swojemu narodowi szczęśliwy rozwój[15].

Przykładów można mnożyć, lecz wniosek jaki wypływa z tego zjawiska jest taki, że to samo czasopismo może mieć różny charakter, co przy ocenie programu Ruchu Narodowo-Radykalnego może doprowadzić do różnych osądów.

W tym okresie ukazywało się w Polsce kilkadziesiąt tytułów czasopism narodowych, do których w szczególności należały: Akcja Narodowa, Awangarda Państwa Narodowego, ABC, Akademik, Akademik Polski, Alma Mater, Dziennik Poznański, Głos Narodu, Gazeta Młodych, Gazeta Narodowa, Głos, Jutro, Kultura, Kurier Poznański, Kronika Polski i Świata, Falanga, Merkuriusz Polski, Młoda Polska, Myśl Polska, Myśl Narodowa, Narodowy Socjalista, Narodowiec, Młoda Wieś, Podbipięta, Polityka Narodowa, Prosto z Mostu, Pro Christo, Przegląd Katolicki, Przełom, Ruch Młodych, Ruch Gospodarczy, Ruch Kulturalny, Ruch Narodowy, Sztafeta, Szturmowiec Pracy - przemianowany na Żołnierza Pracy, Szczerbiec, Wielka Polska, Wieczór Warszawski, Warszawski Wieczór Narodowy, Zet. Zdecydowana większość z nich ukazywała się równocześnie. Niektóre jednak, wydawane w latach 1934-1939, po krótkim czasie przestawały się ukazywać. Powodem tego zjawiska były warunki ekonomiczne, decyzje władz zamykające pismo, czy łączenie się kilku pism w jedno o innej nazwie.

Na podkreślenie zasługuje fakt, że w miarę upływu czasu wzrastało zainteresowanie czasopismami narodowymi. Redaktor naczelny Falangi W. Wasiutyński tak określił charakter gazety: "Jesteśmy strażą przednią Przełomu Narodowego. Falanga jest bowiem pismem, które swój byt opiera wyłącznie na liczbie i zasięgu prenumeratów. Rozwój czytelnictwa Falangi jest nieomylnym znakiem rozwoju idei narodowo-radykalnej. W 1936 r. Falanga była wydana na 4 stronach o nakładzie 5.000 egzemplarzy, w 1937 r. już na 6 stronach, a nakład jej wzrósł dwukrotnie do 10.000 egzemplarzy. W 1939 r. zawiera 8 stron, a nakład wzrósł do 25.000 egzemplarzy, czyli w ciągu dwóch lat pięciokrotnie"[16].

Rozbieżności poglądów drukowanych w czasopismach narodowych nie zmieniło porozumienie - stworzenie wspólnego frontu różnych struktur narodowych.

Dnia 27 lutego 1938 r. kierownicy organizacji oraz pism narodowo-radykalnych na wspólnym zjeździe, który odbył się w Warszawie powołali Komitet Porozumienia Organizacji Narodowo-Radykalnych. Podstawowym celem utworzenia tego Komitetu była próba nadania Ruchowi półlegalnego statusu, chociaż propaganda zamieszczona w Falandze maskowała ten cel przedstawiając powstanie Komitetu jako stworzenie wspólnego frontu ideowego. Kierownictwo objął B. Piasecki. W skład Komitetu wchodziła:

1. Narodowa Partia Robotnicza, 2. Front Przełomu Narodowego, 3. Polski Front Falanga, 4. Narodowo-Radykalny Obóz Ruch Młodych, 5. Sekcje Młodych Stronnictwa Narodowego, 6. Ruch Narodowo-Radykalny, 7. Narodowa Organizacja Pracy, 8. Polska Organizacja Akcji Kulturalnej, 9. Falanga, 10. Przełom[17].

Różne struktury narodowe stały się regionalnymi filiami jednolitego Ruchu Narodowo-Radykalnego.

Zasadniczo jednak stworzenie Komitetu nie zmieniło poglądów Ruchu Narodowo-Radykalnego na podstawowe problemy dotąd przedstawiane szczególnie na łamach Falangi oraz Przełomu, natomiast wzmocniło organizację narodowo-radykalną.

Należy podkreślić, że program Ruchu Narodowo-Radykalnego został przedstawiony na łamach czasopism. Przywódca tego ruchu B. Piasecki był dziennikarzem teoretykiem podobnie jak jego najbliżsi współpracownicy. Przedstawiali oni zatem swój program, a także tendencje Ruchu. Stąd czasopisma są podstawowym źródłem poznania programu i praktyki struktur narodowo-radykalnych w tym Ruchu Narodowo-Radykalnego.

 

III   Pojęcie narodu w doktrynie Ruchu Narodowo-Radykalnego.

 

Ogromny wpływ na kształtowanie się poglądów na sprawę narodu miały wydarzenia we Włoszech, gdzie dominował faszyzm, w Niemczech, gdzie zwycięstwo odniósł narodowy socjalizm, w ZSRR z postępującą dyktaturą proletariatu oraz w Hiszpanii, na którą wojna domowa zwróciła oczy całego świata.

Stosunek do doktryn faszystowskich oraz komunistycznych zdeterminowany był głównie stosunkiem Polaków do tych narodów, w których doktryny te rozwijały się.

Zagadnienie Narodu w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego stanowiło podstawę i wyjście do dalszych zagadnień. Podstawą teoretyczną rozważań nad doktryną Narodowo-Radykalną stały się Zasady Programu Narodowo-Radykalnego opublikowane 10 lutego 1937 r. na łamach Falangi[18]. Najpełniejsza wykładnia pojęcia narodu znalazła swój wyraz właśnie w tych Zasadach Programu.

Teoretycy Ruchu tak przedstawiali to zagadnienie: zdaniem W. Wasiutyńskiego:

 "Jesteśmy narodowcami, podstawą naszej działalności jest miłość do naszego narodu. Otóż zupełnie inaczej patrzy na Naród, kto widzi w nim czynnik boskiego porządku świata, a inaczej ten, kto uważa go za przypadkowy twór biologicznego podłoża i skrzyżowania różnych wpływów kulturalnych. Postawienie na początku programu zasady - Bóg jest najwyższym celem człowieka - decyduje o tym, że nie idziemy błędną drogą pogańskiego nacjonalizmu. Naród jest wedle nas najwyższym związkiem społecznym, ale nie jest najwyższym celem, nie jest miarą wartości moralnych. Gdy się przyjmuje, że Naród jest najwyższym celem, to wówczas trzeba jak Żydzi, albo Niemcy uznać się za naród szczególny, wybrany, któremu cały świat ma podlegać, a taka fałszywa wiara musi prowadzić do katastrofy. Przeciwnie każdy naród ma swoje miejsce w planie świata, ma swoje szczególne zadanie, nieraz niezwykle zaszczytne i wielkie. Każdy naród jest potrzebny, a źródłem dumy narodowej ma być nie przeświadczenie, że się jest wybranym, i dlatego przez motłoch innych ludów znienawidzonym, lecz że spełnia w najlepszy sposób swoją misję. Zasada Bóg jest najwyższym celem człowieka ma jeszcze jedno wielkiej wagi znaczenie. Wyznacza ona właściwe miejsce człowieka wobec narodu"[19].

Z tak przedstawionego stanowiska wynika krytyka idei predyscynacji narodu, a więc uznania narodu za wartość samą w sobie. Koncepcję tak właśnie rozumianą lansowała w swoich publikacjach doktryna narodowo socjalistyczna oraz faszyzm włoski. Naród stał się wartością "wyabsolutnioną"19a.

Z doktryny Ruchu Narodowo-Radykalnego wynika, także że przywiązywał on ogromną wagę do wartości tradycjonalistycznych, zdeterminowanych historycznie. Naród, zdaniem teoretyków Ruchu nie jest wartością samą w sobie, lecz jest naturalnym produktem historii. W historii miejsce człowieka, jako członka wspólnoty narodowej, jest określone przez Boga, a więc wartość transcendentalną, moralną, religijną lecz nie polityczną. Tak więc, w doktrynie Ruchu Narodowo-Radykalnego, naród swój sens i cel historycznego rozwoju odzyskał w Bogu, podczas gdy w doktrynie faszyzmu włoskiego celem rozwoju życia narodowego i jego zasadą stawało się państwo totalitarne jako najwyższa wartość, sama w sobie. Tak więc faszyzm włoski, kreował własną religią polityczną[20] na wzór neoheglowski (Giovanni Gentile)[21].

Analogicznie rzecz wyglądała w narodowym socjaliźmie. Tam idea rasy majoryzowała koncepcję narodu afirmując koncepcję państwa także jako wartości absolutnej na wzór heglowski[22]. Tak więc o ile faszyzm włoski i niemiecki lansowały doktryny w stylu neopogańskim, za co były ostro krytykowane przez encykliki papieskie ("Non Abbiamo bisogno"[23], "Mit brenender Sorge")[24], o tyle Ruch Narodowo-Radykalny przedstawił swój stosunek do Boga i religii zasadniczo odmiennie. Idea narodu w doktrynie Ruchu Narodowo-Radykalnego była, jak się wydaje, przejawem nacjonalizmu konserwatywnego, podczas gdy faszystowska idea narodu miała charakter bardziej radykalny, statalistyczny.

Program narodowo-radykalny żądał od człowieka wyrzeczeń, pracy, poświęcenia dla narodu jako aktu woli i miłości jednostki, a jednocześnie obowiązku. Traktował naród jako organizm, którego komórkami są jednostki. Program jedności narodowej w pracy na rzecz narodu nie czynił z jednostki całkowicie podporządkowaną, nie liczącą się komórkę, ale wręcz przeciwnie, przyznawał indywidualnemu człowiekowi należne mu miejsce. Tworzenie wielkości narodu dokonywa się największym wysiłkiem charakteru i umysłu jego członków. Z lansowanego dogmatu - "w tworzeniu wielkości Narodu - szczęście i rozwój człowieka"[25] - wynika, że ten sam wysiłek duchowy wznosi wartość jednostki na najwyższy osiągalny poziom, uświadamia jej sens istnienia.

Odmienne miejsce w społeczeństwie zajmowała jednostka w doktrynie narodowego socjalizmu w Niemczech. Obowiązywała tam zasada "Du bist nichts, dein Volk ist alles" (ty jesteś niczym, twój naród jest wszystkim)[26].

Dla Polaków państwo i naród oznaczało coś zupełnie odmiennego, niż wynikało z doktryn innych państw. Okres prawie 150 lat niewoli wytworzył w psychice społeczeństwa polskiego tęsknotę do własnego państwa. Państwo było przez Ruch Narodowo-Radykalny utożsamiane z narzędziem dążeń dziejowych narodu,  zespolone z nim organicznie. Zasada czwarta programu Narodowo-Radykalnego głosiła, że państwo będzie narzędziem dążeń dziejowych narodu[27].

Teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego Stanisław Cimoszyński stwierdził: "Naród jest to więź najpełniejsza, współżycie ludzi złączonych wspólną przeszłością, ukochaniem ziemi ojczystej, wspólnota losów i dążeń dziejowych. Rozwój narodu, potęga, zdrowie pozwala jednostce osiągnąć pełnię własnego rozwoju"[28].

Na pojęcie narodu składały się więc dwa elementy, a mianowicie pierwszy: wspólność psychiczna czyli świadomość wspólnoty z narodem oraz drugi: element biologiczny, czyli przynależność do narodu która wywodzić się miała z faktu urodzenia się w tym narodzie.

Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego wyraźnie nadawali odmienną treść pojęciu "naród" i "państwo". Naród był przez nich traktowany jako najwyższy związek społeczny. Członkiem narodu był ten, kto wewnętrznie utożsamiał się z narodem, a jednocześnie przez swoich przodków wywodził się z tego narodu. Trafnie Jacek Majchrowski stwierdza: "Gdy naród w przyszłości stanowić będzie organicznie z państwem zespoloną jedność, tworzącą państwo jednonarodowe, również pojęcia narodu i państwa staną się tożsame. Zespolenie narodu i państwa miało być osiągnięte przez utworzenie Organizacji Politycznej Narodu, obejmującej stopniowo wszystkich Polaków i kierującej polityką państwową"[29].

Rola jednostki w narodzie jest wyznaczona przez ich wzajemną relację. Jednostki tworzą naród, naród zaś wychowuje jednostki. Jednostka pracuje dla narodu, poświęca się dla niego, tworzy wielkość narodu, a z drugiej strony naród daje jednostce możliwości jej rozwoju duchowego oraz rozwoju gospodarczego"[30]. Naród stanowił rację wyższą wobec jednostki, lecz jednocześnie nie stanowił nadrzędnego celu dążeń jednostki. Był historycznie ukształtowanym tworem. Stanowił zbiór jednostek utożsamiających się z nim i z niego wywodzących, nie zaś wyabstrahowaną instytucję. Z tego powodu, rozważając zagadnienie narodu w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego w porównaniu do doktryn faszystowskich, należy stwierdzić, że koncepcje narodu zaczerpnięte z doktryny Ruchu Narodowo-Radykalnego, były odmienne i różniły się od ideologii faszystowskich Włoch i Niemiec.

Pojęcie nacjonalizmu było konsekwencją sposobu widzenia narodu przez ideologów Ruchu. Teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego, M. Liwski przedstawił nacjonalizm następująco: "Nacjonalizm prawdziwy to twórcza praca dla narodu i państwa, budowanie ładu i porządku, a nie jakieś alarmy i burzenie opinii publicznej. Są trzy rodzaje państw:

a)   wielkie demokracje zachodu, b) państwa totalistyczne, c) państwa, które przypominają jedne i drugie, pośrodku między nimi, ale różnią się od nich, do nich należy Polska"[31].

Inny teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego, Kazimierz Hałaburda tak pisał o nacjonaliźmie:

"Cykl cywilizacji antropocentrycznej wychodził z założenia indywiduali­stycznego. Nie dobro społeczne było tu brane pod uwagę, ale interes jednostki - dążeniem reform ustrojowych było zapewnienie jednostce sytuacji jak najdogodniejszej, bez względu na to, w jaki sposób odbija się na losach zbiorowości i losach przyszłych pokoleń. Natomiast nacjonalizm wysuwa na plan pierwszy dobro narodu - interes jednostki musi tu być podporządkowany interesom ogółu, a zwłaszcza interesom przyszłych pokoleń narodu. Inaczej mówiąc demoliberalizm żył z kapitału nagromadzonego przez pokolenia minione i trwonił je gwoli wygodzie pokolenia żyjącego - nacjonalizm gromadzi zasoby sił moralnych i materialnych na przyszłość. Równość pomiędzy prawami i obowiązkami zapewnia narodowi najintensywniejszą i najofiarniejszą pracę jednostek i gwarantuje to jednostce poczucie równości wobec innych. Nacjonalizm nie jest szablonem, nie jest teoretyczną doktryną dostosowaną do żywego organizmu narodu. Inną treść i formę ma nacjonalizm japoński, inną faszyzm włoski, narodowy socjalizm, inną Ruch Narodowo-Radykalny. Każdy z tych nacjonalizmów nawiązuje do tradycji i właściwości psychicznych swego narodu, to też nacjonalizmy te od razu w sensie prawnym stają się wzorem moralnych norm danego narodu. W rezultacie nawet surowe prawa nie są przez narody odczuwane jako jarzmo, przeciwnie, mimo zaostrzenia ustawodawstwa, narody dopiero teraz są wolne, gdyż bytują w naturalnych dla siebie warunkach. Pomiędzy dawnymi formami ustrojowymi, a poczuciem narodowym była kolosalna dysproporcja. Dawne cywilizacje były kosmopolityczne, wytworzone przez ludzi bez ojczyzny, z żadnym narodem nie związane. Natomiast ludność państw Europy przez ten czas wykształciła się ostatecznie w narody, chcąc żyć wedle norm narodowych. Co kosmopolita odczuwa jako moralne, co mu daje poczucie obywatelskiej wolności, to dla człowieka narodu jest niewolą i odwrotnie. Dziś obowiązują normy dawnego ustroju tak zwanego "demokratycznego", a właściwie kosmopolitycznego, kupieckiego i racjonalistycznego. Naród polski odczuwa je jako obce sobie i narzucone. Natomiast moralnie to znaczy swobodnie, bytują w tych warunkach kosmopolityczne elementy na czele z żydostwem. Polacy swobodnie i naturalnie poczują się w ustroju nacjonalistycznym, zgodnie z psychiką narodową"[32].

Zygmunt Dziarmaga, podobnie jak to przedstawił M. Liwski, wypowiadał się o nacjonaliźmie przez pryzmat obowiązków dla Narodu:

"Mamy to głębokie przeświadczenie, że oddając się bez reszty pracy dla dobra Narodu - spełniamy swój żołnierski obowiązek wobec Ojczyzny. Nasze osobiste szczęście zależy od zbiorowego szczęścia Polaków. Żadna przeszkoda i żadna siła nie powstrzyma nas na drodze ku osiągnięciu tego zbiorowego szczęścia, które zdobyte zostanie przez budowę wielkiego Państwa naszego Narodu"[33].

W innym artykule zatytułowanym "Zwycięski marsz polskiego nacjonalizmu" napisał:

"Każdy wielki ruch polityczny musi mieć nie tylko dobre kierownictwo i dobrą organizację, ale odpowiadać musi przede wszystkim żywotnym interesom narodu, który go stworzył i duchowi epoki w jakiej ma się rozwijać - musi mieć wreszcie pełny, jasny i mocny program . Warunki te spełnione zostały na ogół przez faszyzm i hitleryzm, dlatego dzisiaj Włochy i Niemcy są potęgami na miarę światową zapewniając swoim narodom szczęśliwy rozwój. Trzeba wyplenić bierność, klasowość, krzywdę i nędzę, brudny interes jednostki"[34].

Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego wiele uwagi poświęcili zagadnieniom nacjonalizmu w kontekście wolności jednostki. W państwach systemu totalitarnego typu faszystowskiego, jednostka nie liczyła się wcale, chociaż propaganda faszystowska poświęcała jednostce wiele miejsca.

Zdaniem Kazimierza Hałaburdy:

"Wolność istnieje tam, gdzie jednostce wszystko wolno - tak pojmują wolność anarchiści. W praktyce jest to niewola szerokich mas terroryzowanych przez klikę krzepkich i bezceremonialnych bandytów. Wolność istnieje tam, gdzie jednostce wolno robić wszystko, pod warunkiem, aby to nie krępowało wolności innych - tak pojmują wolność liberalni, fałszywie dziś zwani demokratami"[35].

Kazimierz Hałaburda oceniał stopień wolności przez pryzmat prawa jednostki w społeczeństwie. Było to kryterium, którym posługiwali się teoretycy pozytywistycznych koncepcji państwa i prawa. Zagadnienie to przedstawił następująco:

"W państwie całe prawodawstwo sprowadza się do ustalenia, co nie krępuje wolności innych, ale człowiek zawsze dąży do podporządkowania sobie innych, więc nieustannie wyszukuje luki w istniejącym ustawodawstwie, im ktoś jest sprytniejszy, tym luki te prędzej dostrzega. Ostatni spryciarze wyzyskują mniej giętkich i moralniejszych, a liczba ustaw rośnie. Zasada głosi, że każdy obywatel musi znać prawo - w ustroju demo-liberalnym nawet prawnicy nie znają wszystkich obowiązujących praw, gdyż liczba ustaw przekracza dziesiątki tysięcy. Ostatecznie rządzą naiwnymi masami "wolnych" obywateli, bezczelni, sprytni i bogaci"[36].

W dalszej części przedstawionego wyżej artykułu, prezentuje następującą definicję wolności:

"Wolność istnieje tam, gdzie obowiązujące prawa są zgodne z nakazami powszechnej moralności - tak pojmują wolność nacjonaliści. Jest to jedyne realne pojęcie wolności. Ludy, szczepy, plemiona i narody przechodziły różne koleje, na przestrzeni ich dziejów wykształciły się u nich różne typy moralności, działają w ich duszach odmienne zakazy i nakazy. Gdy obowiązuje prawo zgodnie z tymi nakazami i zakazami, jednostka czuje się wolna, choćby prawa te, biorąc obiektywnie były nawet surowe"[37].

Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego traktowali nacjonalizm jako twórczą pracę dla narodu. Praca dla narodu jest obowiązkiem każdego Polaka, a jednocześnie szczęściem jakie mu ta praca przynosi. Dobro Narodu jest nadrzędne nad interesem jednostki. Interes jednostki podporządkowany jest dobru ogółu oraz interesom przyszłych pokoleń Narodu.

Drogę do nacjonalizmu stanowi praca, gromadzenie i powiększenie dóbr materialnych i sił moralnych. Nacjonalizm to nie tylko praca dla Narodu, ale także i kult dla tradycji narodowych. Dostosowanie postaw społecznych i obowiązującego prawa do tradycji tworzy faktyczną wolność dla Narodu i każdej jednostki. Szczególnie silnie akcentowane było połączenie norm moralnych wywodzących się z tradycji i wychowania w duchu narodowym z normami prawa.

Stosunki prawne pomiędzy ludźmi, te które regulują ich prawa i obowiązki nie powinny być ustanowione przez organy ustawodawcze w oderwaniu od prawa naturalnego ale przez normy zwyczajowe, obyczaje, tradycję, moralność. One powinny stanowić wyznacznik obowiązującego prawa. Od stopnia powiązania tych norm z prawem będzie zależał stopień wolności jednostki w narodzie i państwie. Tak przedstawiona zależność będzie stanowić wolność dla nacjonalistów, a ograniczenie dla ludzi o poglądach internacjonalistycznych, za jakich uważani byli komuniści i Żydzi. Komuniści, gdyż wynikło to z idei walki klas, a Żydzi, gdyż wynikło to z dogmatu religii o "wybranym Narodzie żydowskim i uprzywilejowaniu wobec innych narodów".

Zdaniem teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego, a w szczególności K. Hałabudry równość absolutna jednostek w społeczeństwie jest niemożliwa. Ludzie nie są - jak twierdził - produktem seryjnym. Reprezentują różne poziomy inteligencji, siły, energii, zdolności, wytrwałości i pracowitości. Nawet równość wobec prawa nie zawsze może być realizowana. Przykładem takim jest system liberalny, gdzie praktyczna równość majątkowa przekreśla teorię równości wobec prawa. Co więcej, dziedziczność majątkowa gwarantuje tu dziedziczność przywileju bogatego, chociaż nie prawnego, ale realnego. Ostatecznie w praktyce możliwa jest tylko jedna forma równości, a mianowicie równość szans wyrażająca się zasadą równowagi pomiędzy prawami i obowiązkami. Tak pojęta równość cechuje rządy nacjonalistyczne[38].

Zdaniem Kazimierza Hałaburdy:

"Socjalizm od samego początku był antydemokratyczny, głoszący zupełnie słusznie, że system parlamentarny uchodzący za wyraz demokracji, będący pewną formą liberalizmu jest w istocie swej ustrojem timomokratycznym - rządami bogatego mieszczaństwa asymilującego się z ziemiaństwem. Socjalizm - w swych założeniach to produkt dialektyki materialistycznej, międzynarodowy i antydemokratyczny został tylko dla celów propagandowych połączony z nacjonalizmem - ruchem idealistycznym, antykosmopolitycznym Hitler, aby uzyskać, zdobyć posłuch u mas musiał nazwać swój ruch narodowym socjalizmem, posłużyć się frazesem i wówczas zdołał naród przekonać, zjednoczyć i pchnąć na drogę ku wielkości. Socjaliści, którzy przez kilkadziesiąt lat swego istnienia krytykowali i zwalczali demo-liberalizm, naraz ogłosili się obrońcami demokracji i liberalizmu. Takie stanowisko jest sprzeczne z pierwotnymi założeniami socjalizmu, a stworzone zostało wyłącznie dla celów propagandowych mających zjednać im poparcie"[39].

Jego zdaniem w państwach demoliberalnych, w systemie parlamentarnym rządzą w imieniu mas niewielkie kliki partyjnych przywódców i zawodowych polityków. Są to rządy w imieniu mas, ale nie zgodne z wolą tych mas. Przykładem takich rozbieżności były Francja i Niemcy. Francja z jej parlamentarnym ustrojem, szerokimi wpływami komiternu jest jednocześnie krajem o rosnącej słabości ekonomicznej i politycznej. Porównując z nią Niemcy, które są pozbawione parlamentaryzmu i krajem tym nie rządzą same masy, państwo to rozrosło się w potęgę. Wytłumaczeniem tego zjawiska jest to, że Niemcy rządzeni są zgodnie z wolą całego narodu, zgodnie z życzeniem Niemców. Tak więc punkt ciężkości dobrobytu i potęgi państwa należy upatrywać w rządach zgodnych z wolą narodu[40].

Inny teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego A.J. Reutt był zdania, że: "Ruch Narodowo-Radykalny odznacza się przede wszystkim tym, że jest to grunt przepojony głęboką sprawiedliwością. Duch sprawiedliwości to najistotniejsza cecha polskiej myśli narodowo-radykalnej[41].

Idea prezentowanej zasady sprawiedliwości miała odnosić się przede wszystkim do zagadnienia egalitaryzmu w społeczeństwie o ustroju narodowo-radykalnym. Teoretyk ten tak przedstawił powyższą ideę:

"Zgodnie z doktryną narodowo-radykalną, wszyscy dobrej woli członkowie Narodu są równouprawnionymi obywatelami kraju, a więc obowiązek sprawiedliwości w naszym rozumieniu sprowadza się do dążenia by w życiu narodu została urzeczywistniona zasada, posuniętej do najdalszych granic równości w rozdziale zarówno dóbr kulturalnych, jak i gospodarczych. Chodzi o to, by wszyscy w jak najbardziej równym stopniu uczestniczyli w rozdziale dochodu społecznego i mogli zająć stosownie do swych umiejętności i dobrej woli służenia ojczyźnie, należne stanowisko w hierarchii polskiej Narodu"[42]. Idea jakiej wiernie służy Narodowy Radykalizm wpływa już nie tylko z przeświadczenia, że wszyscy członkowie Narodu są równi co do natury, że są współtowarzyszami idącymi przez życie, nie mogącymi obchodzić się bez czynnej pracy i usług, że są wreszcie współbraćmi.

Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego przeczyli tezie równości ludzi między sobą. Uznawali jedynie równość szans danej każdemu człowiekowi. Lansowali tezę, że "zniknąć musi odrębna kultura inteligencko-szlachecka i odrębna kultura chłopska. Powstanie wówczas jako własność każdego Polaka jednolita kultura narodowa"[43]. Z zasady egalitaryzmu teoretycy Ruchu przyjęli tylko wspólną kulturę oraz przynależność do jednego narodu. Wspólność kultury w tym wypadku należy także rozumieć jako "jednolitość kultury" - pogląd tak znamienny dla systemu totalitarnego. Odrzucali natomiast liberalizm Spencera i Comte tworzący mit równowagi, w którym widziano ideał społeczny i polityczny. Odrzucali więc także równowagę sił między monteskiuszowskim trójpodziałem władzy. Poglądy teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego przypominają w dużej mierze koncepcje filozoficzne rewolucji konserwatywnej, a w szczególności Gisethera Wirisinga[44].

Ten profaszystowski kierunek, torujący drogę dyktaturze hitlerowskiej wyrażający antytezę demokracji parlamentarnej w wydaniu Wirsinga przedstawia "państwo szczęśliwości". Podstawą tej "szczęśliwości" miało być zjednoczenie sił duchowych narodu i autorytarny charakter władzy. Większość poglądów składających się na tak zwany "rewolucyjny konserwatyzm" w Niemczech zaowocował w poglądach nacjonalistycznych. W tym zakresie jak sądzę wpływał także na poglądy teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego.

Faszystowska teoria narodu w wydaniu Mussoliniego wychodzi z rozróżnienia i przeciwstawienia narodu pojmowanego jako fakt moralno-historyczny oraz narodu tworzonego w kształcie monolitu politycznego w państwie. W znaczeniu faktu moralno-historycznego, naród włoski miał być społecznością opartą na wspólnocie: języka, tradycji i kultury[45]. W tym zakresie poglądy faszystów i teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego w dużym stopniu były zbieżne ze sobą.

 

                        IV     Organizacja Polityczna Narodu

 

            Elita władzy, zdaniem współczesnego socjologa Wesołowskiego, jest produktem struktury politycznej społeczeństwa. Należą do niej ci, którzy biorą udział w procesie kształtowania i podejmowania decyzji państwowych. Ich władza polega bądź na możliwości wywierania bezpośredniego wpływu na tych, którzy podejmują decyzje, bądź na samym uczestnictwie w procesie podejmowania decyzji[46]. Takie rozumienie elity władzy jest typowe dla prac wszystkich "elitystów"- od Pareta i Moski poczynając, a na Millsie, Hunterze i Dahlu kończąc. Teorię elity władzy stworzył Pareto. Według jego teorii demokracja jest iluzją. W rzeczywistości władzę sprawują elity. Ma to miejsce zawsze i dotyczy każdej władzy. Istota tej teorii polega na tym, że władzę tworzy mała grupka ludzi - elita - i to ona sprawuje rządy. Z upływem czasu elita zamyka się w sobie i nie dopuszcza do rządów nikogo więcej. Na skutek utraty kontaktu z masami, co jest zwykłą konsekwencją oraz nieuzupełnianiu składu przez dopływ "najlepszych"- degeneruje się. W pewnym momencie pojawia się inna grupa, przeciwna rządzącej elicie, tak zwana kontrelita, która dąży do przejęcia władzy w miejsce tamtej. Powstanie kontrelity jest naturalną cechą rozwoju każdego społeczeństwa, jest koniecznością wynikającą z praw socjologii. Zastąpienie starej elity władzy przez nową, ma charakter stale powtarzającego się cyklu społeczno-historycznego[47]. Należy odróżnić w teorii elity władzy wpływ na proces podejmowania decyzji od uczestniczenia w podejmowaniu decyzji. Decyzje zapadają zasadniczo w trzech gałęziach rzadów, a to: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Wpływ zewnętrzny na tę decyzję wywierają różne struktury, a w szczególności partie polityczne. Doktryna faszystowska we Włoszech przedstawiła teorię, która różniła się od teorii Pareto. Teoria faszystowska głosiła, że wyciągnęła prawidłowe wnioski z tak przedstawionej teorii Pareto oraz ulepszyła ją budując system "doskonałego" elitaryzmu. Doktryna ta twierdzi, że w państwie faszystowskim zostanie wyeliminowana walka elit o władzę. Zostanie ona zastąpiona systemem perlamentarnej edukacji elity. Oprócz edukacji zostanie zapewniony systematyczny dopływ "najlepszych" ze społeczeństwa, co wykluczy możliwość degeneracji elity. Tej selekcji najlepszych oraz organizacja wymiany członków rzadzącej elity, a także edukacji miała dokonywać partia faszystowska, kierowana przez charyzmatycznego wodza. Faktycznie teoria faszystowska przedstawiła władzę oligarchii wyobcowaną ze społeczeństwa i narzuconą mu przez zmilitaryzowaną bojówkę jaką była Narodowa Partia Faszystowska[48].         

Idea elity władzy dotyczyła roli faszystowskiej partii w systemie państwa i władzy oraz metod selekcji i edukacji jej elity. W Niemczech partia faszystowska została usytuowana ponad państwem, we Włoszech natomiast partia stała się instytucją państwa[49]. Ruch Narodowo-Radykalny odrzucał w przyszłym narodowo-radykalnym ustroju istnienie partii politycznych. Wyrażone to zostało w Zasadach Programu Narodowo-Radykalnego z dnia 10 lutego 1937 r. w tezie 6: "Partie polityczne przestaną istnieć, tajne organizacje będą wytępione"[50].

Jednakże w części "Wielka Polska" przedstawiając ustrój przyszłej Polski, znalazło się kilka zasad, które wprowadzały pojęcie Organizacja Polityczna Narodu. Określona została ona przez zasady "Państwo będzie oparte na jednej, powszechnej, dobrowolnej, hierarchicznej Organizacji Politycznej Narodu", a dalej "Organizacja Polityczna Narodu da każdemu Polakowi rzeczywisty udział w rządach"[51].

Na tle analizy teorii elity władzy nasuwa się pytanie, czym właściwie miała być Organizacja Polityczna Narodu. Skoro teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego odrzucali pojęcie klasy społecznej, odrzucali istnienie partii politycznej, a z drugiej strony wprowadzili strukturę, która miała mieć tak doniosłe znaczenie dla ustroju jak analogicznie partia polityczna. Koniecznym się stało dokonanie analizy i porównanie między Organizacją Polityczną Narodu, a partiami faszystowskimi, która to analiza może dać odpowiedź na pytanie: czy Organizacja Polityczna Narodu miała być faktycznie partią polityczną o charakterze monogamicznym. Nadto czy jest to jeden z objawów nawiązania teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego do idei faszystowskich Włoch. Zachodziło pytanie czy Organizacja Polityczna Narodu miała dokonywać wyboru władzy, czy była strukturą państwową, czy strukturą ponadpaństwową, kto miał tworzyć jej kierownictwo i kto miał dokonywać wyboru kierownictwa, a zatem czy struktura ta przypomina strukturę partii faszystowskich.

Teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego Jan Olechowski był zdania, że:

"parlamentarne wybory organizowane raz na kilka lat, zwłaszcza przy zastosowaniu ordynacji wyborczej, są parodią faktycznego udziału jednostki w rządach. Dzisiaj zaś masy ogłupiałe przez agitatorów, lub zależne od czynników administracyjnych żyją poza państwem, nie biorąc udziału w kwestiach dotyczących najistotniejszych zagadnień bytu narodu. Polityka narodu jest skupiona w rękach grupy ludzi, bynajmniej nie reprezentujacych woli całego narodu, a jednostka pozostaje na stanowisku biernego obserwatora"[52].

Tym samym Jan Olechowski przedstawił pogląd na elitę władzy, która jego zdaniem osiągnęła monopol na władzę pozbawiając zupełnie ludzi nie należących do elity możliwości wpływu na kierowanie państwem. Odrzucał taką formę rządów, powierzając sprawowanie ich w przyszłym ustroju Narodowo-Radykalnym Organizacji Politycznej Narodu, która "Wciągnie bierne masy narodu do pracy i tworzenia wielkości Narodu"[53].

Inny teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego M. Liwski przedstawił zbliżony pogląd w zakresie władzy do poglądu Jana Olechowskiego:

"Dobro Narodu i państwa wymaga, aby wszyscy zostali wciągnięci do twórczej pracy przy budowie wielkości Narodu i potęgi państwa. Z jednej strony obowiązek uczestniczenia w tym, a z drugiej możliwość jej powodzenia. Obowiązek przez wychowanie, możliwość przez odpowiednie zorganizowanie państwa. Organizacja Polityczna Narodu, czyli właściwy rząd narodowy kieruje przez swoje sekcje terytorialne lub zawodowe każdym odcinkiem życia Narodu. Rzeczywistość tego udziału w rządach zapewni przede wszystkim hierarchiczna struktura Organizacji Politycznej Narodu. Każdy Polak będzie miał powierzony sobie odcinek pracy, odpowiadający jego wartości osobistej i kierując nim będzie brał czynny udział w rządach państwem, mogą swą działalnością wpłynąć na losy Narodu. Nie przez politykowanie, wiecowania, głosowanie, a przez codzienną pracę na powierzonym sobie odcinku będzie każdy Polak budował wielkość Narodu, będzie wpływał na jego losy, będzie kierował go na odpowiednią drogę rozwoju dziejowego i to jest rzeczywisty udział w rządach"[54].

M. Liwski jednoznacznie definiował Organizację Polityczną Narodu jako rząd. Nie był to jednak rząd w rozumieniu dotychczasowych rządów - elity, lecz inny twór, który z każdego stanowiska tworzył stanowisko rządowe.  A zatem można przyjąć,    że ta wielka ilość stanowisk tworzących rząd, zbliża grupę rządową do ilości wszystkich stanowisk decyzyjnych w narodzie, a zatem odbiega od schematu zamkniętej grupy rządzącej. Stanowiska decyzyjne w państwie nie oznaczały w rozumieniu teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego tylko stanowisk  kierowniczych, lecz oznaczały wszystkie stanowiska, na których praca może mieć jakikolwiek wpływ na rozwój państwa, narodu. Mogły to być także stanowiska podstawowe. Warunkiem jednak była praca na powierzonym sobie stanowisku pracy. Z tego można wysunąć wniosek, że w tak rozumianej strukturze mogli znajdować się ludzie, którzy by nie należeli do grupy rządowej. Potencjalnie zawsze mieli prawo przynależności do Organizacji Politycznej Narodu, ale dopiero przynależność dawała im prawo do sprawowania rządów.

Powstawało zagadnienie hierarchii tak rozumianej struktury organizacyjnej, a jednocześnie zagadnienie wyboru reprezentacji na najwyższym szczeblu Organizacji Politycznej Narodu. Strukturę tę przedstawił G. Rob: -"Na siły organizacyjne składają się trzy składniki: ośrodek decyzyjny, kadry wykonawcze, masy współdziałające"[55]. G. Rob był zdania, że załamanie się siły organizacyjnej Narodowej Demokracji, zwichnięcie linii politycznej obozu Narodowo-Radykalnego było warunkiem błędów organizacyjnych - zasady hierarchii. Zarzucał, że kierownictwo tamtych organizacji przyjęło strukturę typu lożowego. Kierownicy tych struktur przyjmowali linę decyzji wobec swoich podwładnych, ale nie wobec siebie samych. Formalna hierarchia obowiązywała jedynie "w dół", "góra" natomiast nie była w stanie wyłonić ze swego grona kierownika, który by wziął na swe barki pełną odpowiedzialność. Kierownictwo "na górze" nie było też zdolne podporządkować się lojalnie takiej jednostce. Tezą przewodnią takiego stanowiska G. Rob było to, że: "zbiorowe ciała są zdolne rządzić a nie czynić"[56]. Tym samym więc, proponowana struktura Organizacji Politycznej Narodu nie miała być monolitem, lecz miała być zróżnicowana strukturalnie, a na jej czele miała stanąć jednostka - wódz, o szczególnych cechach, dzięki którym by mógł kierować całością organizacyjną oraz być ideowym przywódcą.

Sposób obsadzania poszczególnych szczebli drabiny hierarchicznej Organizacji Politycznej Narodu przedstawił inny teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego Stefan Lubicz :

"Ludzie są różni. Właściwy człowiek na właściwym miejscu - oto dewiza czasów, które idą. Jednym trzeba dać większą władzę, innym mniejszą. Ocena tego, kto jest lepszy należeć będzie do trzech probierzy : a) charakteru, b) umysłu, c) ofiarności. Jeżeli ktoś jest zdolniejszy - mądrzejszy, energiczniejszy niż inny, tym większy ciąży na nim obowiązek zużytkowania tych zdolności dla dobra Narodu, tym większym przestępstwem z jego strony jest obojętność i lenistwo. Im większa władza, tym większe obowiązki i większa odpowiedzialność. Probierzem wartości Polaka są wyłącznie jego charakter, praca, zdolność i poświęcenie"[57].

W tym miejscu należy podkreślić, że teoria V. Pareta "krążenia elit" opiera się na założeniu, że z szerokiej, biernej masy ludzkiej permanentnie wyłania się grupa o wzmożonym popędzie mocy i władania. Pareto postulował, by  na wzór stopni dawanych w szkole za wyniki w nauce, określić skalę, która pozwoli ocenić zdolności poszczególnych ludzi w określonych gałęziach aktywności społecznej. Po przeprowadzeniu takiej klasyfikacji można będzie wydzielić grupę ludzi, która zdobędzie najwyższe wskaźniki w sferze ich działalności. Z grupy tej to znaczy elity, proponował Pareto wydzielić wyższą i węższą elitę rządzącą[58].

Jak z powyższego wynika kierowanie państwem odbywało się przez kierowanie swoim odcinkiem pracy, powierzonym ze względu na predyspozycje osobiste. Każdy szczebel organizacji miał zakres władzy, a także odpowiadający mu zakres obowiązków. Proporcjonalnie do władzy i obowiązków obowiązywała jednostkowa odpowiedzialności, która była jednocześnie gwarancją prawidłowości tej struktury. Im wyższe stanowisko, tym większa odpowiedzialność. Każdy zatem kto chciał, kto posiadał odpowiednią władzę, energię, zmysł organizacyjny, mógł zajmować odpowiednie dla siebie stanowisko w tej strukturze. Równocześnie równowaga pomiędzy obowiązkami a odpowiedzialnością wykluczała rywalizację o wyższe stanowisko, gdyż szła za tym wyższa odpowiedzialność.

W tak rozumianej strukturze nie mogła powstać hermetyczna elita władzy, nie było też walki o władzę. Dodatkową gwarancją zabezpieczenia przed rywalizacją o wysokie stanowiska było to, że na wyższych szczeblach organizacyjnych nie można było osiągnąć wyższych dochodów. Cała struktura była oparta na świadomości obywateli, że są komórkami jednego organizmu i praca każdego z nich stanowi o sile całego państwa.

Dla członków Organizacji Politycznej Narodu ustanowiony miał być specjalny kodeks polityczny. Kodeks, który zagwarantuje odpowiedzialność jednostkową hierarchicznej struktury tego rządu. Kodeks ten karać miał dodatkowymi karami przestępstwa członków organizacji. Wysokość tych kar miała się zwiększać w miarę posuwania się w hierarchii politycznej narodu. Kodeks polityczny miał przewidywać również kary szczególne za przestępstwa polityczne, których nie przewiduje żadne prawo karne[59]. Tak rozumiana struktura znajdowała swój wyraz w Zasadach Programu Narodowo- Radykalnego 7 oraz 8, które stanowiły :

"Organizacja Polityczna Narodu da każdemu Polakowi rzeczywisty udział w rządach" oraz "Hierarchia Organizacji Politycznej Narodu będzie oparta na zasadach :

a) im wartościowszy charakter - tym lepsze warunki pracy i im większa ofiarność - tym większa władza,

b) im większa władza, tym większe obowiązki, większa odpowiedzialność jednostkowa,

c) pieniądz nie może być szczeblem do władzy, władza nie może bogacić,

d) zasługi przeszłości nie mogą być dla rządzących źródłem przywilejów"[60].

M. Litewski traktował przyszłą Organizację Polityczną Narodu jako strukturę mającą realizować naczelne zadania w przyszłej Polsce. Przedstawił ją jako organizację mającą zjednoczyć cały naród w dążeniu do potęgi. Teoretyk ten zaznaczył charakterystyczne cechy organizacji:

"Organizacja Polityczna Narodu może być w państwie tylko jedna, gdyż to dopiero zapewnić może całkowitą jednolitość nie tylko polityki państwowej, ale co najważniejsze jedność psychiczną wszystkich Polaków. Państwo współczesne posiada zadanie nie tylko regulowania stosunków pomiędzy obywatelami, ale przede wszystkim ich wychowania. Wychowanie nie tylko młodych pokoleń, ale i każdego człowieka przez cały okres jego życia. Wychowanie to odbywa się przez oparcie całego życia indywidualnego i zbiorowego na prawach bezwzględnych. Państwo powoływane jest do realizacji prawd bezwzględnych i do prowadzenia człowieka ku ostatecznemu celowi. Dlatego państwo musi być oparte na jednej tylko Organizacji Politycznej Narodu, która będzie ten jeden zasadniczy cel urzeczywistniać.

Powszechność Organizacji Politycznej Narodu wyrażać się będzie w umożliwieniu dostępu do niej wszystkim Polakom. Żaden członek Narodu nie może być odsunięty od wpływu na losy Narodu i od ponoszenia związanych z tym obowiązków. Wprost przeciwnie. Musi być uczynione wszystko, by każdy Polak uświadomił sobie, że nie może stać z daleka od twórczości narodowej i wyciągnął stąd faktyczne konsekwencje. Zasada ta musi być uzupełniona następną tj. dobrowolnością"[61].

Tak przedstawiona Organizacja Polityczna Narodu, jej struktura, cele oraz cechy charakterystyczne prowadzą do wniosku, że faktycznie miała być partią w systemie monogamistycznym.

Wskazują na to takie cechy jak :

a) miała być zorganizowaną formalnie strukturą z kierownictwem, a na jej czele powinien stanąć wódz obdarzonymi szczególnymi cechami.

b) struktura miała być powszechna, dobrowolna, hierarchiczna - tak jak każda partia w początkowym okresie,

c) jedna - co w konsekwencji miało tworzyć jednolitość polityki państwowej oraz jedność psychiczną  Polaków pod kierunkiem tej organizacji,

d) struktura ta miała stanowić jednocześnie rząd, była zintegrowana w państwem,

e)   celem jej było zjednoczenie wszystkich Polaków oraz regulowanie stosunków miedzy obywatelami i to zarówno publicznych jak i prywatnych przez oddziaływanie indywidualne i grupowe,

 

f) klasyfikowała ludzi i wyznaczała każdemu odpowiedni szczebel w hierarchii organizacji i tym samym państwa,

g) zastrzegała dla siebie funkcję wychowawczą i to wobec młodzieży oraz dorosłych. Cechy te przypominają cechy charakteryzujące dla partii faszystowskich.

Koniecznym dla przeprowadzenia analizy czy w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego występują cechy faszyzmu jest porównanie do partii faszystowskich Włoch i Niemiec. Zgodnie z wyrażoną powyżej tezą, Organizacja Polityczna Narodu miała być partią polityczną. Porównanie zatem tej partii do Narodowej Partii Faszystowskiej Włoch oraz NSDAP prowadzi do wniosku, iż wiele cech charakterystycznych dla tych partii znalazło swoje odzwierciedlenie w celach Organizacji Politycznej Narodu.

We Włoszech partia faszystowska stała się instytucją państwa[62]. Charaktery­stycznym dla wszystkich partii faszystowskich jest to, że pozostają w bardzo ścisłym związku z instytucjami państwowymi, odmienne niż partie w innych systemach władzy, które nie identyfikują się z państwem.

Zgodnie z konstytucją Włoch - Kartą Albertyńską formalnie władzę wykonaw­czą sprawował król za pośrednictwem rządu. Na czele rządu znajdował się premier, który był jednocześnie szefem tego rządu. Był odpowiedzialny wobec króla za ogólne kierownictwo polityczne rządu. Dekret króla o nominacji szefa rządu kontrasystował sam szef rządu, natomiast o jego odwołaniu - następca na to stanowisko. Król mianował i odwoływał ministrów na wniosek szefa rządu. Szef rządu mógł być jednocześnie kierownikiem kilku resortów. W ten sposób Mussolini, który był szefem rządu, był jednocześnie kierownikiem sześciu kluczowych resorów. Szef rządu decydował o tym, jaka sprawa należąca do kompetencji parlamentu, jak i senatu była umieszczona w porządku dziennym obrad. Nadto, szef rządu był jednocześnie prezesem Wielkiej Rady Faszystowskiej. Zwoływał jej posiedzenia i ustalał porządek obrad. Dekret króla o nominacji na członka Wielkiej Rady Faszystowskiej następował na wniosek szefa rządu. Członkami Wielkiej Rady Faszystowskiej byli z mocy samego prawa: prezydent senatu i parlamentu, ministrowie spraw zagranicznych, sprawiedliwości, skarbu, oświaty, rolnictwa oraz korporacji, a także prezydent Akademii Włoskiej, szef policji, prezes trybunału specjalnego, prezesi narodowych konfenderancji syndykatów przemysłu i rolnictwa. Na wniosek szefa rządu Wielka Rada Faszystowska sporządziła listę kandydatur na stanowisko następcy szefa rządu, ministrów i wiceministrów. Statut partii faszystowskiej był wydany na wniosek szefa rządu, a zatwierdzony dekretem króla.[63].

Partia faszystowska posiadała monopol osadzania urzędów publicznych i stanowisk kierowniczych. Na jej czele znajdowała się Wielka Rada Faszystowska. Do jej kompetencji należało układanie listy kandydatur na deputowanych do parlamentu, opiniowanie ustaw, w tym obligatoryjne opiniowanie ustawy w sprawach sukcesji tronu, uprawnień korony, składu i zakresu działania senatu i parlamentu, kompetencji szefa rządu, uprawnień władzy wykonawczej, ustroju syndykalistyczno- korporacyj­nego oraz w sprawach zachodzących pomiędzy państwem a Watykanem. Nato Wielka Rada Faszystowska prowadziła listę kandydatów na stanowiska rządowe. Rząd nie był zatem odpowiedzialny przed parlamentem[64].

Inną formą połączenia państwa i partii było to, że ustrój wewnętrzny partii faszystowskiej był regulowany w formie aktów państwowych: ustaw lub dekretów, a w tym statut partii.

W Niemczech faszystowskich, odmiennie niż we Włoszech, partia faszystowska została usytuowana ponad państwem[65]. Na podstawie ustawy o pełnomocnictwach[66] przyznano rządowi Rzeszy uchwalenie prawa powszechnie obowiązującego bez żadnych ograniczeń rzeczowych. Według interpretacji zblokowanych z Hitlerem stronnictw prawicy, stylizacja art. 5 tej ustawy miała być gwarancją trwania koalicji, aby wykluczyć rządy samej partii hitlerowskiej. Sąd ów opierał się, jak się niedługo okazało na bardzo kruchych podstawach. zważywszy na istniejącą do 1933 r. zasada rządów kancelarskich zanim nie została oficjalnie proklamowana "zasada wodzostwa", uprawnienia ustawodawcze przyznane zostały nie kolektywowi rządowemu, ale Hitlerowi.

Nastąpił proces "ujednolicenia", który polega na politycznej centralizacji władzy, monopartyjności oraz stworzenia swoistego dualizmu władzy: organów państwa i NSDAP. Pojawiło się zjawisko instytucjonalizacji organizacji społecznej w ramach stworzonej przez propagandę "społeczności narodowej" wedle zasad doktryny hitlerowskiej[67]. Zlikwidowano wszystkie partie polityczne z wyjątkiem NSDAP oraz wszystkie organizacje młodzieżowe z wyjątkiem Hitlerjungend i SA[68].

NSDAP nie zostało sprowadzone bynajmniej do roli administracyjnej państwa. Partia nie miała dublować funkcji urzędowych przeznaczonych organom państwa. Hitler na kongresie norymberskim w 1934 r. powiedział: "Nie państwo rozkazuje nam, ale my rozkazujemy państwu. Nie państwo nas stworzyło, ale myśmy stworzyli sobie nasze państwo"[69].

NSDAP stało się partią "państwową". Ustawa z grudnia 1933 r. określa NSDAP jako "nosicielkę myśli państwowej i nierozerwalnie związaną z państwem"[70]. Ścisły związek z NSDAP z władzami państwowymi został utworzony za pośred­nictwem i pod kontrolą upoważnionego w tym właśnie celu zastępcy Fuhrera (Rudolfa Hessa), który wszedł w skład rządu jako minister bez teki. Zgodnie z cytowaną ustawą partia została określona w niej jako "przodująca i kierownicza siła w państwie"[71]. Natomiast na członków partii nakładała obowiązki wobec "wodza, państwa i narodu". Ustawa ta stworzyła także osobne sądownictwo dla członków NSDAP w tym sądownictwo karne. Sąd ten orzekał w sprawach członków partii za ich działalność przestępczą zarówno kryminalną, jak i polityczną, wreszcie dyscyplinarną. Miał w swoich założeniach tworzyć instytucję wzmocnienia dyscypliny partyjnej, z tym jednak, że do końca wojny zostały określone kompetencje tego sądu.

Na szczeblu najwyższym skumulowane były funkcje państwowe i partyjne. Hitler był wodzem partii i szefem rządu. Na tym szczeblu występował w niektórych dziedzinach dualizm administracji "politycznej" i "technicznej" sformalizowany w postaci równoległych urzędów państwa i NSDAP. Organizacja partii nazistowskiej opierała się wyłącznie na administracji typu wojskowego stosownie do zasady wodzostwa. W tej partii nie istniały kolegialne organa ustawodawcze i kontrolne[72].

Ścisłe powiązanie partii faszystowskiej z państwem tak charakterystyczne dla Niemiec i Włoch znalazło swoje odzwierciedlenie także w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego. Cała aktywna sfera życia politycznego i społecznego kraju miała się odbywać wyłącznie na bazie Organizacji Politycznej Narodu, jej podporządkowana i z nią stopiona instytucjonalnie. Wszelka aktywność pracy na rzecz społeczeństwa powiązana miała być z tą hierarchiczną strukturą. Zatem naczelne zasady faszystowskie ścisłego powiązania partii z państwem znalazły swoją rację bytu w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego. We Włoszech partia była zasymilowana z państwem, a w Niemczech partia zajmowała miejsce nadrzędne nad państwem. Lansowany natomiast przez Ruch Narodowo-Radykalny model zespolenia partii z państwem był zbliżony do modelu włoskiego.

Charakterystycznym dla partii faszystowskich było, że od tradycyjnych partii typu parlamentarnego różniły się w sposób istotny. Przede wszystkim jej stosunek do państwa parlamentarno-konstytucyjnego był nacechowany generalną negacją. Wprawdzie powstała ona w państwie parlamentarno-konstytucyjnym, liberalnym, to jednak programowo dążyła do jego likwidacji.[73] W pełni ta właśnie teza została przedstawiona przez Ruch Narodowo-Radykalny. Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego uważali, że kierowanie państwem przez organy przedstawicielskie, a w tym przez parlament, a na niższym szczeblu przez terenowe organy władzy - jest farsą rządów, a jedynym aktywnym elementem udziału mas w rządach są wybory. Negowali cały system sprawowania władzy w systemie parlamentarno-konstytucyjnym.

Charakterystycznym dla partii faszystowskich jest to, iż można wyróżnić w ich rozwoju trzy etapy[74].

1) Początkowo istniał ruch społeczny. Jest to ruch, który powstaje na bazie krytyki stosunków społecznych. Grupy i warstwy społeczne, które można określić mianem zdeklasowanych istniejącego porządku społeczno-politycznego stanowiły przesłankę dla rozwoju naszych prądów. W szczególności wpłynęły na to takie czynniki jak kryzys ekonomiczny, a w ślad za nim kryzys życia politycznego i prywatnego, kryzys moralny i kulturalny. Z reguły ruch taki zasilały drobnomieszczanie i młodzież, a w takich krajach jak Włochy czy Niemcy także zdemobilizowani żołnierze[75]. Rosnące niezadowolenie powodowało krytykę, która przybierała z biegiem czasu formy zinstytucjonizowane.

2) Ruch społeczny, który ze względu na jego ideologię można było określić ruchem faszystowskim, przekształcił się w partię faszystowską. Zapoczątkował ten etap skadrowania i zuniformizowanie dotychczasowego struktur ruchu politycznego. Powstała hierarchiczna organizacja o kilkuszczeblowej strukturze, na czele której znajdował się wódz[76]. Powstanie takiej struktury wyposażonej w ideologię, a w tym w program przejęcia władzy - należy uznać za partię polityczną. Nadto, co należy podkreślić, partie faszystowskie kierowały się moralnością państwa "stanu wyjątkowego"- co także odróżniało je od innych partii.

3) Trzeci etap charakteryzuje się zdobyciem przez tę partię władzy. Faszyści zlikwidowali państwo prawne, w tym instytucje konstytucyjne państwa. Zlikwidowali inne opozycyjne organizacje, a w tym ruch robotniczy.

We Włoszech po I Wojnie Światowej nastąpiło wiele zjawisk patologii społecznej. Kraj był zadłużony, bilans handlowy deficytowy, brak równowagi rynkowej, upadły banki, bankrutowały przedsiębiorstwa. Rosło bezrobocie. Częstym zjawiskiem stały się strajki, a nadto na skutek demobilizacji pozostało bez pracy trzy miliony rezerwistów. Rosło niezadowolenie, krytyka stosunków społecznych i na tej bazie pojawiły się pierwsze organizacje najpierw byłych żołnierzy, a następnie Związek Włoskich Kombatantów - czarne koszule. Powstał ruch faszystowski, który przekształcił się w partię polityczną, a od 1926 r. w jedyną legalną partią we Włoszech[77].

Powstanie ruchu faszystowskiego we Włoszech oraz w innych krajach miały głównie swoje przyczyny w kryzysie gospodarczym, bowiem stworzył im dogodny grunt.

Podobnie przedstawiała się geneza powstania NSDAP w Niemczech. Niemcy przeżywali kryzys zarówno gospodarczy, jak i polityczny. Rozgoryczenie po przegranej wojnie i bezrobocie, zadłużenie, miliony zdemobilizowanych żołnierzy, spowodowały wzrost aktywności ruchu robotniczego, a także powstanie ruchu faszystowskiego, który przekształcił się w partię faszystowską. Podobnie jak i we Włoszech ruch faszystowski rekrutował się głównie z drobnomieszczaństwa, młodzieży i zdemobilizo­wanych żołnierzy.[78]

Analizując Ruch Narodowo-Radykalny można zauważyć, że ruch ten faktycznie przekształcił się w partię polityczną. Początkowo był ruchem powstałym na bazie niezadowolenia w wyniku kryzysu ekonomicznego i politycznego lat 1929-1935. Później przyjął formy strukturalne. Ogłosił program, utworzył bojówki terrorystyczne, umundurował członków organizacji. Na czele struktury przypominającej strukturę wojskową z własnym wywiadem i kontrwywiadem[79] oraz komórką propagandową. Na czele takiej struktury znalazł się wódz. Tak więc Ruch Narodowo-Radykalny w swoim rozwoju osiągnął drugi etap - stał się partią polityczną i czynił przygotowania do osiągnięcia trzeciego etapu - przejęcia władzy.

 

 

 

We Włoszech partia faszystowska stanowiła hierarchiczną strukturę określaną jako ruch społeczny. Symbolem przynależności do partii faszystowskiej były czarne koszule noszone przez ich członków. Partia posiadała własny hymn. Członkowie partii wzorując się na starożytnym Rzymie, witali się przez wyciągnięcie do góry ręki. Partia posiadała także własny znak faszystowski, który wywodził się od znaków liktorów (fasces) rzymskiego symbolu władzy.[80]

W Niemczech członkowie NSDAP nosili brunatne koszule jako symbol przynależności partyjnej. Podobnie jak partia włoska, NSDAP posiadała swój hymn partyjny. Także powitanie odbywało się przez wyciągnięcie do góry ręki z jednoczes­nym okrzykiem Heil Hitler. Istniał znak partyjny w postaci krzyża o zakrzywionych ramionach.[81]

Ruch Narodowo-Radykalny był także zuniformizowany, członkowie Ruchu nosili jasne koszule. Istniał także hymn Ruchu. Pozdrowienia były przekazywane w postaci salutu wojskowego. Ruch posiadał także swój znak w postaci ręki z mieczem[82]. Podobnie jak to miało miejsce we Włoszech i w Niemczech, także ulicami miast Warszawy, Wilna i innych miały miejsce przemarsze batalionów Ruchu Narodowo-Radykalnego.[83]

 

Zewnętrzne nawet cechy porównywalnych partii prowadzą do wniosku, że Ruch Narodowo-Radykalny był partią polityczną wzorowaną na partiach faszystow­skich Włoch i Niemiec. Zagadnienie elity władzy obejmuje zarówno rolę faszystowskiej partii w systemie państwa jak i metody selekcji edukacji jej elity. Porównując doktrynę Ruchu Narodowo-Radykalnego do faszyzmu włoskiego i narodowego socjalizmu w Niem­czech należy podkreślić, że doktrynalna Organizacja Polityczna Narodu faktycznie mogła być partią polityczną ze wszystkimi cechami charakterystycznymi dla systemu monopartyjnego.

a) Podstawową funkcją Organizacji Politycznej Narodu miała być przewodnia rola w państwie. Miała rządzić, organizować strukturę państwa, czuwać nad relacją między kapitałem a robotnikami, wsią i miastem, wyznaczać system odpowiedzialności. Zdaniem teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego, Organizacja Polityczna Narodu stanowiła rząd, który jednocześnie pokrywał się w całości ze strukturą organizacyjną wieloszczeblową. Każde stanowisko Organizacji Politycznej Narodu jako struktury organizacyjnej było jednocześnie stanowiskiem rządowym.

b) Ideologia NSDAP, jak wynika z jej doktryny i programu, była dostatecznie elastyczna i oportunistyczna by wykorzystać odległe i przeciwstawne zdawało by się cele społeczne. Podobnie kształtowała się ideologia Narodowej Partii Faszystowskiej we Włoszech. Kryło się za tym jednak autentyczne przekonanie, że społeczeństwo opiera się na "naturalnej" nierówności wyznaczonej przez podział na "lepszych", "średnich" i "gorszych". Stąd fundamentalna dla organizacji partii staropruska militarna zasada "wodzostwa" i autorytet od góry do dołu, a odpowiedzialność od dołu do góry.[84]

Partie Hitlera i Mussoliniego w taki właśnie sposób były zorganizowane. Organizacja Polityczna Narodu, jak o tym była już mowa, zakłada, iż na jej czele będzie stał wódz o szczególnych cechach przywódczych i silnej osobowości. To on będzie autorytetem dla partii, a przed nim będą odpowiadali członkowie partii. Struktura hierarchiczna Organizacji Politycznej Narodu w swoim założeniu oprócz instytucji wodza dzieliła całość na szczeble struktury. Na najwyższym znajdował się "Ośrodek decyzyjny". Przy jednoczesnym założeniu, że dalszymi - niższymi szczeblami były "kadry wychowawcze" i trzeci "masy współdziałające" należy przyjąć, że taka struktura była zbieżna ze strukturami partii we Włoszech i Niemczech.

c) Struktura Organizacji Politycznej Narodu miała być strukturą wynikającą z zasady "wodzostwa", a mianowicie strukturą opartą na modelu wojskowym. Świadczy o tym wypowiedź G. Roba[85] "zbiorowe ciała są zdolne radzić, a nie czynić"- z czego wynika, że struktura organizacyjna tej partii oprócz szczebli hierarchii przewidywała jednoosobowe "dowodzenie" i jednoosobową odpowiedzialność. Struktura tak rozumiana była analogiczna do struktur partii faszystowskich Włoch i Niemiec, gdzie nie było kolegialnych organów.

d) Na czele struktury organizacyjnej stał wódz. Ten model sprawowania władzy pojawił się w modelu partii faszystowskiej we Włoszech i w Niemczech. Stanowił także element faszystowskiej koncepcji władzy w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego. Wódz stanowił nie tylko głowę państwa, ale także był tam, który wiódł Naród. Wódz w koncepcjach doktryny faszystowskiej obdarzony miał być szczególnymi cechami w tym charyzmą i nieomylnością. Był tym, który podporządkuje sobie innych, cały Naród.

W tym zakresie doktryna Organizacji Politycznej Narodu miała być zorganizo­wana identycznie jak partia faszystowska. Koncepcja cech charakterystycznych wodza w rozumieniu takim jaki został przypisany Mussoliniemu, czy Hitlerowi nie była zbieżna z doktryną Ruchu. Teoretycy Ruch przedstawiali wodza bardziej w rozumieniu dowódcy wojskowego, aniżeli charyzmatycznego wodza z nadnaturalnymi cechami. B. Piasecki, którego osobowość była bardzo silna, sprawiał wrażenie, że jest doktrynalnym wodzem dla Ruchu, a w przyszłości, po dokonanym przewrocie, także może być typowym charakterystycznym wodzem dla Organizacji Politycznej Narodu. Jednakże nie był to typ wodza w rozumieniu takim w jak traktowany był przez propagandę faszystowską wódz we Włoszech czy Niemczech.

e) Utworzony dla członków NSDAP oddzielny sąd, który rozstrzygał także sprawy karne za przestępstwa, których dopuścili się członkowie partii, obok spraw dyscyplinarnych i politycznych[86] znalazł także swój odpowiednik w doktrynie Ruchu Narodowo-Radykalnego. Odpowiedzialność jednostkowa członków Organizacji Politycznej Narodu miał urzeczywistnić kodeks polityczny. Nadto odpowiedzialność karna wynikająca z tego kodeksu obejmowała czyny nie przewidziane przez prawo karne przeznaczone do powszechnego stosowania[87]. Kodeks taki stawiający w roli uprzywilejowanej członków partii rządzącej stanowi element faszyzmu.

W Niemczech działające sądy oddzielnie były zorganizowane dla ogółu, a oddzielnie dla członków NSDAP. Sądy dla NSDAP traktowały członków partii łagodniej, niemal na pograniczu dyscyplinarnym za przestępstwa kryminalne. Wytworzyła się więc praktyka bezkarności członków partii, a sądy faktycznie tylko do zwiększenia dyscypliny partyjnej[88], po 1933 r. ten cel skutecznie realizowały. Nie można z góry założyć, że gdyby Ruch Narodowo-Radykalny przejął władzę i wprowadził w życie swoje założenia, wówczas sytuacja odpowiedzialności członków rzadzącej partii byłaby analogiczna do tego, co stało się w Niemczech. jednak sam fakt istnienia oddzielnej ustawy karnej i oddzielnego sądu dla członków partii musi rodzić niebezpieczeństwo analogii z praktyką niemiecką. Gdyby droga do władzy ruchu Narodowo-Radykalnego była taka jak droga NSDAP, a wszystko przecież wskazuje, że taką właśnie obrano, dużym prawdopodobieństwem jest stworzenie analogicznej praktyki karnej w ramach Wielkiej Polski.

f) Najistotniejszym jest jednak pogląd głoszony przez B. Mussoliniego o ulepszeniu teorii Pareto, przez wyeliminowanie walki elit o władzę[89]. Edukacja i selekcja elit miały być dokonywane przez partię faszystowską i charyzmatycznego wodza stojącego na jej czele. Analogicznie Ruch Narodowo-Radykalny chociaż nie eksponował tego wprost, to stworzył taką sytuację polityczną w głoszonej ideologii, że nie nasuwa żadnych wątpliwości teza, że selekcja najlepszych na poszczególne stanowiska, a więc elity będzie dokonywała Organizacja Polityczna Narodu. Zresztą nikt inny nie mógł tego dokonać, gdyż nie było innej organizacji, a ideologia wykluczała walkę o władzę. Pareto zakładał i wręcz zalecał przyznawanie ocen "tak jak w szkole" ludziom i z nich dokonywanie wyboru elity[90]. Ten pogląd teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego pokrywa się z głoszoną tezą przez Mussoliniego. Należy przy tym podkreślić, że Mussolini głosząc tak zmodyfikowaną teorię (ulepszoną) w rzeczywistości stworzył władzę oligarchiczną, wyobcowaną ze społeczeństwa i narzuconą mu przez zmilitaryzowaną bojówkę, jaką była Narodowa Partia Faszystowska[91].

g) Nadto Organizacja Polityczna Narodu miała za zadanie wychowywanie obywatela przyszłego ustroju Wielkiej Polski[92]. Funkcja wychowawcy przez jedyną, narodową partię polityczną przyszłego obywatela na własne potrzeby zawiera cechy faszyzmu. Analogicznie problem ten został potraktowany przez faszystowskie partie Włoch i Niemiec .

h) Dominującym w założeniach Organizacji Politycznej Narodu był charakter narodowy. Analogicznie jak w przypadku partii faszystowskich wartość charakteru narodowego zmierzała do stworzenia wręcz "religii", gdzie naród odgrywał szczególną rolę. Z tej tezy wywodził się stosunek do innych narodów i innej religii, a w szczególności antysemityzm, wspólny dla wszystkich partii faszystowskich Włoch i Niemiec.

i) Bardzo istotnym dla oceny, czym była Organizacja Polityczna Narodu, stało się zagadnienie kogo będzie zrzeszała Organizacja Polityczna Narodu, a ściślej mówiąc kto będzie miał prawo przynależności do niej. Z zasady, iż będzie to organizacja "powszechna"[93] nie wynikają jeszcze żadne ograniczenia członkostwa. W tym zakresie wypowiedział się teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego Mateusz Liwski: "Powszechność Organizacji Politycznej Narodu wyrażać się będzie w umożliwieniu dostępu do niej wszystkim Polakom. Żaden członek Narodu nie może być odsunięty od prawa wpływu na losy Narodu i od ponoszenia związanych z tym obowiązków. Wprost przeciwnie, musi być wyrażone wszystko, by każdy Polak uświadomił sobie, że nie może stać z daleka od twórczości narodowej i wyciągał stąd polityczne konsek­wencje"[94].

Analizując dostępność do Organizacji Politycznej Narodu, należy podkreślić, iż nie miał do niej dostępu kto nie był członkiem narodu, gdyż tylko członkowie narodu mogli rządzić narodem polskim. Nie wystarczyło obywatelstwo polskie. Kryterium przynależności do narodu stanowić miało: psychiczna przynależność do narodu polskiego oraz pochodzenie przez przodków Polaków[95].

Dostęp do członkostwa partii był oparty na takim samych kryteriach jak możliwości uzyskania członkostwa NSDAP w Niemczech lub PNF we Włoszech w początkowym okresie. Później faszyści wprowadzili dalsze ograniczenia sprowadzające się zasadniczo do tego, że nabór do partii był możliwy tylko za pośrednictwem organizacji młodzieżowych. Takie kryteria warunkujące członkostwo w partii stanowią pierwiastek faszyzmu w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego.

Resumując, Organizacja Polityczna Narodu, miała charakter faszystowski z tym jednak, że założenia były dostosowane do realiów polskich.

Na czele drabiny społecznej, zdaniem teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego powinien znajdować się wódz. Miał być on jednocześnie przywódcą Organizacji Politycznej Narodu i pełnić w niej najwyższe stanowisko. Wódz miał być tym samym przywódcą Narodu. Musiał zatem spełniać określone warunki.

Zdaniem G. Roba: "Wódz", kierownik, był tym, który gotów był wziąć na swe barki pełną odpowiedzialność kierowania państwem, był także tym, komu się inni podporządkują  psychicznie. Wódz był zatem dysponentem wszystkich sił przełomu, jednoczący w sobie elementy planu i dyspozycji, a jednocześnie był najwyższym wykładnikiem woli organizacji. Ośrodek sztabowy uwielokrotniał jego osobowość. Wódz miał w zakresie swojej władzy prawo podejmowania decyzji w najistotniejszych sprawach Narodu"[96].

Zdaniem innego teoretyka Ruchu, T. Zadzierskiego "Młodzi narodowcy zdecydowanie wypowiedzieli się za totalizmem ustrojowym, czyli podporządkowaniem całokształtu życia Narodu i państwa jednemu kierownikowi"[97]. Tak więc wódz był najwyższą władzą w państwie i jednoosobowym ośrodkiem dyspozycyjnym, a jego wola była wolą Organizacji Politycznej Narodu, na której oparte było państwo.

Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego w tym G. Rob wypowiadali się przeciwko kolektywnemu sprawowaniu rządów[98]. Byli zdania, że niekolektywna struktura kierownicza pozwoli na precyzyjne określenie obowiązków kierowniczej jednostki, a jednocześnie zagwarantuje prawidłowy model państwa przez określenie odpowiedzialności tej jednostki. Taką odpowiedzialnością obciążony będzie także wódz, który będzie w swym ręku skupiał najwyższą władzę. Aby władzy tej nie nadużył, przewidziany został specjalny kodeks polityczny przeznaczony dla członków Organizacji Politycznej Narodu. Według kodeksu dodatkowymi karami będą zagrożeni członkowie organizacji za przestępstwa związane ze sprawowaniem przez nich funkcji. Wysokość tych kar będzie się zwiększać w miarę przesuwania w hierarchii politycznej. Kodeks polityczny będzie przewidywał również kary za przestępstwa polityczne, których nie przewiduje prawo karne[99].

Dla teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego pierwowzorem wodza był wódz w faszyźmie włoskim. O Mussolinim polska prasa prawicowa pisała, że dokonał czynów (właśnie on, imiennie), które go postawią na "Panteonie nieśmiertelności".

Na łamach "Alma Mater" Paderewski napisał wówczas, że: "Mussolini zlikwidował na zawsze konflikty między Watykanem, a rządem włoskim, powiększył kilkakrotnie obszar Italii przez podbicie Abisynii i skierował tam nadmiar ludności włoskiej. Zorganizował uzbrojoną i wyćwiczoną armię, utrwalił morską potęgę Italii, stworzył najlepszą i największą awiację i wykształcił najwspanialszych pilotów na kontynencie, a na straży Italii postawił karny, zorganizowany i gotowy do walki cały Naród. Nadto osuszono olbrzymie bagna pantyjskie - szumi tam teraz zboże oraz powstały tam 3 miasta - Littoria, Sabaudia i Pantonia. Zbudował też autostrady i wiadukty. Powstał dzięki niemu przemysł radiowy, samochodowy i lotniczy. Zelektryfikował cały kraj, a tych wszystkich gigantycznych prac mogła dokonać tylko zgoda i harmonijna praca narodu pod wodzą wielkiego męża. Z zazdrością spoglądamy na wielkiego męża i na wielki naród włoski"[100].

Wódz w doktrynie Ruchu Narodowo-Radykalnego zajmował szczególną pozycję. Był nie tylko przywódcą Organizacji Politycznej Narodu - jedynej partii w założeniu Ruchu, ale przeze wszystkim przywódcą narodu. Wódz musiał posiadać osobiste predyspozycje przywódcze, aby był w stanie kierować nie tylko Organizacją Polityczną Narodu, ale całym narodem. Stąd też wódz musiał być obdarzony pewnymi cechami. Ośrodek sztabowy, a wiec kierownictwo partii "uwielokrotniał osobowość wodza"- osobowość szczególną, czyli taką, "której psychicznie podporządkują się inni". Musiała być to zatem osobowość zawierająca cechy przywódcze o charakterze dominacji, autokratyczne. Do tego łącznie jego predyspozycje i postawa miały podporządkować mu całokształt życia narodu. W strukturze organizacyjnej narodu, wódz miał pozycje jednoosobowego ośrodka dyspozycyjnego. Jego decyzje nie podlegały żadnej kontroli. Nie miał obowiązku konsultowania ich z kimkolwiek. Wódz miał w swoim ręku nieograniczoną władzę zarówno ustawodawczą (w ustroju narodowo-radykalnym nie miało być parlamentu) jak i władzy wykonawczej w tradycyjnym rozumieniu. Potencjalnie odpowiedzialność wodza wobec narodu określona miała być przez specjalny kodeks polityczny. Jednakże odpowiedzialność ta miała mieć miejsce jedynie w sytuacji nadużywania władzy przez wodza. Z drugiej strony jego osobiste predyspozycje, które pozwoliły mu kierować partią oraz narodem, pozwalają na przyjęcie tezy, że zarówno Organizacja Polityczna Narodu, jak i Naród musiał równocześnie wykazać ogromne zaufanie do wodza, a więc tym samym do jego nieomylności. Ta cecha aczkolwiek nie eksponowała przez doktrynę Ruchu Narodowo-Radykalnego wynika z przytoczonych przesłanek. Cecha nieomylności - dotychczas atrybut autorytetu papieża został anektowany do cech wodza w systemie faszystowskim. Rysuje się tu zatem pewnego rodzaju podobieństwo wodza w znaczeniu jakie mu nadali teoretycy Ruchu do cech wodza jaki propaganda nadawała Mussoliniemu czy Hitlerowi.

Faszyzm lansował w swojej doktrynie pojęcie wodza, jako charyzmatycznego przywódcę, którego wola jest podporządkowana nakazom wyższej religii, której polecenia wypełnia on jako zdyscyplinowany żołnierz. Ktoś, kto występował przeciwko wodzowi faszystowskiemu - był także wrogiem państwa i narodu.

W przemówieniach Mussoliniego dominowały wypowiedzi o charakterze charyzmatyczno-mesjanistycznym. Oświadczał, że wódz jest siłą napędową ruchu faszystowskiego i faszystowskiej rewolucji. Wódz przyjmuje osobistą odpowiedzialność za losy kraju. Naród miał być posłuszny rozkazom i poleceniom swego wodza. Personifikacja transcendentalnej idei narodu pojmowana była po neoheglowsku. Mussolini odwoływał się do woli Italianita, Hitler do Volksegeistu,[101] co uzasadniało władzę wodzowską w typowy dla współczesnej postaci charyzmy. Obowiązywał dogmat o nieomylności wodza. Faszyzm stanowi klasyczny model religii, w którym wódz spełniał równocześnie funkcje proroka i mistrza systemu, szefa państwa faszystowskiego i partii faszystowskiej, otoczonego elitą władzy, wydającego polecenia społeczeństwu, obowiązanego do bezwzględnego posłuszeństwa i wiary w nieomylność wodza. Wypowiedzi całego społeczeństwa w formie wyborów, plebiscytu, referendum, które by wykazywało, że naród jest przeciwnego zdania niż wódz, nie stanowiły dla wodza votum nieufności, były natomiast dla faszystów jedynie symptomem nienadążania narodu za wodzem i niezrozumienia jego intencji. Mussolini połączył w swym ręku funkcję szefa rządu, a nadto połączył sześć kluczowych resorów stając na czele każdego z nich. Był jednocześnie prezesem Włoskiej Rady Faszystowskiej, zwoływał jej posiedzenia i ustalał porządek jej obrad, a także stał na czele partii faszystowskiej[102].

Idea wodzostwa była związana z charyzmą wodza i jego szczególną misją polityczną w dziejach narodu. Z istoty charyzmy wynikała jego nieomylność. Stanowiło to tak zwaną "polityczną religię". Typ tak funkcjonującej idei faszystowskiej przedstawiony został przez E.Voegelina i sklasyfikowany właśnie jako religia[103].

Porównując pojęcie wodza w doktrynie Ruchu Narodowo-Radykalnego z pojęciem wodza w faszyźmie, można wysnuć wniosek, że we wszystkich tych doktrynach wódz zajmował naczelne miejsce w narodzie oraz kierował partią - jedyną w kraju. Czym był wódz w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego, była o tym mowa wcześniej, natomiast nasuwa się pytanie, czy wódz w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego stanowił element faszyzmu? Aby jednak odpowiedzieć na tak postawione pytanie, należy rozważyć pojęcie wodza w kilku płaszczyznach.

Obraz ideologii Ruchu Narodowa-Radykalnego daje podstawę założeniu, że wódz miał stanowić konieczność dziejową i historyczną w Polsce. Koniecznym było zorganizowanie narodu pod kierunkiem jednego kierownika (wodza) jako narodu silnego oraz jednolitego wobec potężnych sąsiadów dążących do zagarnięcia Polski. Wódz taki wiedziony był jednocześnie koniecznością i opatrznością Narodu Polskiego. Był to wódz jaki wiąże się z mitem Piłsudskiego. Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego nie przyznawali się do sympatii dla Piłsudskiego, jednakże wizja przyszłego wodza bardziej przypominała osobę naczelnika państwa, duchownego przywódcę, aniżeli wodza faszystowskiego.

Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego "zinstytucjonizowali" wodza na wzór faszystowski. Miał zajmować się (odmiennie niż Piłsudski, który nie był liderem żadnej partii) najwyższe stanowisko w partii oraz w państwie. Ten wzór był zaczerpnięty z Włoch i bardziej upodabniał się pod tym względem do Mussoliniego. Wódz w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego nie był wodzem w rozumieniu wodza faszystowskiego.

Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego chcieli widzieć w państwie silną władzę wykonawczą o jednoosobowym kierownictwie i jednoosobowej odpowiedzial­ności. Argumentem naczelnym zaś było dążenie do wielkości Polski, Polski o silnej strukturze władzy i porządku. Zupełnie inaczej przedstawiała się sylwetka wodza we Włoszech i Niemczech. Zarówno we Włoszech jak i w Niemczech wódz był nie tylko silną władzą wykonawczą, lecz także (idąc śladami myśli Maxa Webera i jego decyzjonistyczną teorią), wódz dlatego był wodzem, że uzasadniała to "religia polityczna".

W Niemczech hitlerowskich panowała "religia państwowa". Zdaniem teoretyka, prawnika niemieckiego Reinharda Hohn'a odrzucić należy pozytywistyczną konstrukcję państwa, a tytuł suwerena należy jego zdaniem do Fuhrera. Ten z kolei przewodzi i kieruje narodem. Naród natomiast jest prowadzony i nie ma wpływu na "Fuhring". Jedynie suwerenna władza należy do Fuhrera. Nie jest on organem państwa, ale stoi ponad państwem. Źródło tej władzy (co do tego byli bardzo zgodni R.Hohn i C. Schmitt) że władza Hitlera ma charakter personalny. Władza Hitlera może być personalna tylko ze względu na jego cechy osobowe, które wyrażają się w związku z jego osobą z "Volksgemeinschaft". Hitlerowscy specjaliści nauki o państwie, twierdzili, że stopniowanie wcielenia "Volksgeist" w najczystszej postaci stanowi uprawnienie do Fuhrung. Tu zaczyna się też charyzmatyczna teoria władzy w najczystszej postaci. Charyzmatyczne pojęcie władzy rzutuje na jej funkcjonowanie. Władza zaczyna się od stanowienia praw. Ustawa - w myśl tej doktryny państwa i prawa - jest zawsze aktem Fuhrung, prawo jest więc aktem woli Fuhrera.[104]

Na charyzmę wodza składał się też narodowo- socjalistyczny rasizm, zinstytucjonalizowany ideologicznie i prawnie w Trzeciej Rzeszy. Korzystał z mistyczno-germańskiego światopoglądu kształtowanego historycznie jeszcze w XIX wieku. Teorią tego światopoglądu były: przeświadczenie o predyscynacji Niemców i ich prawie do hegemonii nad innymi narodami, wiara w doskonałość i niezmienność niemieckich wartości duchowych, przekonanie o istnieniu rasowych cech niemieckiego Volku i konieczności ich ochrony przed zagrożeniem zewnętrznym, jak również pogląd odrzucający istnienie wartości uniwersalnej kultury.[105]

We Włoszech istniał mit Italianita, który sprowadzał się do transcendentalnej teorii pochodzenia władzy ze starożytnego Rzymu. "Religia" ta ubrana w instytucjo­nalne ramy była usprawiedliwieniem dla stworzenia faszystowskiego systemu władzy opartym na zasadzie wodzostwa.. Wódz w osobie Mussoliniego stanowił ten właśnie pomost łączący mit z narodem włoskim.

W myśl założeń faszystowskiej propagandy twierdzono, że Italianista sprawuje swoisty patronat nad dziejami Włoch, w sytuacjach szczególnie skomplikowanych zsyła mężów opatrznościowych. Oportunistyczny cel tej tezy był dosyć przejrzysty: skoro w szereg owych mężów zestawiono Juliusza Cezara oraz Mussoliniego! Urzędowa apologetyka systemu miała szerokie pole do popisu. W zależności od propagandowych potrzeb był Mussolini raz typowym przedstawicielem "cnót rasy włoskiej", to znowu przykładem "rzymskich rysów twarzy", jak również człowiekiem o "nieskazitelności" charakteru.[106] Faszyzm lansował tezę o posłannictwie dziejowym swego wodza i obowiązku przeprowadzenia w Italii tak zwanej "rewolucji narodowej", ustanowienia państwa faszystowskiego.[107] Z tej nadnaturalnej genezy wodzostwa usiłował faszyzm wyprowadzić zasadę nieomylności wodza i trafności jego politycznych decyzji. Analogia z zasadą nieomylności papieskiej była tu ewidentna.

 

mgr Piotr Sołhaj

 



[1]  J. Majchrowski, Szkice z historii polskiej prawicy politycznej lat Drugiej Rzeczypospolitej, Prace z Nauk Politycznych, z. 27, Kraków, 1986, s. 18.

[2]  Op. cit. 1, s. 29.

[3] J. Buszko, Stosunki społeczno-polityczne w Polsce w okresie poprzedzającym II Wojnę Światową (1935-1945) [w:] Historia Polski, Warszawa, 1983, s. 318 i 319.

[4]  S. Rudnicki, Obóz Narodowo-Radykalny, geneza i działalność, Warszawa, 1985.

[5]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego [w:] "Falanga", nr 5, 1937, s. 1i 2.

[6]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego [w:] "Falanga", nr 5, 1937, s. 1i 2

[7]  B. Piasecki, Duch Czasów Nowych, a Ruch Młodych, przedruk monografii w czasopiśmie

    "Falanga" nr 6, 1937; artykuł ten przedstawia rys historyczny powstawania Zasad Programu

    Narodowo-Radykalnego.

[8]  W. Kozub-Ciembroniewicz, J. Majchrowski, Najnowsza historia polityczna Polski cz. II,

   1926-1939, Kraków, 1987, s. 123.

[9]   "Falanga", nr 10, 1937, s. 3.

[10]  "Droga B. Piaseckiego", "Falanga", nr 3, 1938, s. 5. (przedruk ze "Słowa" wileńskiego

z dn.11 I 1938).

[11]  Op. cit. 1, s. 35-49.

[12]  "Falanga", nr 10, 1937, s. 3.

[13]  "Przegląd prasy" [w:] "Falanga", nr 4, 1938, s. 3.

[14]  J. Borzym, "Młody Faszysta śni o wielkich czynach" [w:] "Falanga", nr 21, 1937, s. 6.

[15]  "Falanga", nr 7, 1937, s. 3.

[16]  W. Wasiutyński [w:] "Falanga" nr 11, 1938, s. 1.

[17]  Op. cit. 12.

[18]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego, "Falanga", nr 5, 1937.

[19]  W. Wasiutyński, "Falanga" nr 7, 1937, s. 3.

19a określenie wartość „wyabsolutniona” w takim kontekście został użyty przez T.Krońskiego

      „Faszyzm a tradycja europejska” Rozważania wokół Hegla W-wa 1960, s.326-327, 

[20]  E. Voegelin, "Die politischen Religionen", Stockholm 1939, s. 57 i n.

   T. Wroński, "Faszyzm a tradycja..." Rozważanie...,5.

[21]  W. Tatarkiewicz, "Historia filozofii", t. III, s. 287 oraz 252-253.

[22]  W. Tatarkiewicz, "Historia filozofii", t. II, s. 213.

[23] W. Kozub-Ciembroniewicz, "Funkcje polityczne w ideologii faszystowskiej we Włoszech” Studia nad faszyzmemi zbrodniami hitlerowskimi, z.VIII, Wrocław 1982

[24]  Op. cit. 23.

[25]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego, Warszawa, 1937

[26]  W. Wasiutyński, "Falanga" nr 7, 1937, s. 3.

[27]  Op.cit.25.

[28]  St. Cimoszyński, "Falanga" nr 8, 1937, s. 3,

"Droga człowieka do Boga" - praca dla Narodu".

[29] J. Majchrowski, "Szkice ...”, s. 37.

[30]  W. Kwasieborski, "Podstawy narodowego poglądu na świat", Warszawa, 1938.

[31]  M. Liwski, "Falanga" nr 9, 1938, s. 5.

[32]  K. Hałaburda, "Falanga" nr 12, 1938, s. 3.

[33]  Z. Dziarmaga, "Falanga" nr 1, z 1937, "Przed nowym etapem walki", s. 3.

[34]  Z. Dziarmaga "Falanga" nr 7 z 1937, "Zwycięski marsz polskiego nacjonalizmu", s. 1.

[35] K. Hałaburda, "Falanga" nr 12, 1938, "Prawdziwą wolność i prawdziwą równość da człowiekowi tylko ustrój narodowy", s. 3.

[36]  Op. cit. 35.

[37]  Op. cit. 19.

[38]  K. Hałaburda "Falanga" nr 12, 1938, s. 3.

[39]  K. Hałaburda "Falanga" nr 9, 1938, s. 5.

[40]  K. Hałaburda "Falanga" nr 12, 1938, s. 3.

[41]  A. J. Reutt, "Falanga" nr 3, 1937, "Idea sprawiedliwości", s. 3.

[42]  29. op. cit. 41.

[43] . Zasady programu Narodowo-Radykalnego, teza 10, Warszawa, 1937.

[44]  G. Wirising, "Sekritt ans dem Nichts. Perspektiven der Rerdution", Dusseldorf - Koln, 1951, s. 99 i in.

[45] W. Kozub-Ciembroniewicz, "Cechy ideologii faszystowskiej", Zesz. Nauk. UJ, Prace Historyczne, 1988, s. 87.

[46]  W. Wesołowski, Klasy, warstwy, władza, Warszawa, 1966, s. 80.

[47]  W. Kozub-Ciembroniewicz, Faszyzm we Włoszech 1925-1939,  Analiza doktrynalno-ustrojowa, Włocław, 1981. s. 12.

[48]  Op. cit. 47. s. 11.

[49]  Op. cit. 47.

[50]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego, Warszawa, 1937.

[51]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego, Warszawa, 1937.

[52]  J. Olechowski, "Falanga" nr 10, 1937, s. 3.

[53]  Op. cit.52.

[54]  M. Liwski, "Falanga" nr 14, 1937. s. 3.

[55]  G. Rob, "Falanga" nr 31, 1937, s. 3.

[56]  Op. cit. 55.

[57]  S. Lubicz, "Falanga" nr 17, 1937, s. 5.

[58]  Poglądy V. Pereto w literaturze polskiej, opr.: A. Hertz, Ludzie i idee, Warszawa, 1931.

 T. Szczurkiewicz, Studia socjologiczne, Warszawa, 1969, Cz. Znamierowski, Elita i demokracja "Przegląd Współczesny", t. XXVI-XXVII, 1928-1929.

[59]  W. Kozub-Ciembroniewicz, J. Majchrowski, Najnowsza Historia Polityczna Polski, Kraków, 1987, s. 126-128.

[60]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego, Warszawa, 1937.

[61] M. Liwski, "Falanga" nr 11, 1937, "Państwo będzie oparte na jednej, powszechnej dobrowolnej, hierarchicznej Organizacji Politycznej Narodu", s. 3.

[62] W. Kozub-Ciembroniewicz, "Cechy ideologii faszystowskiej", Zesz. Nauk. UJ, Prace Historyczne, z. 87, s. 333.

[63] W. Kozub-Ciembroniewicz, Faszyzm we Włoszech 1925-1939, Analiza Doktrynalno-ustrojowa, Studia nad Faszyzmem i Zbrodniarzami Faszystowskimi, VII, Wrocław, 1981.s.7

[64]  St. Sierpowski, Faszyzm we Włoszech 1919-1926, Ossolineum, 1973.

[65]  W. Kozub-Ciembroniewicz, Cechy ideologii faszystowskiej, Zesz. Nauk. UJ, Prace Historyczne z. 87, s. 333.

[66]  Ustawa z dnia 23 marca 1933 r. o pełnomocnictwach Państwo stanu ...s.208.

[67]  F. Ryszka, Państwo  stanu ...., s.217

[68]  Ustawa (rządowa) z 14 lipca 1933 r. zakazująca tworzenia partii politycznych lub przygotowań do tworzenia partii pod rygorem sankcji karnych do 3 lat więzienia.

[69]  Der Kongress zu Nurnberg von 5 bis 10 September 1934 r. Ofizieller Bericht uber den Verlauf des Reichsparteitages mit sam tlichen Raden, Munchen, 1935, s. 162.

[70]  Ustawa z dnia 2 grudnia 1933 r. o zabezpieczeniu jedności partii i państwa §1 Państwo        stanu wyjątkowego s.221.

[71]  cytowana powyżej ustawa §3.

[72] F. Ryszka, Państwa stanu wyjątkowego, Ossolineum, 1985, s. 224 i 225.

[73] W. Kozub-Ciembroniewicz, Cechy ideologii faszystowskiej, Zesz. Nauk. UJ, Prace Historyczne, z. 87, s. 333.

[74]  Op. cit.73.

[75]  A. Gierowski, Historia Włoch, Ossolineum, 1986.

[76]  St. Sierpowski, Faszyzm we Włoszech 1919-1926, Ossolineum, 1973, s. 229 i n.

[77]  A. Gierowski, Historia Włoch, Ossolineum, 1986.

[78]  F. Ryszka, Państwo Stanu ..., 1985.s.126 i n.

[79]  J. Majchrowski, Szkice z historii...,s. 34.

[80]  St. Sierpowski, Faszyzm we Włoszech 1919-1926, Ossolineum, 1973, s. 279 i n.

[81] Hitler zapożyczył od Fraikorpsów "Haken-Kreuz" od brygady Erhardta brunatne koszule od Rossbacha [w:] F. Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego, Ossolineum, 1985, s. 169, nadto więcej na temat [w:] R. Grunberger, Historia społeczna Trzeciej Rzeszy, PIU, 1987, t. 1, s. 117 i n.

[82] We wszystkich prawie numerach "Falangi" pojawiły się symbole RNR w postaci ręki z mieczem. Gdy powstało czasopismo "Przełom" również i tam zamieszczono symbole Ruchu. Na różnych zdjęciach drukowanych w przedstawionych powyżej i tam zamieszczono symbole Ruchu. Na różnych zdjęciach drukowanych w przedstawionych powyżej czasopismach ukazujących przemarsze batalionów RNR, zebrania, spotkania z ludnością, wiece - widać ten symbol Ruchu.

[83]  Przemarsze takie odbywały się kilkakrotnie. Komentarz do nich i zdjęcia zamieszczone zostały w numerach "Falangi" z 1937 i 1938.

[84]  F. Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego, Ossolineum, 1985, s. 172.

[85]  G.Rob, „Falanga” nr.31,1937,s.3.

[86]  F. Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego, Ossolineum, 1985, s. 221.

[87]  W. Kozub-Ciembroniewicz, Jan Majchrowski, Najnowsza Historia ...s. 127.

[88]  Op. cit. 86.

[89]  W. Olszewski, Historia doktryn politycznych i prawnych, Warszawa - Poznań, 1973, s. 417.

[90]  Op. cit. 58.

[91] W. Kozub-Ciembroniewicz, Faszyzm we Włoszech 1925-1939, Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi, VII, Włocław, 1981, s. 12.

[92]. Zasady Programu Narodowo-Radykalnego, Warszawa, 1937

[93].Op.cit 92.

[94]  M. Liwski, "Falanga" nr 11, 1937, s. 5.

[95]  Szerzej o tym we wcześniejszej części rozdziału.

[96]  G. Rob, "Falanga" nr 31, "Elementy przełomu", 1937, s. 3.

[97]  E. Zadzierski, " Gazeta Narodowa", "Totalitaryzm", 1937.

[98]  Op. cit. 96.

[99]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego, Warszawa, 1937.

[100] Podewski, "Alma Mater" "15-lecie faszyzmu", 1937.

[101]  Op. cit. 45.

[102]  W. Kozub-Ciembroniewicz i J. Majchrowski, Najnowsza Historia Polityczna Polski, cz. II, Kraków, 1987, s. 127.

[103]  E. Voegelin, Die Politischen Religionen, Stockholm, 1939, s. 57 i n.

[104]  Op. cit. F.Ryszka, Państwo stanu..., s. 279.

[105]  Op. cit. 104.

[106]  P. Monelli, Mussolini, Warszawa, 1973, s. 131.

[107] W. Kozub-Ciembroniewicz, Funkcje polityczne ideologii faszystowskiej we Włoszech w latach 1926-1938, Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi, VIII, Wrocław, 1982., s.34

 

Kraków

31-540 Kraków
ul. Rzeźnicza 9 (na parterze)
tel.12/422-91-02, 784 427 922
e-mail: piotr.solhaj@adwokat.krakow.pl
Pn. i Śr. od 16 do 18

Wieliczka

32-020 Wieliczka

pl. Kościuszki 2 ("Różowa Kamienica")

tel.: 537 030 874

e-mail: piotr.solhaj@adwokat.krakow.pl

Wt. i Czw. od 16.00 do 18.00

Zaproponuj spotkanie