najwyższy czas na profesjonalne doradztwo prawne

Dokąd zmierza Ruch Narodowy?

    Dokąd zmierza Ruch Narodowy ?    

Where it is going National Movement

Piotr Sołhaj

Article Summary 

 

            The article presents the issues emerging national movement against economic crisis in Poland and abroad. Shows the characteristics of the movement, its function and what its representatives themselves say about him. The author presents the ideology of the National Movement of Radical period of the 30's in Poland and reveals that he had fascist characteristics. Compares the two ideologies and stories of their creation. Consider whether the current National-Radical Camp can become the same as the one from the 30's. The author tries to answer the question whether the present aims to create a totalitarian idea and if it's possible at the present time.

 

            Trwający od kilku lat kryzys gospodarczy wywołuje nastroje radykalne. Tak jest  zawsze. Zawsze też w takich wypadkach szuka się rozwiązań. Na tym tle pojawiła się po pierwszej wojnie światowej, która wytworzyła permanentny kryzys w krajach, które przegrały wojnę aktywność ruchów prawicowych, a z biegiem czasu nacjonalistycznych. Te niedługo po wojnie przerodziły się w ruch faszystowski we Włoszech, narodowy socjalizm w Niemczech, czy bolszewizm w Rosji. Kryzys gospodarczy zawsze wywołuje napięcia społeczne, których cechą jest poszukiwanie sprawcy kryzysu, a następnie walkę z tymi, którzy kryzys ten wywołali. Często jest to walka z systemem, bowiem to w niewłaściwym systemie ludzie doszukują się przyczyn całego zła. Na tym tle w krajach dotkniętych kryzysem rodzą się skrajne ideologie, bowiem pojawia się przekonanie, że tylko takimi metodami można walczyć ze skrajną sytuacją ekonomiczną i polityczną. Polityków obarcza się winą za powstałą sytuację, a gdy ci nie mają recepty na polepszenie sytuacji, nie myślą nawet o odejściu od władzy, ruch stanowiący reakcję na takie zjawisko może przerodzić się w skrajne postawy w tym także narodowe. Naród bowiem jest pokrzywdzony i należy wydźwignąć go spod jarzma nieudolnych polityków, których obarcza sie winą nie tylko za przyczyny, ale z biegiem czasu także i za przedłużający się kryzys. Taki sposób myślenia może stać się przyczyną aktywności ruchu narodowego. „Czy rządzący zrobili wystarczająco dużo reform i zmian, żeby ludzie w momencie, kiedy wchodzą na rynek pracy, nie musieli wyjeżdżać za granicę? A kiedy zakładają rodzinę, żeby nie musieli zastanawiać się, czy będzie ich stać na żłobek, czy przedszkole. Im więcej tu zrobimy, tym lepiej. Wtedy ci młodzi ludzie będą mieli mniej powodów do radykalizowania, bo po prostu będą chodzić do pracy - uważa Fąfara.[1]

            W Polsce ruch narodowy stał się w ostatnich miesiącach bardzo aktywny. To już nie ideologia, klubowe czy akademickie dyskusje, ale aktywny ruch, który skupia coraz więcej ludzi i wychodzi na ulicę. Ma swoje godło, swój hymn, idee, jest coraz lepiej zorganizowany, ma przywódców i poparcie części posłów na Sejm. Ma nawet brygady stanowiące zorganizowaną na wzór wojskowy strukturę, a które biorą czynny udział w różnych akcjach zorganizowanych przez Ruch Narodowy.

            W czerwcu 2013r. zorganizował I Kongres Ruchu Narodowego o charakterze ideowo-programowym. Jego hasłem przewodnim stała się wypowiedź jednego z czołowych uczestników Kongresu: "Nasza armia przywróci porządek. Albo oni, albo my. To jest wojna".

            Czy ta organizacja wystartuje w wyborach? - Dyskutujemy o tym - przyznał Artur Zawisza, członek rady Ruchu Narodowego. Gość "Poranka Radia TOK FM" dodał, że jesienią ma się odbyć wśród członków i sympatyków RN referendum w tej sprawie. Dla nas celem numer jeden jest zmiana świadomości społecznej. Tak jak "Solidarność" w latach 80., tak młody Ruch Narodowy w XXI w. zmienia świadomość społeczną i wpływa na myślenie Polaków - zaznaczył działacz RN. - Chcemy, żeby w Polsce było po polsku. Czy wybory będą do tego odpowiednią drogą? To życie pokaże - mówił Zawisza. Nie jestem w koalicji z antysemitami - zapewniał Zawisza. Nie zgadzamy się z tym wykrzywionym, ideologicznym pojęciem. Wskazywał, że właśnie dlatego RN wspiera prof. Krzysztofa Jasiewicza, który stwierdził, że "Na Holocaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów". - My walczymy przeciwko polonofobii. Walczymy o godność i dumę narodową - zaznaczył Zawisza. [2]

            „Mówią, że dążymy do chaosu. Wręcz przeciwnie. Tworzymy społeczno-polityczną nieumundurowaną armię, która w Polsce ma przywrócić porządek” - zapowiadał podczas I Kongresu Ruchu Narodowego Robert Winnicki.[3]

            „Nastał początek nowej ery w dziejach Polski. Żyje w nas duch Bolesława Chrobrego, rycerstwa polskiego, żyje duch powstańców robotniczego Śląska - mówił Przemysław Holocher z Obozu Narodowo-Radykalnego i dalej przypominał o "polskich hufcach, które 400 lat temu zajęły Moskwę" i o polskiej sile gospodarczej, która zwalczała "prusactwo". Odniósł się też do "spadkobierców Okrągłego Stołu". Boją się nas, bo nie ma nas w kartotekach SB i WSI i nie mogą nas szantażować. Obrzydzeniem napawa nas polityczny ściek zostawiony przez "jaruzelszczyznę" - deklaruje, dodając, że wszystkie partie, które są dziś w Sejmie, sankcjonują okrągłostołowy układ, bo "nie wymaga zbyt wielkiego charakteru" bycie opozycją, mając tylko "milion mniej z dotacji" niż rządzący i krytykować władzę w reżimowych mediach. - Tych, którzy spróbują się do nas dostać, chwycimy za poły płaszcza i wyrzucimy za burtę - ostrzega. - Czołem wielkiej Polsce! - kończy.”[4]

            Robert Winnicki zwrócił się do "elit III RP", którym wieszczy, że ich "czas dobiega końca": - „Gardzimy wami, politykami z łaski obcych i bogaczami z przekrętów.” Dalej tłumaczył, jakich zmian chce Ruch Narodowy. „We władzy wykonawczej - systemu prezydenckiego albo kanclerskiego. W ustawodawstwie - stop "legislacyjnej biegunce". W sądownictwie - koniec wszechwładzy sędziów. W edukacji - ukrócić "tresurę testów" i wychowywać "w jednoznacznym duchu wartości". W szkolnictwie wyższym - zamknąć "fabryki bezrobotnych". W służbach porządkowych - nie pozwolić, by policji używano do walki z ruchami narodowymi, patriotycznymi i kibicami. "Tę ideologiczną agresję musimy odeprzeć". Winnicki następnie rozprawiał się z "lewactwem" środowisk Krytyki Politycznej, Ruchu Palikota czy SLD. - To są poglądy i organizacje, które z polskością nie mają nic wspólnego. Tę ideologiczną agresję musimy odeprzeć, tak jak odpychaliśmy bolszewizm i komunizm. Albo my, albo oni. To jest wojna - mówi twardo”.[5]

            "Nie walczymy z wierzącymi Żydami, ale z żydokomuną" często słychać w przemówieniach Kongresu.

            „Ruch Narodowy, powołany jesienią ubiegłego roku przez Młodzież Wszechpolską i ONR, się mobilizuje. Siłę chce pokazać na czerwcowym kongresie. Ma być manifestacją programu i środowisk wchodzących do Ruchu. Do tego czasu mają już działać sztaby wojewódzkie i rzesze lokalnych liderów, którzy będą reprezentować RN w mediach. Tymczasem liderzy Ruchu jeżdżą po Polsce, a podczas spotkań nie dają się prowokować i odcinają się od radykalniejszych haseł. Narodowcy kontestują całą klasę polityczną, gardzą traktatem z Lizbony, który "odebrał Polsce suwerenność", chcą obalić "republikę okrągłostołową". Sami rozważają wejście w politykę. - Wcześniej czy później będziemy musieli się zaangażować. Pytanie tylko, kiedy i w jakiej formie. Panują u nas raczej nastroje antypartyjne. Czas gra na naszą korzyść, bo mainstream III RP się zużywa, a nasze szeregi rosną - zapowiada Winnicki.[6]

            I Kongres Ruchu Narodowego poprzedziło szereg spektakularnych zdarzeń do których z najważniejszych należy marsz zorganizowany 11 listopada 2012r na ulicach Warszawy przez Ruch Narodowy z okazji rocznicy wyzwolenia, doszło do wielu incydentów w tym kilku ataków na tle rasistowskim.

            Ktoś próbował spalić ich żywcem. Powód? Zięć Neresh Neyi, przebywający u nich od miesiąca z wizytą, jest Hindusem. Zaledwie trzy tygodnie wcześniej w ten sam sposób ktoś usiłował zamordować rodzinę czeczeńskich uchodźców, mieszkającą dwie ulice dalej. Jeszcze pół roku wcześniej ofiarą podobnego ataku padła inna czeczeńska rodzina. Werbalne i fizyczne zaczepki wobec osób o innym niż biały kolorze skóry są w tej części miasta na porządku dziennym. Poszkodowani bez wyjątku wskazują odpowiedzialne za to środowiska. Mówią: - Skinheadzi, kibole[7]

            Minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz odnosząc się do ataków rasistowskich w Białymstoku i I Kongresu Ruchu Narodowego, który miał miejsce w sobotę 6 czerwca 2013r. oświadczył, że: „Środowiska narodowców, skinheadów i podobnych to groźne zjawisko. Rodzi nie politykę, ale coś, co jest odwrotnością polityki, czyli chaos, antyspołeczeństwo. Rodzi przemoc, która zawsze uderza w najsłabszych.” [8] Oświadczył też „Państwo będzie działać w sposób bezwzględny, żeby rasistowskie ataki w Białymstoku się nie powtarzały, a sprawcy dotychczasowych ponieśli konsekwencje - zapowiedział podczas sobotniej wizyty w stolicy Podlaskiego minister Bartłomiej Sienkiewicz. Rasistów nazwał degeneratami, stwierdził też, że widzi w mieście społeczny problem ze zmową milczenia, a czasem wręcz akceptacją dla ksenofobicznych ataków.”[9]

            Polityk ten twierdzi, że rozumie obawy mieszkańców Białegostoku, którzy nie czują się bezpiecznie. - To jest naturalna reakcja. Czytałem te posty i e-maile, z których wylewa się jedna emocja: dlaczego chronicie cudzoziemców, skoro Polacy też zbierają po mordzie w ciemnych zaułkach? Biali mówiący po polsku, szeleszczący naszą piękną mową. A wy się koncentrujecie na Hindusach, Czeczeńcach i cudzoziemcach - mówi. Dalej tłumaczy, dlaczego natężenie ataków skinheadów i narodowców uważa "za groźne". - Rodzi nie politykę, ale coś, co jest odwrotnością polityki, czyli chaos. To jest sytuacja, w której grupa szuka "innych", po pewnym czasie tym "innym" będzie sąsiad, który krzywo patrzy. Tworzy się odwrócony system społeczny, tworzy się antyspołeczeństwo. I przemoc, która zawsze uderza w najsłabszych. A jeśli należymy do kręgu liberalnej demokracji, to państwo ma dwa filary: oddaje władzę tym, za którymi opowie się większość, i drugi filar - ma chronić słabszych - podkreśla Sienkiewicz.

            W lutym 2013r. zamaskowani narodowcy wdarli się na wykład prof. Środy na UW w skandując: "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!". - Prof. Środa nawet jeszcze nie zaczęła mówić, kiedy do auli wdarło się kilku zamaskowanych napastników. Wyważyli drzwi, wywiązała się przepychanka ze strażą uniwersytecką. Kilku udało się wejść do środka, potem straż wypchnęła ich na korytarz, gdzie stała reszta - około kilkudziesięciu osób. Tam kilka minut skakali i wykrzykiwali hasła "Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę" i "Pedały! Pedały!"[10]

            11 listopada 2012r. Święto Niepodległości mijało spokojnie, aż do rozpoczęcia prawicowego Marszu Niepodległości. Płonące race i cegły poleciały w stronę policji, ta użyła gazu łzawiącego i na kilkadziesiąt minut wstrzymała Marsz. Na koniec, podczas wiecu na Agrykoli, przed tłumem wystąpili m.in. szef ONR Przemysław Holocher, Artur Zawisza, Krzysztof Bosak i Robert Winnicki, prezes Młodzieży Wszechpolskiej. Ten ostatni zapowiedział powstanie Ruchu Narodowego, który "ma dążyć do obalenia republiki okrągłego stołu". - Budujemy siłę, której tak bardzo boją się lewaki i pedały! - mówił wzburzony do mikrofonu.

            Roman Imielski dziennikarz "Gazety Wyborczej" skomentował: „Te hasła są szokujące. Skupienie kilku grupek pod jednym parasolem może dać początek do rozwinięcia się w bardzo niebezpieczny ruch. Ruch Narodowy jest wzorowany bezpośrednio na faszyzującym Jobbiku. Wiemy, czym się kończy tworzenie takich Straży. Jobbik ma taką, zajmuje się terroryzowaniem romskich wiosek, Złoty Świt terroryzuje dzielnice imigrantów. Nie bagatelizowałbym tego, co się stało. W Europie odradzają się nacjonalizmy, węgierski Jobbik ma 10 procent w parlamencie. Ksenofobiczne partie zyskują w krajach, gdzie byśmy nawet nie pomyśleli, jak np. w Holandii - wyliczał dziennikarz.[11]

            Prof. Michał Komar z Collegium Civitas uważa, że obecna sytuacja to zadanie dla systemowej pracy państwa. Od 20 lat promowano ideę, że demokracja sama się zorganizuje. Państwo zaniedbało pracę z młodzieżą, teraz powinno się zastanowić nad programem wychowania dla demokracji - mówił. Trzeba wyjaśniać, dlaczego system demokratyczny daje ludziom większe szanse niż te totalitarne pomysły, które znajdują się w hasłach Młodzieży Wszechpolskiej, ONR itp. Te hasła to są sny niemożebne do spełnienia, ale wolałbym tym młodym ludziom oszczędzić doświadczenia, w którym nagle obudzą się i zorientują, że stracili kilka lat na czymś szalenie jałowym, a wyciskającym z nich wszystkie marzenia, nadzieje i energię - komentował Komar.

            Ruch Narodowy skupił na I Kongresie Ruchu Narodowego w dniu 6 czerwcu 2013r. organizacje narodowe: Młodzież Wszechpolska, Ruch Narodowy, stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Obóz Narodowo-Radykalny.

            Obóz Narodowo-Radykany tak oto przedstawia sam siebie:

„Obóz Narodowo-Radykalny jest ruchem społecznym skupiającym młodych Polaków, którym bliskie są takie wartości jak Bóg, Honor, Ojczyzna, Rodzina, Tradycja i Przyjaźń.  Nie jesteśmy partią polityczną, gdyż nie interesuje nas udział w oligarchicznych rozgrywkach parlamentarnych. Zamiast przepychanek międzypartyjnych i obiecywania wyborcom gruszek na wierzbie, preferujemy narodowy aktywizm.  Obszar naszych działań jest bardzo szeroki. Organizujemy patriotyczne manifestacje (jesteśmy współorganizatorem Marszu Niepodległości, największej tego typu demonstracji w powojennej Polsce), sprzeciwiamy się lewackiej propagandzie, współpracujemy ze środowiskami kombatantów, organizujemy wykłady, prowadzimy działalność charytatywną (krwiodawstwo, dary dla Domów Dziecka i osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej) oraz propagujemy ideę narodową, wykorzystując różne metody. W swoich działaniach łączymy formację ideową z czynną działalnością, gdyż sądzimy, że słowa niepodparte czynami są tylko pustym sloganem. Kontynuujemy dzieło naszych ideowych przodków, takich jak Roman Dmowski, Jan Mosdorf, Tadeusz Gluziński, Henryk Rossman, czy Adam Doboszyński. Jesteśmy Narodowcami XXI wieku, więc naszym celem nie jest historycyzm czy sentymentalizm, ale  ciągły rozwój i praca nad odrodzeniem wartości narodowych i katolickich. Nie chcemy stać z boku i narzekać - chcemy brać sprawy w swoje ręce.”

            Prezentuje swoją deklarację ideową:

„Młode pokolenie Polek i Polaków zrzeszone w ONR i przekonane o słuszności obranej drogi ku Wielkiej Polsce, które dąży do urzeczywistnienia tej idei poprzez pracę wychowawczo-ideową pośród całego Narodu, postanawia za swój ideowy fundament przyjąć:

  1. 1.      Cywilizacyjną spuściznę Narodu Polskiego, którą na przestrzeni wieków stała się synteza pierwiastków rdzennie polskich i kresowych, splecionych harmonijnie, opartych na wspólnej idei państwowo-narodowej i dobrowolnie osiągniętej jedności języka.
  2. 2.      Odrzucenie demokracji liberalnej jako reżimu wrogiego Cywilizacji Europejskiej, który za miernik prawdy przyjmuje wolę większości kierującej się najczęściej niskimi pobudkami. Tym samym opowiadamy się przeciwko wszelkim formom totalitaryzmów (komunizm, narodowy socjalizm, faszyzm), jako systemom obcym Polskiej tradycji.
  3. 3.      Oparcie pojęć Sprawiedliwości, Moralności, Sumienia i Honoru na doktrynie Chrześcijaństwa jako religii objawionej, a przez to wykluczenie oświeceniowej ideologii praw człowieka, które stały się świeckim wyznaniem i źródłem mnożących się absurdalnych roszczeń społeczeństw, a w szczególności tzw. dyskryminowanych mniejszości.
  4. 4.      Opowiedzenie się za koncepcją Narodu organicznego i hierarchicznie zorganizowanego, w przeciwieństwie do zmitologizowanego dziś egalitaryzmu, który przyniósł rozkład tradycyjnych wspólnot i naturalnego porządku.
  5. 5.      Zwrócenie rodzinie, jako najcenniejszej części narodowej wspólnoty, jej podstawowych praw i wyłączności w decydowaniu o wychowaniu jej najmłodszych członków, które są obecnie zawłaszczane przez system socjal-liberalny usiłujący zrównać związek kobiety i mężczyzny z parą homoseksualną.
  6. 6.      Ułożenie stosunków z innymi nacjami wyłącznie poprzez prymat interesów Narodu i Państwa Polskiego, a nie państw obcych, międzynarodowych zrzeszeń i organizacji.
  7. 7.      Sprzeciw wobec narzucenia przez rządy panujące na terenie Unii Europejskiej i jej członków modelu społeczeństw multikulturowych, jako z gruntu fałszywego i niebezpiecznego.”

            Ruch Narodowo-Radykalny jednocześnie wskazuje, że ma w swojej strukturze brygady: Górnośląska, Lubelska, Pomorska, Kujawsko-Pomorska, Mazowiecka, Świętokrzyska, Dolnośląska, Opolska, Małopolska, Lubuska, Zachodniopomorska. Dalej pisze o sobie:

  1. „Członkowie ONR opowiadają się za tradycyjnym modelem rodziny, a przeciwko dewiacji, za zdrowym trybem życia przeciwko degeneracji, za hierarchicznym społeczeństwem przeciwko egalitaryzmowi, za państwem narodowym przeciwko kosmopolitycznym tworom, za dyscypliną przeciwko anarchii, za wspólnotą przeciwko atomizacji społeczeństwa i wyalienowaniu jednostki,
  2. Obóz Narodowo Radykalny jest przede wszystkim organizacją wychowawczo-ideową, tak więc młody człowiek znajdzie u nas odskocznie od dzisiejszego hedonistycznego świata, znajdzie u nas cykliczne wykłady, referaty, samokształcenie, wyjazdy integracyjne, zajęcia sportowe, oraz inne ciekawe formy spędzania wolnego czasu. Pośród członków Obozu odnajdzie osoby o podobnych przekonaniach, dla których Bóg, Honor i Ojczyzna to wartości najwyższe,
  3. Czy Obóz Narodowo Radykalny to organizacja faszystowska/nazistowska? Nic bardziej mylnego, jeden z przedwojennych czołowych działaczy ONR, Jan Mosdorf pisał: „Nie jesteśmy faszystami, ani hitlerowcami, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy ruchem czysto polskim, nie potrzebujemy obcych wzorów. Nie uważamy się za faszystów ani za hitlerowców również dlatego, że oba te ruchy mają wiele wad, a nawet grzechów, którymi obarczać się nie chcemy. Nie są to wzory, które chcielibyśmy naśladować.” My te słowa podtrzymujemy, jesteśmy ruchem, który za najwyższą wartość ziemską uznaje Naród, a naród jak dobrze wiemy istnieć może bez państwa, system faszystowski czy nazistowski opiera się na kulcie państwa, który my odrzucamy. System nazistowski czy faszystowski to ustroje lewicowe, częstokroć wojujące z Kościołem, przedkładające interes biurokracji państwowej, czy partyjnej nad interes narodowy. Dla nas, jak już pisałem najważniejsze wartości to Bóg, Honor, Ojczyzna, Tradycja, Rodzina nie zaś Partia, czy omnipotentne państwo. Oba systemy były systemami totalitarnymi, zbrodniczymi, my odrzucamy model totalitarny na rzecz autorytarnego (opartego na autorytecie władcy). Poza tym wspomnieć należy o ilość przedwojennych ONR-owców walczących w szeregach NSZ, czy Konfederacji Narodu przeciwko III Rzeszy
  4. Obóz Narodowo Radykalny nie jest partią polityczną, nie ma więc ściśle określonych poglądów w tym temacie.
  5. Jesteśmy przeciwni masowej imigracji, ponieważ grupy przybywające tutaj, wywodzą się najczęściej z innego kręgu kulturowego, religijnego etc. Nie są rdzennymi mieszkańcami tej ziemi, a jedynie przejściowymi, są więc koczownikami. Koczownik nie przywiązuje wagi do ziemi, na której zamieszkał ani jej nie szanuje, nie jest to bowiem jego Ojczyzna. Koczownikowi, który posiada zupełnie odmienny system wartości niż tubylcy bardzo ciężko będzie zaakceptować realia, które tutaj zastał i z czasem zacznie domagać się swoich praw, których wprowadzenie spowoduje oczywiście uszczuplenie praw ludności rdzennej. Przykłady, o których mówię można często zaobserwować za granicą, np. we Francji.
  6. Czy Obóz Narodowo Radykalny popiera w takim razie karę śmierci? Tak, jak najbardziej. Kara ta bowiem powinna być wymierzana największym zbrodniarzom i zwyrodnialcom, mordercom, gwałcicielom, pedofilom, tacy dostali już swoją szansę i tą szansę zmarnowali. Taki nasz pogląd jest zgodny z Nauką Kościoła Katolickiego – KKK
  7. Dlaczego Obóz Narodowo-Radykalny tak wielką wagę przykłada do historii? Jak mawiają, historia jest nauczycielką życia. Staramy się przypominać szczególnie o tych wydarzeniach z dziejów Polski i Świata, które są niewygodne dla obecnych elit władzy. Warto wspomnieć, że ONR był pierwszą organizacją, która w tak intensywny sposób zaangażowała się w przypominanie o temacie Żołnierzy Wyklętych. Działacze Obozu Narodowo-Radykalnego utrzymują bliskie relacje z weteranami Narodowych Sił Zbrojnych.
  8. Nie jesteśmy związani z żadną partią, gdyż formułę partyjną i jej konsekwencje w postaci parlamentarnej oligarchii uważamy za system szkodliwy, niepotrzebnie dzielący Naród i służący partykularnym interesom politykierów i biurokratów.
  9. Przede wszystkim uważamy, że Unia Europejska tak naprawdę niewiele ma wspólnego z prawdziwą Europą. My jesteśmy zwolennikami Europy budowanej na tradycjach i wartościach Cywilizacji Łacińskiej, a nie na materialistycznych antywartościach i biurokratycznych, absurdalnych przepisach. Sądzimy natomiast, że współpraca pomiędzy narodami Europy w celu jej kulturowego i duchowego odrodzenia jest koniecznością.”[12]

            Przedstawiając swój program ideowy, wskazując dokąd Obóz Narodowo-Radykalny zmierza, czego oczekuje, jednocześnie zamieszcza na swoich stronach internetowych cytaty z prasy okresu międzywojennego Ruchu Narodowo-Radykalnego nazywając je programem Obozu Narodowo-Radykalnego, z którego wywodzi się ten Ruch. Dowodzi to, że Obecny Obóz Narodowo-Radykalny anektuje do swojej działalności zarówno idee Obozu Narodowo-Radykalnego jak i Ruchu Narodowo-Radykalnego okresu lat trzydziestych poprzedniego stulecia.

            Dla pełnego porównania koniecznym wydaje się przytoczenie historii oraz ideologii Obozu Narodowo-Radykalnego oraz założeń programowych Ruchu Narodowo-Radykalnego z okresu lat trzydziestych XX w. tak jak przedstawiali sami siebie działacze dawnych ugrupowań. Porównanie obu ideologii oraz programów społeczno-politycznych w takim właśnie kontekście jakim jest to co oni sami pisali oraz piszą obecnie o sobie najpełniej i najlepiej wskazuje na podobieństwo programów. Są oczywiście pewne różnice ideologiczne ale trudno aby ich nie było. Upłynęło przecież około 80 lat, zmieniły się warunki społeczne, ekonomiczne, istnieje inny podział świata, w szczególności Europy zarówno gospodarczy jak i społeczny i polityczny. Z dawni wrogami Niemcami, mającymi wówczas ustrój totalitarny i ujawniający tendencje ekspansjonistyczne, obecnie jesteśmy w jednym organizmie gospodarczym  i układzie wojskowym. Mimo to obecny Ruch Narodowy nawiązuje do dawnych ideologii Ruchów Narodowych.

 

Elitaryzm władzy w doktrynie Ruchu Narodowo-Radykalnego lat trzydziestych XX w.

                        I      Od Obozu Wielkiej Polski do Ruchu Narodowo-Radykalnego

Obóz Wielkiej Polski powstał w grudniu 1926 r., jako reakcja na dokonany przez Józefa Piłsudskiego kilka miesięcy wcześniej przewrót majowy. Głównym celem tej organizacji miało być przejęcie władzy w Polsce. Doktryna Obozu Wielkiej Polski, zwanego w skrócie OWP, zakładała siłowe przejęcie władzy. Uzasadniano to tym, że skoro Sanacja doszła do władzy siłą, drogą przewrotu, to nie odda władzy dobrowolnie. Należy, zatem również siłą odebrać jej tę władzę. Członkowie OWP przygotowywali się zatem do zbrojnej konfrontacji z Sanacją.

            Program OWP przyciągnął przede wszystkim młodzież. Na początku lat trzydziestych zarysowały się jednak pewne rozbieżności pomiędzy przywódcami OWP, a jej członkami. Przyczynę rozbieżności stanowiły niespełnione oczekiwania członków tej organizacji. Pomimo, że przez wiele lat, działacze OWP byli przygotowywani do siłowego przejęcia władzy, walka o władzę nie następowała. Przywódcami OWP byli ludzie doświadczeni, lecz starsi wiekiem. Organizacja rekrutowała natomiast ludzi bardzo młodych, często w wieku dwudziestu lat, żądnych czynu. Nie chcieli oni czekać latami na zmiany. Chcieli walczyć o władzę zgodnie z podstawową zasadą ideologii OWP[13]

            W 1933 r. OWP został zdelegalizowany. Część jego działaczy przystąpiła do sekcji Stronnictwa Narodowego. Wkrótce jednak i tu, na tym samym tle jak wcześniej w OWP, powstały rozbieżności między przywódcami, a młodymi, żądnymi czynu działaczami. Konsekwencją tego było utworzenie w 1934 r. z inicjatywy młodych działaczy Obozu Narodowo-Radykalnego, zwanego w skrócie ONR. Ideologia tego obozu oparta była na bazie ideowej OWP, chociaż z biegiem czasu uległa ewolucji.

            Początek istnienia Obozu Narodowo-Radykalnego przyjmuje się na dzień 14 kwietnia 1934 r. W tym bowiem dniu, w tygodniku Sztafeta ukazała się deklaracja ideowa Obozu Narodowo-Radykalnego. W niecałe trzy miesiące od dnia utworzenia, Obóz Narodowo-Radykalny został zdelegalizowany, a kierownictwo aresztowane i osadzone w Berezie Kartuskiej. Aresztowanie przywódców ONR nie oznaczało likwidacji tej organizacji. Obóz Narodowo-Radykalny działał nadal w konspiracji[14].

            W następnym roku, w kwietniu 1935 r., nastąpił wewnątrz Obozu Narodowo-Radykalnego rozłam i organizacja podzieliła się na dwie struktury, a mianowicie: Ruch Narodowo-Radykalny "Falanga" oraz Obóz Narodowo-Radykalny "ABC"[15].

Na temat Ruchu Narodowo-Radykalnego w Polsce ukazało się stosunkowo bardzo mało opracowań, a kompletnych opracowań prawie wcale nie ma. Przyczyną tego był jak sądzę klimat polityczny skłaniający raczej do opracowań struktur lewicowych. Jak dotąd najszerszym i najbardziej wnikliwym opracowaniem Ruchu Narodowo-Radykalnego jest praca Szymona Rudnickiego "Obóz Narodowo-Radykalny, geneza i działalność"[16]. W monografii tej autor bardzo obszernie przedstawia zwłaszcza genezę powstania Obozu Narodowo-Radykalnego sięgając do przyczyn historycznych i politycznych.

            Struktura i organizacja Ruchu Narodowo-Radykalnego przedstawiona została w książce Jacka Majchrowskiego "Szkice z historii polskiej prawicy politycznej lat II Rzeczypospolitej" w następujący sposób: "Pierwsze jego kierownictwo, obok Bolesława Piaseckiego, sprawowali: Wojciech Wasiutyński, Wojciech Kwasiebiorski, Marian i Adolf Reuttowie, Witold Staniszkis, Olgierd Szpakowski i Stanisław Cimoszyński. Grupa ta nazywana była od tytułu wydawanego przez nią pisma ONR "Falangą", a także - od inicjałów imienia i nazwiska przywódcy- "bepistami".

            Delegalizacja i wewnętrzne rozbicie ONR-u spowodowały, w związku z kontynuowaniem przezeń działalności, konieczność zejścia do konspiracji. Pociągnęło to za sobą dalsze nieuniknione następstwa, przede wszystkim w postaci zmian systemu struktury organizacyjnej i przekształcenia Ruchu w organizację typu kadrowego. Oznaczało to, że aczkolwiek liczba członków uległa zmniejszeniu, byli to jednak bez wyjątku działacze gotowi służyć głoszonej idei z największym poświęceniem. Zdecydowała o tym także bardzo ostra selekcja przy naborze nowych członków, co wszakże nie uchroniło organizacji przed przeniknięciem w jej szeregi elementów niepożądanych, w tym także agentów niemieckich A. Cerchy i S. Brochwicza.

            Przejście do działalności nielegalnej, ze względu na warunki konspiracji, powodowało także konieczność wykluczenia zasady kolektywnego kierowania organizacją na rzecz kierownictwa jednoosobowego. Ruchem kierował osobiście B. Piesecki, dobierając sobie współpracowników, określając ich kompetencje, a ci również decydowali jednoosobowo. Wszelkie zatem organy kolegialne, jak na przykład kierowana przez W. Wasiutyńskiego Rada Programowa, nie miały charakteru decydującego, a spełniały rolę ciał wyłącznie doradczych.

Działalność rozwijano w dwu kierunkach: propagandowym i kształcenia nowych członków oraz tzw. czynnej akcji rewolucyjnej, do czego powołane zostały liczące od 5 do 7 osób drużyny "Ręki z Mieczem".

            Mimo ścisłego przestrzegania zasad konspiracji władze bezpieczeństwa dokonywały licznych aresztowań, których ofiarą padali głównie czołowi działacze Ruchu. Funkcjonując cały czas jako organizacja nielegalna, Ruch znajdował dla siebie z reguły legalną "przykrywkę". Tak się rzecz miała na przykład z warszawską organizacją Narodowej Partii Robotniczej, która w większości została opanowana przez RNR i nie weszła w skład Stronnictwa Pracy. Dało to Ruchowi legalny szyld i lokale umożliwiające rozwijanie ożywionej działalności. Podobną rolę odegrała liczna stosunkowo prasa.

            Dzięki aktywnej działalności zarówno na polu propagandowym, jak i w zakresie organizowania różnego rodzaju wystąpień, w których sięgano do arsenału takich środków jak: wiece, mityngi i demonstracje (przykładem masowa manifestacja w Cyrku Staniewskich), Ruch mimo silnej konkurencji ze strony tak młodzieży SN, jak i ONR - ABC, powoli pozyskiwał teren. Przede wszystkim posiadał wpływy wśród tradycyjnie narodowej młodzieży akademickiej, gdzie w walce o getto ławkowe, numeru claususu czy nullus, stosował metody stojące na granicy bandytyzmu. Pewne wpływy uzyskał także w szkołach warszawskich. Działalnością w tym środowisku kierował podzielony na 9 inspektoratów Teren Szkolny, na czele którego stał W. Kwasieborski, a po objęciu przez niego funkcji Szefa Sztabu RNR - J. Hagmajer, który działał także w harcerstwie, gdzie jednak silniejsze oparcie posiadała ABC. Niewielkie wpływy mimo znacznych starań osiągnięto w środowisku robotniczym. Próbowano tam się usadowić głównie poprzez rozbudzenie w klasie robotniczej wrogości do Żydów i masonów, których usunięcie z Polski "wyzwoli ją spod władztwa kapitału i zapewni masom robotniczym udział w rządach". Powołano również do życia centralę związkową pod nazwą Narodowe Związki Zawodowe, kierowaną przez Stefana Holtorp de Haltorfa. NZZ, przemianowane w 1938 r. na Narodową Organizację Pracy, a skupiające 8 związków, miały stać na straży interesów robotniczych.

            Wpływy RNR koncentrowały się na terenie Warszawy i województwa warszawskiego, a także choć w mniejszym już stopniu, na Podlasiu, w Kieleckiem, na Śląsku, w Poznańskiem, Krakowskiem, we Lwowie, Wilnie, Gdyni, Łodzi oraz w niektórych mniejszych miastach jak: Częstochowa, Łuck, Kalisz, Równe. Będąc ugrupowaniem nielegalnym i pozbawionym możliwości rozbudowy organizacyjnej działalność swą koncentrował RNR na rozwijaniu koncepcji politycznych. Ostateczny wyraz znalazły one w wydanych w Warszawie w 1937 r. "Zasadach Programu Narodowo-Radykalnego"[17]

                        II  Zasady Ideologiczne Ruchu Narodowo-Radykalnego

            Ideologia Ruchu Narodowo-Radykalnego w ostatecznym kształcie została wyrażona w Zasadach Programu Narodowo-Radykalnego opublikowanego w dniu 10 lutego 1937 r. na łamach tygodnika Falanga oraz oddzielnie w wydrukowanych z tej okazji broszurach. Zasady te stanowiły pięcioletni owoc prac i dyskusji działaczy tego Ruchu[18].

Historycznie rzecz ujmując, początek poglądów Ruchu Narodowo-Radykalnego znalazł się w Wytycznych Programowych Warszawskiego Oddziału Akademickiego Obozu Wielkiej Polski z 1932 r., jeszcze przed powstaniem Obozu Narodowo-Radykalnego jako oddzielnej struktury. W 1933 r. ukazał się cykl artykułów programowych w ilustrowanym dwutygodniku Młodzieży Akademickiej, którego redaktorem naczelnym był Wojciech Wasiutyński (wcześniej do 1931 r. Jan Mosdorf), a następnie Bolesław Piasecki, późniejszy przywódca Ruchu Narodowo-Radykalnego. W tym samym roku Narodowo-Radykalny Komitet Wydawniczy Młodych wydał broszury programowe opatrzone hasłem "Praca dla Polaków - władza dla Narodu"[19].

            Dnia 22 października 1933 r. został powołany do życia tygodnik, później przekształcony w dziennik Sztafeta. Było to pierwsze w Polsce pismo narodowo-radykalne, a do jego stałego działu "Z zagadnień programowych narodowo-radykalnego Ruchu Młodych" pisał głównie Bolesław Piasecki. Redaktorem naczelnym tego pisma był Zygmunt Dziarmaga. Zespół redakcyjny zasadniczo tworzyli oprócz Piaseckiego, Wojciech Kwasiborski, Marian Reutt, Rzętkowska, Wojciech Wasiutyński - późniejszy redaktor naczelny tygodnika Falanga[20].

            W dniu 14 kwietnia 1934 r. ogłoszona została w Sztafecie Deklaracja Ideowa Obozu Narodowo-Radykalnego. Zasady wcześniej ogłoszone weszły w skład tej deklaracji, uzupełnione o dalszy dorobek ideowy. Sama deklaracja z założenia nie miała być programem Obozu Narodowo-Radykalnego, lecz jedynie kierunkiem, czy tendencją działania tej organizacji. Deklaracja wyraźnie to stwierdziła:

            "Obóz Narodowo-Radykalny wychodzi z założenia, że w Państwie Polskim gospodarzem winien być Naród Polski zorganizowany w jedną niepodzielną całość. Na powyższej zasadzie opiera następujące wytyczne, które staną się podstawą programu uchwalonego na pierwszym zjeździe wszechpolskim Obozu Narodowo-Radykalnego". Zjazd ten nigdy się nie odbył.

            Projekt deklaracji przedstawił Jan Mosdorf - przywódca Obozu Narodowo-Radykalnego. Przedstawienie tego projektu wywołało złożenie trzech antyprojektów autorstwa B. Piaseckiego, W. Wasiutyńskiego i M. Reutta oraz częściowy antyprojekt Olgierda Szpakowskiego. Na podstawie tych pięciu prac została stworzona Deklaracja składająca się z trzech części, a mianowicie: ogólnego wstępu, punktów programu, ogólnego zakończenia, przy czym żaden z tych antyprojektów nie osiągnął przewagi. Spowodowało to, że Deklaracja nie stanowiła jednej logicznej całości, lecz była tylko zbiorem koncepcji i najważniejszych zadań[21].

            Czasopismo Sztafeta po ogłoszeniu Deklaracji, stanowiącej akt erekcyjny Obozu Narodowo-Radykalnego oraz po przemarszu ulicami Warszawy w dniu 3 maja 1934r.            5 batalionów (2.500 osób) w zwartych szeregach, członków Obozu Narodowo-Radykalnego, osiągnęło ogromny wówczas nakład 150.000 egzemplarzy w samej tylko Warszawie[22].

Również w 1934 r. pojawiły się publikacje programowe publikowane po raz pierwszy w formie książek. Należały do nich publikacje autorstwa W. Wasiutyńskiego: "Zagadnienia Ziem Wschodnich", "Naród Rządzący", a także broszura O. Szpakowskiego: "Polska przeciw marksizmowi" oraz w 1935 r. "Duch czasów nowych, a Ruch Młodzieży" - pióra Bolesława Piaseckiego.

            Po zdelegalizowaniu Obozu Narodowo-Radykalnego w lipcu 1934 r. oraz zlikwidowaniu (przynajmniej oficjalnie) czasopisma Sztafeta, Obóz Narodowo-Radykalny działał dalej w konspiracji. W następnym roku, w kwietniu 1935 r. nastąpił wewnątrz obozu rozłam na dwie struktury: ABC i Falangę[23].

            W drugiej połowie 1935 r. zaczął ukazywać się utworzony przez B. Piaseckiego miesięcznik "Ruch Młodych" nazwany później główną kuźnicą programu Narodowo-Radykalnego. Pismo to stawiało sobie za zadanie omówienie i sformułowanie programu narodowo-radykalnego i przedstawiło je w 40 kolejnych numerach. Pisali do tego pisma B. Piasecki, O. Szpakowski, W. Wasiutyński, M. Reutt, W. Kwasieborski. Początkowo naczelnym redaktorem był W. Wasiutyński, później został Tadeusz Lipkowski.

Latem 1936 r. powstał tygodnik Falanga, który rozwijał i pogłębiał myśl narodowo-radykalną głównie w rubryce "O Polskę jutra".

            Równolegle ukazywało się pismo ABC, które przedstawiało ideologię drugiej struktury, a mianowicie Obozu Narodowo-Radykalnego. Nazwami tych pism odróżnia się te dwie struktury, a mianowicie pierwsza nosi nazwę Ruch Narodowo-Radykalny Falanga, druga Obóz Narodowo-Radykalny ABC[24].

            Po opublikowaniu w 1937 r. zasad Programu Ruchu Narodowo-Radykalnego, różne czasopisma prawicowe podejmowały dyskusję nad tym programem w tym, wydawałoby się tak odległe jak Gazeta Narodowa poprzez te najbliższe grupie redakcyjnej Falanga, a na ABC skończywszy.     Innym zagadnieniem jest to, że różni dziennikarze piszący do tego samego czasopisma, różnili się często diametralnie swymi poglądami. Jaskrawym przykładem, który najdobitniej może posłużyć dla przedstawienia tego zjawiska są dwa artykuły czasopisma Alma Mater. Jeden z tych artykułów pióra redaktora Mossakowskiego z 1937 r. bardzo krytycznie odnosi się do faszyzmu włoskiego, osoby wodza Mussoliniego, a przede wszystkim potępia totalitaryzm. To samo pismo kilka numerów wstecz zamieściło artykuł redaktora Podewskiego "15-lecie faszyzmu"[25], w którym Mussolini przedstawiony jest jako wybitna jednostka, osobowość, totalizm jako system, dzięki, któremu Włochy stały się mocarstwem, imperium jakim nigdy dotąd nie były, o nieprawdopodobnym rozkwicie gospodarczym i społecznym.  Falanga również zamieściła w numerze 21 artykuł Jana Borzyna "Młody faszysta śni o wielkich czynach"[26], o których autor ostrożnie oceniając faszyzm włoski zadaje retoryczne pytanie "czy to dobrze, że lwia część młodego pokolenia włoskiego myśli tylko o wojnie i służbie wojskowej?". W numerze 7 z tego samego 1937 r. Falanga zamieściła ostry artykuł redaktora Dziarmagi, w którym autor artykułu przedstawił faszyzm jako jedyną siłę zdolną zapewnić swojemu narodowi szczęśliwy rozwój[27].

            Dnia 27 lutego 1938 r. kierownicy organizacji oraz pism narodowo-radykalnych na wspólnym zjeździe, który odbył się w Warszawie powołali Komitet Porozumienia Organizacji Narodowo-Radykalnych. Podstawowym celem utworzenia tego Komitetu była próba nadania Ruchowi półlegalnego statusu, chociaż propaganda zamieszczona w Falandze maskowała ten cel przedstawiając powstanie Komitetu jako stworzenie wspólnego frontu ideowego.

                        III   Pojęcie narodu w doktrynie Ruchu Narodowo-Radykalnego.

Ogromny wpływ na kształtowanie się poglądów na sprawę narodu miały wydarzenia we Włoszech, gdzie dominował faszyzm, w Niemczech, gdzie zwycięstwo odniósł narodowy socjalizm, w ZSRR z postępującą dyktaturą proletariatu oraz w Hiszpanii, na którą wojna domowa zwróciła oczy całego świata. Stosunek do doktryn faszystowskich oraz komunistycznych zdeterminowany był głównie stosunkiem Polaków do tych narodów, w których doktryny te rozwijały się. Zagadnienie Narodu w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego stanowiło podstawę i wyjście do dalszych zagadnień. Podstawą teoretyczną rozważań nad doktryną Narodowo-Radykalną stały się Zasady Programu Narodowo-Radykalnego opublikowane 10 lutego 1937 r. na łamach Falangi[28]. Najpełniejsza wykładnia pojęcia narodu znalazła swój wyraz właśnie w tych Zasadach Programu. Teoretycy Ruchu tak przedstawiali to zagadnienie: zdaniem W. Wasiutyńskiego:

 "Jesteśmy narodowcami, podstawą naszej działalności jest miłość do naszego narodu. Otóż zupełnie inaczej patrzy na Naród, kto widzi w nim czynnik boskiego porządku świata, a inaczej ten, kto uważa go za przypadkowy twór biologicznego podłoża i skrzyżowania różnych wpływów kulturalnych. Postawienie na początku programu zasady - Bóg jest najwyższym celem człowieka - decyduje o tym, że nie idziemy błędną drogą pogańskiego nacjonalizmu. Naród jest wedle nas najwyższym związkiem społecznym, ale nie jest najwyższym celem, nie jest miarą wartości moralnych. Gdy się przyjmuje, że Naród jest najwyższym celem, to wówczas trzeba jak Żydzi, albo Niemcy uznać się za naród szczególny, wybrany, któremu cały świat ma podlegać, a taka fałszywa wiara musi prowadzić do katastrofy. Przeciwnie każdy naród ma swoje miejsce w planie świata, ma swoje szczególne zadanie, nieraz niezwykle zaszczytne i wielkie. Każdy naród jest potrzebny, a źródłem dumy narodowej ma być nie przeświadczenie, że się jest wybranym, i dlatego przez motłoch innych ludów znienawidzonym, lecz że spełnia w najlepszy sposób swoją misję. Zasada Bóg jest najwyższym celem człowieka ma jeszcze jedno wielkiej wagi znaczenie. Wyznacza ona właściwe miejsce człowieka wobec narodu"[29].

            Z tak przedstawionego stanowiska wynika krytyka idei predyscynacji narodu, a więc uznania narodu za wartość samą w sobie. Koncepcję tak właśnie rozumianą lansowała w swoich publikacjach doktryna narodowo socjalistyczna oraz faszyzm włoski. Naród stał się wartością "wyabsolutnioną"19a.

            Z doktryny Ruchu Narodowo-Radykalnego wynika, także, że przywiązywał on ogromną wagę do wartości tradycjonalistycznych, zdeterminowanych historycznie. Naród, zdaniem teoretyków Ruchu nie jest wartością samą w sobie, lecz jest naturalnym produktem historii. W historii miejsce człowieka, jako członka wspólnoty narodowej, jest określone przez Boga, a więc wartość transcendentalną, moralną, religijną, lecz nie polityczną. Tak więc, w doktrynie Ruchu Narodowo-Radykalnego, naród swój sens i cel historycznego rozwoju odzyskał w Bogu, podczas gdy w doktrynie faszyzmu włoskiego celem rozwoju życia narodowego i jego zasadą stawało się państwo totalitarne jako najwyższa wartość, sama w sobie. Tak więc faszyzm włoski, kreował własną religią polityczną[30] na wzór neoheglowski (Giovanni Gentile)[31].

            Analogicznie rzecz wyglądała w narodowym socjalizmie. Tam idea rasy majoryzowała koncepcję narodu afirmując koncepcję państwa także jako wartości absolutnej na wzór heglowski[32]. Tak więc o ile faszyzm włoski i niemiecki lansowały doktryny w stylu neopogańskim, za co były ostro krytykowane przez encykliki papieskie ("Non Abbiamo bisogno"[33], "Mit brenender Sorge")[34], o tyle Ruch Narodowo-Radykalny przedstawił swój stosunek do Boga i religii zasadniczo odmiennie. Idea narodu w doktrynie Ruchu Narodowo-Radykalnego była, jak się wydaje, przejawem nacjonalizmu konserwatywnego, podczas gdy faszystowska idea narodu miała charakter bardziej radykalny, statalistyczny.

            Program narodowo-radykalny żądał od człowieka wyrzeczeń, pracy, poświęcenia dla narodu jako aktu woli i miłości jednostki, a jednocześnie obowiązku. Traktował naród jako organizm, którego komórkami są jednostki. Program jedności narodowej w pracy na rzecz narodu nie czynił z jednostki całkowicie podporządkowaną, nieliczącą się komórkę, ale wręcz przeciwnie, przyznawał indywidualnemu człowiekowi należne mu miejsce. Tworzenie wielkości narodu dokonywa się największym wysiłkiem charakteru i umysłu jego członków. Z lansowanego dogmatu - "w tworzeniu wielkości Narodu - szczęście i rozwój człowieka"[35] - wynika, że ten sam wysiłek duchowy wznosi wartość jednostki na najwyższy osiągalny poziom, uświadamia jej sens istnienia.

            Odmienne miejsce w społeczeństwie zajmowała jednostka w doktrynie narodowego socjalizmu w Niemczech. Obowiązywała tam zasada "Du bist nichts, dein Volk ist alles" (ty jesteś niczym, twój naród jest wszystkim)[36].

            Dla Polaków państwo i naród oznaczało coś zupełnie odmiennego, niż wynikało z doktryn innych państw. Okres prawie 130 lat niewoli wytworzył w psychice społeczeństwa polskiego tęsknotę do własnego państwa. Państwo było przez Ruch Narodowo-Radykalny utożsamiane z narzędziem dążeń dziejowych narodu,  zespolone z nim organicznie. Zasada czwarta programu Narodowo-Radykalnego głosiła, że państwo będzie narzędziem dążeń dziejowych narodu[37]

Teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego Stanisław Cimoszyński stwierdził: "Naród jest to więź najpełniejsza, współżycie ludzi złączonych wspólną przeszłością, ukochaniem ziemi ojczystej, wspólnota losów i dążeń dziejowych. Rozwój narodu, potęga, zdrowie pozwala jednostce osiągnąć pełnię własnego rozwoju"[38].

Na pojęcie narodu składały się więc dwa elementy, a mianowicie pierwszy: wspólność psychiczna czyli świadomość wspólnoty z narodem oraz drugi: element biologiczny, czyli przynależność do narodu która wywodzić się miała z faktu urodzenia się w tym narodzie.

Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego wyraźnie nadawali odmienną treść pojęciu "naród" i "państwo". Naród był przez nich traktowany jako najwyższy związek społeczny. Członkiem narodu był ten, kto wewnętrznie utożsamiał się z narodem, a jednocześnie przez swoich przodków wywodził się z tego narodu. Trafnie Jacek Majchrowski stwierdza: "Gdy naród w przyszłości stanowić będzie organicznie z państwem zespoloną jedność, tworzącą państwo jednonarodowe, również pojęcia narodu i państwa staną się tożsame. Zespolenie narodu i państwa miało być osiągnięte przez utworzenie Organizacji Politycznej Narodu, obejmującej stopniowo wszystkich Polaków i kierującej polityką państwową"[39].

            Rola jednostki w narodzie jest wyznaczona przez ich wzajemną relację. Jednostki tworzą naród, naród zaś wychowuje jednostki. Jednostka pracuje dla narodu, poświęca się dla niego, tworzy wielkość narodu, a z drugiej strony naród daje jednostce możliwości jej rozwoju duchowego oraz rozwoju gospodarczego"[40]. Naród stanowił rację wyższą wobec jednostki, lecz jednocześnie nie stanowił nadrzędnego celu dążeń jednostki. Był historycznie ukształtowanym tworem. Stanowił zbiór jednostek utożsamiających się z nim i z niego wywodzących, nie zaś wyabstrahowaną instytucję. Z tego powodu, rozważając zagadnienie narodu w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego w porównaniu do doktryn faszystowskich, należy stwierdzić, że koncepcje narodu zaczerpnięte z doktryny Ruchu Narodowo-Radykalnego, były odmienne i różniły się od ideologii faszystowskich Włoch i Niemiec.

Pojęcie nacjonalizmu było konsekwencją sposobu widzenia narodu przez ideologów Ruchu. Teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego, M. Liwski przedstawił nacjonalizm następująco: "Nacjonalizm prawdziwy to twórcza praca dla narodu i państwa, budowanie ładu i porządku, a nie jakieś alarmy i burzenie opinii publicznej. Są trzy rodzaje państw:

a)   wielkie demokracje zachodu, b) państwa totalistyczne, c) państwa, które przypominają jedne i drugie, pośrodku między nimi, ale różnią się od nich, do nich należy Polska"[41].

Inny teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego, Kazimierz Hałaburda tak pisał o nacjonalizmie:

"Cykl cywilizacji antropocentrycznej wychodził z założenia indywiduali­stycznego. Nie dobro społeczne było tu brane pod uwagę, ale interes jednostki - dążeniem reform ustrojowych było zapewnienie jednostce sytuacji jak najdogodniejszej, bez względu na to, w jaki sposób odbija się na losach zbiorowości i losach przyszłych pokoleń. Natomiast nacjonalizm wysuwa na plan pierwszy dobro narodu - interes jednostki musi tu być podporządkowany interesom ogółu, a zwłaszcza interesom przyszłych pokoleń narodu. Inaczej mówiąc demoliberalizm żył z kapitału nagromadzonego przez pokolenia minione i trwonił je gwoli wygodzie pokolenia żyjącego - nacjonalizm gromadzi zasoby sił moralnych i materialnych na przyszłość. Równość pomiędzy prawami i obowiązkami zapewnia narodowi najintensywniejszą i najofiarniejszą pracę jednostek i gwarantuje to jednostce poczucie równości wobec innych. Nacjonalizm nie jest szablonem, nie jest teoretyczną doktryną dostosowaną do żywego organizmu narodu. Inną treść i formę ma nacjonalizm japoński, inną faszyzm włoski, narodowy socjalizm, inną Ruch Narodowo-Radykalny. Każdy z tych nacjonalizmów nawiązuje do tradycji i właściwości psychicznych swego narodu, to też nacjonalizmy ten od razu w sensie prawnym stają się wzorem moralnych norm danego narodu. W rezultacie nawet surowe prawa nie są przez narody odczuwane jako jarzmo, przeciwnie, mimo zaostrzenia ustawodawstwa, narody dopiero teraz są wolne, gdyż bytują w naturalnych dla siebie warunkach. Pomiędzy dawnymi formami ustrojowymi, a poczuciem narodowym była kolosalna dysproporcja. Dawne cywilizacje były kosmopolityczne, wytworzone przez ludzi bez ojczyzny, z żadnym narodem niezwiązane. Natomiast ludność państw Europy przez ten czas wykształciła się ostatecznie w narody, chcąc żyć wedle norm narodowych. Co kosmopolita odczuwa jako moralne, co mu daje poczucie obywatelskiej wolności, to dla człowieka narodu jest niewolą i odwrotnie. Dziś obowiązują normy dawnego ustroju tak zwanego "demokratycznego", a właściwie kosmopolitycznego, kupieckiego i racjonalistycznego. Naród polski odczuwa je jako obce sobie i narzucone. Natomiast moralnie to znaczy swobodnie, bytują w tych warunkach kosmopolityczne elementy na czele z żydostwem. Polacy swobodnie i naturalnie poczują się w ustroju nacjonalistycznym, zgodnie z psychiką narodową"[42].

            Zygmunt Dziarmaga, podobnie jak to przedstawił M. Liwski, wypowiadał się o nacjonalizmie przez pryzmat obowiązków dla Narodu:

"Mamy to głębokie przeświadczenie, że oddając się bez reszty pracy dla dobra Narodu - spełniamy swój żołnierski obowiązek wobec Ojczyzny. Nasze osobiste szczęście zależy od zbiorowego szczęścia Polaków. Żadna przeszkoda i żadna siła nie powstrzyma nas na drodze ku osiągnięciu tego zbiorowego szczęścia, które zdobyte zostanie przez budowę wielkiego Państwa naszego Narodu"[43].

            W innym artykule zatytułowanym "Zwycięski marsz polskiego nacjonalizmu" napisał:

"Każdy wielki ruch polityczny musi mieć nie tylko dobre kierownictwo i dobrą organizację, ale odpowiadać musi przede wszystkim żywotnym interesom narodu, który go stworzył i duchowi epoki w jakiej ma się rozwijać - musi mieć wreszcie pełny, jasny i mocny program . Warunki te spełnione zostały na ogół przez faszyzm i hitleryzm, dlatego dzisiaj Włochy i Niemcy są potęgami na miarę światową zapewniając swoim narodom szczęśliwy rozwój. Trzeba wyplenić bierność, klasowość, krzywdę i nędzę, brudny interes jednostki"[44].

            Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego wiele uwagi poświęcili zagadnieniom nacjonalizmu w kontekście wolności jednostki. W państwach systemu totalitarnego typu faszystowskiego, jednostka nie liczyła się wcale, chociaż propaganda faszystowska poświęcała jednostce wiele miejsca. Zdaniem Kazimierza Hałaburdy:

"Wolność istnieje tam, gdzie jednostce wszystko wolno - tak pojmują wolność anarchiści. W praktyce jest to niewola szerokich mas terroryzowanych przez klikę krzepkich i bezceremonialnych bandytów. Wolność istnieje tam, gdzie jednostce wolno robić wszystko, pod warunkiem, aby to nie krępowało wolności innych - tak pojmują wolność liberalni, fałszywie dziś zwani demokratami"[45].

            Kazimierz Hałaburda oceniał stopień wolności przez pryzmat prawa jednostki w społeczeństwie. Było to kryterium, którym posługiwali się teoretycy pozytywistycznych koncepcji państwa i prawa. Zagadnienie to przedstawił następująco:

"W państwie całe prawodawstwo sprowadza się do ustalenia, co nie krępuje wolności innych, ale człowiek zawsze dąży do podporządkowania sobie innych, więc nieustannie wyszukuje luki w istniejącym ustawodawstwie, im ktoś jest sprytniejszy, tym luki te prędzej dostrzega. Ostatni spryciarze wyzyskują mniej giętkich i moralniejszych, a liczba ustaw rośnie. Zasada głosi, że każdy obywatel musi znać prawo - w ustroju demo-liberalnym nawet prawnicy nie znają wszystkich obowiązujących praw, gdyż liczba ustaw przekracza dziesiątki tysięcy. Ostatecznie rządzą naiwnymi masami "wolnych" obywateli, bezczelni, sprytni i bogaci"[46].

W dalszej części przedstawionego wyżej artykułu, prezentuje następującą definicję wolności:

"Wolność istnieje tam, gdzie obowiązujące prawa są zgodne z nakazami powszechnej moralności - tak pojmują wolność nacjonaliści. Jest to jedyne realne pojęcie wolności. Ludy, szczepy, plemiona i narody przechodziły różne koleje, na przestrzeni ich dziejów wykształciły się u nich różne typy moralności, działają w ich duszach odmienne zakazy i nakazy. Gdy obowiązuje prawo zgodnie z tymi nakazami i zakazami, jednostka czuje się wolna, choćby prawa te, biorąc obiektywnie były nawet surowe"[47].

            Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego traktowali nacjonalizm jako twórczą pracę dla narodu. Praca dla narodu jest obowiązkiem każdego Polaka, a jednocześnie szczęściem jakie mu ta praca przynosi. Dobro Narodu jest nadrzędne nad interesem jednostki. Interes jednostki podporządkowany jest dobru ogółu oraz interesom przyszłych pokoleń Narodu.

Drogę do nacjonalizmu stanowi praca, gromadzenie i powiększenie dóbr materialnych i sił moralnych. Nacjonalizm to nie tylko praca dla Narodu, ale także i kult dla tradycji narodowych. Dostosowanie postaw społecznych i obowiązującego prawa do tradycji tworzy faktyczną wolność dla Narodu i każdej jednostki. Szczególnie silnie akcentowane było połączenie norm moralnych wywodzących się z tradycji i wychowania w duchu narodowym z normami prawa.

            Stosunki prawne pomiędzy ludźmi, te które regulują ich prawa i obowiązki nie powinny być ustanowione przez organy ustawodawcze w oderwaniu od prawa naturalnego, ale przez normy zwyczajowe, obyczaje, tradycję, moralność. One powinny stanowić wyznacznik obowiązującego prawa. Od stopnia powiązania tych norm z prawem będzie zależał stopień wolności jednostki w narodzie i państwie. Tak przedstawiona zależność będzie stanowić wolność dla nacjonalistów, a ograniczenie dla ludzi o poglądach internacjonalistycznych, za jakich uważani byli komuniści i Żydzi. Komuniści, gdyż wynikło to z idei walki klas, a Żydzi, gdyż wynikło to z dogmatu religii o "wybranym Narodzie żydowskim i uprzywilejowaniu wobec innych narodów".

            Zdaniem teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego, a w szczególności K. Hałabudry równość absolutna jednostek w społeczeństwie jest niemożliwa. Ludzie nie są - jak twierdził - produktem seryjnym. Reprezentują różne poziomy inteligencji, siły, energii, zdolności, wytrwałości i pracowitości. Nawet równość wobec prawa nie zawsze może być realizowana. Przykładem takim jest system liberalny, gdzie praktyczna równość majątkowa przekreśla teorię równości wobec prawa. Co więcej, dziedziczność majątkowa gwarantuje tu dziedziczność przywileju bogatego, chociaż nie prawnego, ale realnego. Ostatecznie w praktyce możliwa jest tylko jedna forma równości, a mianowicie równość szans wyrażająca się zasadą równowagi pomiędzy prawami i obowiązkami. Tak pojęta równość cechuje rządy nacjonalistyczne[48]. Zdaniem Kazimierza Hałaburdy:

"Socjalizm od samego początku był antydemokratyczny, głoszący zupełnie słusznie, że system parlamentarny uchodzący za wyraz demokracji, będący pewną formą liberalizmu jest w istocie swej ustrojem timomokratycznym - rządami bogatego mieszczaństwa asymilującego się z ziemiaństwem. Socjalizm - w swych założeniach to produkt dialektyki materialistycznej, międzynarodowy i antydemokratyczny został tylko dla celów propagandowych połączony z nacjonalizmem - ruchem idealistycznym, antykosmopolitycznym. Hitler, aby uzyskać, zdobyć posłuch u mas musiał nazwać swój ruch narodowym socjalizmem, posłużyć się frazesem i wówczas zdołał naród przekonać, zjednoczyć i pchnąć na drogę ku wielkości. Socjaliści, którzy przez kilkadziesiąt lat swego istnienia krytykowali i zwalczali demo-liberalizm, naraz ogłosili się obrońcami demokracji i liberalizmu. Takie stanowisko jest sprzeczne z pierwotnymi założeniami socjalizmu, a stworzone zostało wyłącznie dla celów propagandowych mających zjednać im poparcie"[49]. Jego zdaniem w państwach demoliberalnych, w systemie parlamentarnym rządzą w imieniu mas niewielkie kliki partyjnych przywódców i zawodowych polityków. Są to rządy w imieniu mas, ale nie zgodne z wolą tych mas. Przykładem takich rozbieżności były Francja i Niemcy. Francja z jej parlamentarnym ustrojem, szerokimi wpływami komiternu jest jednocześnie krajem o rosnącej słabości ekonomicznej i politycznej. Porównując z nią Niemcy, które są pozbawione parlamentaryzmu i krajem tym nie rządzą same masy, państwo to rozrosło się w potęgę. Wytłumaczeniem tego zjawiska jest to, że Niemcy rządzeni są zgodnie z wolą całego narodu, zgodnie z życzeniem Niemców. Tak więc punkt ciężkości dobrobytu i potęgi państwa należy upatrywać w rządach zgodnych z wolą narodu[50].

            Inny teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego A.J. Reutt był zdania, że: "Ruch Narodowo-Radykalny odznacza się przede wszystkim tym, że jest to grunt przepojony głęboką sprawiedliwością. Duch sprawiedliwości to najistotniejsza cecha polskiej myśli narodowo-radykalnej”[51].

            Idea prezentowanej zasady sprawiedliwości miała odnosić się przede wszystkim do zagadnienia egalitaryzmu w społeczeństwie o ustroju narodowo-radykalnym. Teoretyk ten tak przedstawił powyższą ideę:

"Zgodnie z doktryną narodowo-radykalną, wszyscy dobrej woli członkowie Narodu są równouprawnionymi obywatelami kraju, a więc obowiązek sprawiedliwości w naszym rozumieniu sprowadza się do dążenia by w życiu narodu została urzeczywistniona zasada, posuniętej do najdalszych granic równości w rozdziale zarówno dóbr kulturalnych, jak i gospodarczych. Chodzi o to, by wszyscy w jak najbardziej równym stopniu uczestniczyli w rozdziale dochodu społecznego i mogli zająć stosownie do swych umiejętności i dobrej woli służenia ojczyźnie, należne stanowisko w hierarchii polskiej Narodu"[52]. Idea jakiej wiernie służy Narodowy Radykalizm wpływa już nie tylko z przeświadczenia, że wszyscy członkowie Narodu są równi co do natury, że są współtowarzyszami idącymi przez życie, niemogącymi obchodzić się bez czynnej pracy i usług, że są wreszcie współbraćmi.

            Teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego przeczyli tezie równości ludzi między sobą. Uznawali jedynie równość szans danej każdemu człowiekowi. Lansowali tezę, że "zniknąć musi odrębna kultura inteligencko-szlachecka i odrębna kultura chłopska. Powstanie wówczas jako własność każdego Polaka jednolita kultura narodowa"[53]. Z zasady egalitaryzmu teoretycy Ruchu przyjęli tylko wspólną kulturę oraz przynależność do jednego narodu. Wspólność kultury w tym wypadku należy także rozumieć jako "jednolitość kultury" - pogląd tak znamienny dla systemu totalitarnego. Odrzucali natomiast liberalizm Spencera i Comte tworzący mit równowagi, w którym widziano ideał społeczny i polityczny. Odrzucali więc także równowagę sił między monteskiuszowskim trójpodziałem władzy. Poglądy teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego przypominają w dużej mierze koncepcje filozoficzne rewolucji konserwatywnej, a w szczególności Gisethera Wirisinga[54].

            Ten profaszystowski kierunek, torujący drogę dyktaturze hitlerowskiej wyrażający antytezę demokracji parlamentarnej w wydaniu Wirsinga przedstawia "państwo szczęśliwości". Podstawą tej "szczęśliwości" miało być zjednoczenie sił duchowych narodu i autorytarny charakter władzy. Większość poglądów składających się na tak zwany "rewolucyjny konserwatyzm" w Niemczech zaowocował w poglądach nacjonalistycznych. W tym zakresie jak sądzę wpływał także na poglądy teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego.

Faszystowska teoria narodu w wydaniu Mussoliniego wychodzi z rozróżnienia i przeciwstawienia narodu pojmowanego jako fakt moralno-historyczny oraz narodu tworzonego w kształcie monolitu politycznego w państwie. W znaczeniu faktu moralno-historycznego, naród włoski miał być społecznością opartą na wspólnocie: języka, tradycji i kultury[55]. W tym zakresie poglądy faszystów i teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego w dużym stopniu były zbieżne ze sobą.

                        IV     Organizacja Polityczna Narodu

            Elita władzy, zdaniem współczesnego socjologa Wesołowskiego, jest produktem struktury politycznej społeczeństwa. Należą do niej ci, którzy biorą udział w procesie kształtowania i podejmowania decyzji państwowych. Ich władza polega bądź na możliwości wywierania bezpośredniego wpływu na tych, którzy podejmują decyzje, bądź na samym uczestnictwie w procesie podejmowania decyzji[56]. Takie rozumienie elity władzy jest typowe dla prac wszystkich "elitystów"- od Pareta i Moski poczynając, a na Millsie, Hunterze i Dahlu kończąc. Teorię elity władzy stworzył Pareto. Według jego teorii demokracja jest iluzją. W rzeczywistości władzę sprawują elity. Ma to miejsce zawsze i dotyczy każdej władzy. Istota tej teorii polega na tym, że władzę tworzy mała grupka ludzi - elita - i to ona sprawuje rządy. Z upływem czasu elita zamyka się w sobie i nie dopuszcza do rządów nikogo więcej. Na skutek utraty kontaktu z masami, co jest zwykłą konsekwencją oraz nieuzupełnianiu składu przez dopływ "najlepszych"- degeneruje się. W pewnym momencie pojawia się inna grupa, przeciwna rządzącej elicie, tak zwana kontrelita, która dąży do przejęcia władzy w miejsce tamtej. Powstanie kontrelity jest naturalną cechą rozwoju każdego społeczeństwa, jest koniecznością wynikającą z praw socjologii. Zastąpienie starej elity władzy przez nową, ma charakter stale powtarzającego się cyklu społeczno-historycznego[57]. Należy odróżnić w teorii elity władzy wpływ na proces podejmowania decyzji od uczestniczenia w podejmowaniu decyzji. Decyzje zapadają zasadniczo w trzech gałęziach rządów, a to: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Wpływ zewnętrzny na tę decyzję wywierają różne struktury, a w szczególności partie polityczne. Doktryna faszystowska we Włoszech przedstawiła teorię, która różniła się od teorii Pareto. Teoria faszystowska głosiła, że wyciągnęła prawidłowe wnioski z tak przedstawionej teorii Pareto oraz ulepszyła ją budując system "doskonałego" elitaryzmu. Doktryna ta twierdzi, że w państwie faszystowskim zostanie wyeliminowana walka elit o władzę. Zostanie ona zastąpiona systemem perlamentarnej edukacji elity. Oprócz edukacji zostanie zapewniony systematyczny dopływ "najlepszych" ze społeczeństwa, co wykluczy możliwość degeneracji elity. Tej selekcji najlepszych oraz organizacja wymiany członków rządzącej elity, a także edukacji miała dokonywać partia faszystowska, kierowana przez charyzmatycznego wodza. Faktycznie teoria faszystowska przedstawiła władzę oligarchii wyobcowaną ze społeczeństwa i narzuconą mu przez zmilitaryzowaną bojówkę jaką była Narodowa Partia Faszystowska[58].         

            Idea elity władzy dotyczyła roli faszystowskiej partii w systemie państwa i władzy oraz metod selekcji i edukacji jej elity. W Niemczech partia faszystowska została usytuowana ponad państwem, we Włoszech natomiast partia stała się instytucją państwa[59]. Ruch Narodowo-Radykalny odrzucał w przyszłym narodowo-radykalnym ustroju istnienie partii politycznych. Wyrażone to zostało w Zasadach Programu Narodowo-Radykalnego z dnia 10 lutego 1937 r. w tezie 6: "Partie polityczne przestaną istnieć, tajne organizacje będą wytępione"[60].

            Jednakże w części "Wielka Polska" przedstawiając ustrój przyszłej Polski, znalazło się kilka zasad, które wprowadzały pojęcie Organizacja Polityczna Narodu. Określona została ona przez zasady "Państwo będzie oparte na jednej, powszechnej, dobrowolnej, hierarchicznej Organizacji Politycznej Narodu", a dalej "Organizacja Polityczna Narodu da każdemu Polakowi rzeczywisty udział w rządach"[61].

            Na tle analizy teorii elity władzy nasuwa się pytanie, czym właściwie miała być Organizacja Polityczna Narodu. Skoro teoretycy Ruchu Narodowo-Radykalnego odrzucali pojęcie klasy społecznej, odrzucali istnienie partii politycznej, a z drugiej strony wprowadzili strukturę, która miała mieć tak doniosłe znaczenie dla ustroju jak analogicznie partia polityczna. Koniecznym się stało dokonanie analizy i porównanie między Organizacją Polityczną Narodu, a partiami faszystowskimi, która to analiza może dać odpowiedź na pytanie: czy Organizacja Polityczna Narodu miała być faktycznie partią polityczną o charakterze monogamicznym. Nadto czy jest to jeden z objawów nawiązania teoretyków Ruchu Narodowo-Radykalnego do idei faszystowskich Włoch. Zachodziło pytanie czy Organizacja Polityczna Narodu miała dokonywać wyboru władzy, czy była strukturą państwową, czy strukturą ponadpaństwową, kto miał tworzyć jej kierownictwo i kto miał dokonywać wyboru kierownictwa, a zatem czy struktura ta przypomina strukturę partii faszystowskich. Teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego Jan Olechowski był zdania, że:

"parlamentarne wybory organizowane raz na kilka lat, zwłaszcza przy zastosowaniu ordynacji wyborczej, są parodią faktycznego udziału jednostki w rządach. Dzisiaj zaś masy ogłupiałe przez agitatorów, lub zależne od czynników administracyjnych żyją poza państwem, nie biorąc udziału w kwestiach dotyczących najistotniejszych zagadnień bytu narodu. Polityka narodu jest skupiona w rękach grupy ludzi, bynajmniej niereprezentujących woli całego narodu, a jednostka pozostaje na stanowisku biernego obserwatora"[62].

            Tym samym Jan Olechowski przedstawił pogląd na elitę władzy, która jego zdaniem osiągnęła monopol na władzę pozbawiając zupełnie ludzi nienależących do elity możliwości wpływu na kierowanie państwem. Odrzucał taką formę rządów, powierzając sprawowanie ich w przyszłym ustroju Narodowo-Radykalnym Organizacji Politycznej Narodu, która "Wciągnie bierne masy narodu do pracy i tworzenia wielkości Narodu"[63].

Inny teoretyk Ruchu Narodowo-Radykalnego M. Liwski przedstawił zbliżony pogląd w zakresie władzy do poglądu Jana Olechowskiego:

"Dobro Narodu i państwa wymaga, aby wszyscy zostali wciągnięci do twórczej pracy przy budowie wielkości Narodu i potęgi państwa. Z jednej strony obowiązek uczestniczenia w tym, a z drugiej możliwość jej powodzenia. Obowiązek przez wychowanie, możliwość przez odpowiednie zorganizowanie państwa. Organizacja Polityczna Narodu, czyli właściwy rząd narodowy kieruje przez swoje sekcje terytorialne lub zawodowe każdym odcinkiem życia Narodu. Rzeczywistość tego udziału w rządach zapewni przede wszystkim hierarchiczna struktura Organizacji Politycznej Narodu. Każdy Polak będzie miał powierzony sobie odcinek pracy, odpowiadający jego wartości osobistej i kierując nim będzie brał czynny udział w rządach państwem, mogą swą działalnością wpłynąć na losy Narodu. Nie przez politykowanie, wiecowania, głosowanie, a przez codzienną pracę na powierzonym sobie odcinku będzie każdy Polak budował wielkość Narodu, będzie wpływał na jego losy, będzie kierował go na odpowiednią drogę rozwoju dziejowego i to jest rzeczywisty udział w rządach"[64].

            W tym miejscu należy podkreślić, że teoria V. Pareta "krążenia elit" opiera się na założeniu, że z szerokiej, biernej masy ludzkiej permanentnie wyłania się grupa o wzmożonym popędzie mocy i władania. Pareto postulował, by  na wzór stopni dawanych w szkole za wyniki w nauce, określić skalę, która pozwoli ocenić zdolności poszczególnych ludzi w określonych gałęziach aktywności społecznej. Po przeprowadzeniu takiej klasyfikacji można będzie wydzielić grupę ludzi, która zdobędzie najwyższe wskaźniki w sferze ich działalności. Z grupy tej to znaczy elity, proponował Pareto wydzielić wyższą i węższą elitę rządzącą[65].

            Dla członków Organizacji Politycznej Narodu ustanowiony miał być specjalny kodeks polityczny. Kodeks, który zagwarantuje odpowiedzialność jednostkową hierarchicznej struktury tego rządu. Kodeks ten karać miał dodatkowymi karami przestępstwa członków organizacji. Wysokość tych kar miała się zwiększać w miarę posuwania się w hierarchii politycznej narodu. Kodeks polityczny miał przewidywać również kary szczególne za przestępstwa polityczne, których nie przewiduje żadne prawo karne[66].

            Tak przedstawiona Organizacja Polityczna Narodu, jej struktura, cele oraz cechy charakterystyczne prowadzą do wniosku, że faktycznie miała być partią w systemie monogamistycznym.

            W porównaniu do partii faszystowskich Włoch i Niemiec ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego ujawnia cechy faszyzmu. Zgodnie z wyrażoną powyżej tezą, Organizacja Polityczna Narodu miała być partią polityczną. Porównanie, zatem tej partii do Narodowej Partii Faszystowskiej Włoch oraz NSDAP prowadzi do wniosku, iż wiele cech charakterystycznych dla tych partii znalazło swoje odzwierciedlenie w celach Organizacji Politycznej Narodu.

 

            Czy Ruch Narodowy zmierza w kierunku tylko nacjonalistycznym, czy idzie dalej, tak jak zrobił to Ruch Narodowo-Radykalny okresu lat 30 - tych XX w. 

 

            Analizując Ruch Narodowo-Radykalny z lat 30 XX w. można zauważyć, że ruch ten faktycznie przekształcił się w partię polityczną. Początkowo był ruchem powstałym na bazie niezadowolenia w wyniku kryzysu ekonomicznego i politycznego lat 1929-1935. Później przyjął formy strukturalne. Ogłosił program, utworzył bojówki terrorystyczne, umundurował członków organizacji. Na czele struktury przypominającej strukturę wojskową z własnym wywiadem i kontrwywiadem[67] oraz komórką propagandową. Na czele takiej struktury znalazł się wódz. Tak więc Ruch Narodowo-Radykalny w swoim rozwoju osiągnął drugi etap - stał się partią polityczną i czynił przygotowania do osiągnięcia trzeciego etapu - przejęcia władzy.

            We Włoszech partia faszystowska stanowiła hierarchiczną strukturę określaną jako ruch społeczny. W Niemczech członkowie NSDAP nosili brunatne koszule jako symbol przynależności partyjnej. Podobnie jak partia włoska, NSDAP posiadała swój hymn partyjny. Istniał znak partyjny w postaci krzyża o zakrzywionych ramionach.[68]

            Ruch Narodowo-Radykalny był także zuniformizowany, członkowie Ruchu nosili jasne koszule. Istniał także hymn Ruchu. Pozdrowienia były przekazywane w postaci salutu wojskowego. Ruch posiadał także swój znak w postaci ręki z mieczem[69]. Podobnie jak to miało miejsce we Włoszech i w Niemczech, także ulicami miast Warszawy, Wilna i innych miały miejsce przemarsze batalionów Ruchu Narodowo-Radykalnego.[70]

            Zewnętrzne nawet cechy porównywalnych partii prowadzą do wniosku, że Ruch Narodowo-Radykalny był partią polityczną wzorowaną na partiach faszystow­skich Włoch i Niemiec. Zagadnienie elity władzy obejmuje zarówno rolę faszystowskiej partii w systemie państwa jak i metody selekcji edukacji jej elity. Porównując doktrynę Ruchu Narodowo-Radykalnego do faszyzmu włoskiego i narodowego socjalizmu w Niem­czech należy podkreślić, że doktrynalna Organizacja Polityczna Narodu faktycznie mogła być partią polityczną ze wszystkimi cechami charakterystycznymi dla systemu mono partyjnego. Ideologia NSDAP, jak wynika z jej doktryny i programu, była dostatecznie elastyczna i oportunistyczna by wykorzystać odległe i przeciwstawne zdawałoby się cele społeczne. Podobnie kształtowała się ideologia Narodowej Partii Faszystowskiej we Włoszech. Kryło się za tym jednak autentyczne przekonanie, że społeczeństwo opiera się na "naturalnej" nierówności wyznaczonej przez podział na "lepszych", "średnich" i "gorszych". Stąd fundamentalna dla organizacji partii staropruska militarna zasada "wodzostwa" i autorytet od góry do dołu, a odpowiedzialność od dołu do góry.[71] Partie Hitlera i Mussoliniego w taki właśnie sposób były zorganizowane. Organizacja Polityczna Narodu, jak o tym była już mowa, zakłada, iż na jej czele będzie stał wódz o szczególnych cechach przywódczych i silnej osobowości. To on będzie autorytetem dla partii, a przed nim będą odpowiadali członkowie partii. Struktura hierarchiczna Organizacji Politycznej Narodu w swoim założeniu oprócz instytucji wodza dzieliła całość na szczeble struktury. Na najwyższym znajdował się "Ośrodek decyzyjny". Przy jednoczesnym założeniu, że dalszymi - niższymi szczeblami były "kadry wychowawcze" i trzeci "masy współdziałające" należy przyjąć, że taka struktura była zbieżna ze strukturami partii we Włoszech i Niemczech.

Struktura Organizacji Politycznej Narodu miała być strukturą wynikającą z zasady "wodzostwa", a mianowicie strukturą opartą na modelu wojskowym. Na czele struktury organizacyjnej stał wódz. Ten model sprawowania władzy pojawił się w modelu partii faszystowskiej we Włoszech i w Niemczech. Stanowił także element faszystowskiej koncepcji władzy w ideologii Ruchu Narodowo-Radykalnego. Wódz stanowił nie tylko głowę państwa, ale także był tam, który wiódł Naród. Wódz w koncepcjach doktryny faszystowskiej obdarzony miał być szczególnymi cechami w tym charyzmą i nieomylnością. Był tym, który podporządkuje sobie innych, cały Naród.

            W tym zakresie doktryna Organizacji Politycznej Narodu miała być zorganizo­wana identycznie jak partia faszystowska. Koncepcja cech charakterystycznych wodza w rozumieniu takim jaki został przypisany Mussoliniemu, czy Hitlerowi nie była zbieżna z doktryną Ruchu.  

            Niektóre zagadnienia, takie jak stosunek do Żydów obecnie Ruch Narodowy przedstawia odmiennie od idei narodowców okresu międzywojennego i zaznacza, że nie jest ruchem antysemickim. Trudno jest jednak dopatrzeć się konsekwencji w tych propagandowych wypowiedziach, bowiem z jednej strony Ruch Narodowy wyraźnie ujawnia dążenia do oczyszczenia Polski z innych narodowości, a w wypadku tylko Żydów czyni wyjątek twierdząc, że ruch nie wykazuje antysemityzmu. Nie wyjaśnia jednak dlaczego akurat do Żydów ma taki stosunek. To albo wynika z „polityki” narodowców, bo nie chcą się narazić albo rzeczywiście program ideologiczny Ruchu Narodowego nie jest tak skrajny wobec obcokrajowców jak się mu przypisuje w mediach.

            Wydaje się, że obecny Ruch Narodowy ma charakter nacjonalistyczny i zmierza w kierunku podniesienia roli narodu, stworzenia warunków dla potęgi narodu polskiego w oparciu o własne osiągnięcia. Głosi program sprzeciwiający się członkostwu Polski w Unii Europejskiej i wynikającej stąd wielu ograniczeń. Odrzuca przyjęte przez Polskę zasady obowiązujące w Unii Europejskiej jako obce naszym nordowym. Wydaje się jednak, że Ruch Narodowy gwałtownie zaczął się rozwijać na tle kryzysu gospodarczego. To on właśnie tworzy warunki dla myśli politycznych, a w tym często o skrajnych poglądach. Ruch Narodowy wypowiada się na różnych forach przedstawiając swoją ideologię i kierunki programowe jako umiarkowane. Ostrej krytyce poddaje w szczególności zarządzanie krajem i brak recepty rządu na rozwiązanie kryzysu gospodarczego.

            Czy można zatem przyjąć, że obecny Ruch Narodowy nie pójdzie drogą jaką wybrał Obóz Narodowo Radykalny lub Ruch Narodowo-Radykalny Falanga z lat trzydziestych      XX w.? Wydaje się, że pomimo poglądów ujawnionych chociażby w wystąpieniach ideowych I Kongresu Narodowego nacechowanych ideologią przypominającą ideologię dawnego Obozu Narodowo-Radykalnego lub różnych nawet poważnych incydentów o podłożu nacjonalistycznym, to jednak można z całą stanowczością wysnuć twierdzenie, że współcześni narodowcy nie pójdą jednak drogą dawnych nacjonalistów. Zmieniły się warunki tak gospodarcze jak i polityczne. Obecnie istnieją w samej Konstytucji RP w jej art. 13   zapis: „Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.”[72] Nadto Polska jest członkiem Układu wojskowego NATO, wreszcie tworzy wraz z innymi krajami Europy wspólny organizm gospodarczy, jest powiązana silnie umowami międzynarodowymi. Nie można twierdzić, że taki stan będzie trwał zawsze, ale na obecnym etapie „wyzwolenie” się z niego jest tak bardzo utrudnione, że znajduje się na granicy niemożliwości.

            Z drugiej strony potrzebna jest struktura, która mogłaby jako opozycja stworzyć właściwe warunki do mobilizacji lepszego gospodarowania Polską.

 

 

Bibliografia

  1. Borzym J., "Młody Faszysta śni o wielkich czynach" [w:] "Falanga", nr 21, 1937,
  2. Buszko J., Stosunki społeczno-polityczne w Polsce w okresie poprzedzającym II Wojnę Światową (1935-1945) [w:] Historia Polski, Warszawa, 1983,
  3. Cimoszyński St., "Falanga" nr 8, 1937,
  4. Dziarmaga Z. "Falanga" nr 7 z 1937, "Zwycięski marsz polskiego nacjonalizmu",
  5. Dziarmaga Z., "Falanga" nr 1, z 1937, "Przed nowym etapem walki",
  6. Grunberger R., Historia społeczna Trzeciej Rzeszy, PIU, 1987, t. 1, s. 117 i n.
  7. Hałaburda K. "Falanga" nr 9, 1938,
  8. Hałaburda K., "Falanga" nr 12, 1938, "Prawdziwą wolność i prawdziwą równość da człowiekowi tylko ustrój narodowy",
  9. Kozub-Ciembroniewicz W., "Cechy ideologii faszystowskiej", Zesz. Nauk. UJ, Prace Historyczne, 1988,
  10. Kozub-Ciembroniewicz W., "Funkcje polityczne w ideologii faszystowskiej we Włoszech” Studia nad faszyzmemi zbrodniami hitlerowskimi, z.VIII, Wrocław 1982
  11. Kozub-Ciembroniewicz W., Faszyzm we Włoszech 1925-1939, Analiza doktrynalno-ustrojowa, Włocław, 1981.
  12. Kozub-Ciembroniewicz W., Majchrowski J., Najnowsza historia polityczna Polski cz. II, 1926-1939, Kraków, 1987,
  13. Kozub-Ciembroniewicz W., Majchrowski J., Najnowsza Historia Polityczna Polski, Kraków, 1987,
  14. Kwasieborski W., "Podstawy narodowego poglądu na świat", Warszawa, 1938.
  15. Liwski M., "Falanga" nr 14, 1937
  16. Liwski M., "Falanga" nr 9, 1938,
  17. Majchrowski J., Szkice z historii polskiej prawicy politycznej lat Drugiej Rzeczypospolitej, Prace z Nauk Politycznych, z. 27, Kraków, 1986,
  18. Olechowski J., "Falanga" nr 10, 1937,
  19. Pereto V. opr.: A. Hertz, Ludzie i idee, Warszawa, 1931.
  20. Piasecki B., Duch Czasów Nowych, a Ruch Młodych, przedruk monografii w czasopiśmie
  21. Reutt A. J., "Idea sprawiedliwości", "Falanga" nr 3, 1937,
  22. Rudnicki S., Obóz Narodowo-Radykalny, geneza i działalność, Warszawa, 1985.
  23. Ryszka F., Państwo stanu wyjątkowego, Ossolineum, 1985,
  24. Szczurkiewicz T., Studia socjologiczne, Warszawa, 1969,
  25. Tatarkiewicz W., "Historia filozofii", t. III,
  26. Voegelin E., "Die politischen Religionen", Stockholm 1939, 
  27. Wasiutyński W., "Falanga" nr 7, 1937,
  28. Wesołowski W., Klasy, warstwy, władza, Warszawa, 1966, s. 80.
  29. Wirising G., "Sekritt ans dem Nichts. Perspektiven der Rerdution", Dusseldorf - Koln, 1951,
  30. Znamierowski Cz., Elita i demokracja "Przegląd Współczesny", t. XXVI-XXVII, 1928-1929.
  31. "Droga B. Piaseckiego", "Falanga", nr 3, 1938, (przedruk ze "Słowa" wileńskiego
  32. "Droga człowieka do Boga" - praca dla Narodu".
  33. "Falanga" nr 6, 1937; artykuł ten przedstawia rys historyczny powstawania Zasad Programu
  34. "Falanga", nr 10, 3, 1937,
  35. "Przegląd prasy" [w:] "Falanga", nr 4, 1938,
  36. bialystok.gazeta.pl/bialystok/ 1,35241,13896990,
  37. Gazeta Wyborcza, czerwiec 2013r.
  38. Gazeta Wyborcza, listopad 2012r.
  39. Gazeta Wyborcza, luty 2013r.
  40. Poranek Radia TOK FM", czerwiec 2013r.
  41. Poranek Radia TOK FM", luty 2013r.
  42. Strony Internetowe,
  43. Zasady Programu Narodowo-Radykalnego [w:] "Falanga", nr 5, 1937

 

 

 


[1] Wypowiedź jaką udzielił w listopadzie 2012r. komentując wydarzenia Święta Niepodległości Paweł Fąfara z "Polski the Times"

[2] Artur Zawisza,[2] członek rady Ruchu Narodowego, udzielił takiej wypowiedzi jako gość "Poranka Radia TOK FM", czerwiec 2013r.

[3] wywiad jakiego udzielił B. Sienkiewicz Gazecie Wyborczej opublikowany w czerwcu 2013r.

[4] materiały ujawnione w Internecie przedstawiające obszerne fragmenty wypowiedzi poszczególnych mówców, którzy zabrali w czasie obrad I Kongresy Ruchu Narodowego głos.

[5] Roberta Winnickiego jest prezesem honorowym Młodzieży Wszechpolskiej, wypowiedz pochodzi z jego przemówienia na I Kongresie Ruchu Narodowego 6 czerwca 2013r. przytoczona przez Gazetę Wyborczą oraz opublikowana na stronach Internetu.

[6] Materiały ujawnione w Internecie przytaczające wypowiedź R.  Winnickiego

[7] bialystok.gazeta.pl/bialystok/ 1,35241,13896990,

[8] wywiad jakiego udzielił R. Winnicki Gazecie Wyborczej opublikowany w czerwcu 2013r.

[9] dalsza część wywiadu B.Sienkieiewicza.

[10] relacjonuje dla portalu Gazeta.pl student UW Krzysztof Pacewicz, który sfilmował zajście.

[11] komentował tak w TOK FM Roman Imielski z "Gazety Wyborczej".

[12] Program ideowy ujawniony na stronach Internetowych Obozu Narodowo-Radykalnego

[13]  J. Majchrowski, Szkice z historii polskiej prawicy politycznej lat Drugiej Rzeczypospolitej, Prace z Nauk Politycznych, z. 27, Kraków, 1986, s. 18.

[14]  Op. cit. 1, s. 29.

[15] J. Buszko, Stosunki społeczno-polityczne w Polsce w okresie poprzedzającym II Wojnę Światową (1935-1945) [w:] Historia Polski, Warszawa, 1983, s. 318 i 319.

[16]  S. Rudnicki, Obóz Narodowo-Radykalny, geneza i działalność, Warszawa, 1985.

[17]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego [w:] "Falanga", nr 5, 1937, s. 1i 2.

[18]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego [w:] "Falanga", nr 5, 1937, s. 1i 2

[19]  B. Piasecki, Duch Czasów Nowych, a Ruch Młodych, przedruk monografii w czasopiśmie

    "Falanga" nr 6, 1937; artykuł ten przedstawia rys historyczny powstawania Zasad Programu

    Narodowo-Radykalnego.

[20]  W. Kozub-Ciembroniewicz, J. Majchrowski, Najnowsza historia polityczna Polski cz. II,

   1926-1939, Kraków, 1987, s. 123.

[21]   "Falanga", nr 10, 1937, s. 3.

[22]  "Droga B. Piaseckiego", "Falanga", nr 3, 1938, s. 5. (przedruk ze "Słowa" wileńskiego

z dn.11 I 1938).

[23]  Op. cit. 1, s. 35-49.

[24]  "Falanga", nr 10, 1937, s. 3.

[25]  "Przegląd prasy" [w:] "Falanga", nr 4, 1938, s. 3.

[26]  J. Borzym, "Młody Faszysta śni o wielkich czynach" [w:] "Falanga", nr 21, 1937, s. 6.

[27]  "Falanga", nr 7, 1937, s. 3.

[28]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego, "Falanga", nr 5, 1937.

[29]  W. Wasiutyński, "Falanga" nr 7, 1937, s. 3.

19a określenie wartość „wyabsolutniona” w takim kontekście został użyty przez T.Krońskiego

      „Faszyzm a tradycja europejska” Rozważania wokół Hegla W-wa 1960, s.326-327, 

[30]  E. Voegelin, "Die politischen Religionen", Stockholm 1939, s. 57 i n.

   T. Wroński, "Faszyzm a tradycja..." Rozważanie...,5.

[31]  W. Tatarkiewicz, "Historia filozofii", t. III, s. 287 oraz 252-253.

[32]  W. Tatarkiewicz, "Historia filozofii", t. II, s. 213.

[33] W. Kozub-Ciembroniewicz, "Funkcje polityczne w ideologii faszystowskiej we Włoszech” Studia nad faszyzmemi zbrodniami hitlerowskimi, z.VIII, Wrocław 1982

[34]  Op. cit. 23.

[35]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego, Warszawa, 1937

[36]  W. Wasiutyński, "Falanga" nr 7, 1937, s. 3.

[37]  Op.cit.25.

[38]  St. Cimoszyński, "Falanga" nr 8, 1937, s. 3,

"Droga człowieka do Boga" - praca dla Narodu".

[39] J. Majchrowski, "Szkice ...”, s. 37.

[40]  W. Kwasieborski, "Podstawy narodowego poglądu na świat", Warszawa, 1938.

[41]  M. Liwski, "Falanga" nr 9, 1938, s. 5.

[42]  K. Hałaburda, "Falanga" nr 12, 1938, s. 3.

[43]  Z. Dziarmaga, "Falanga" nr 1, z 1937, "Przed nowym etapem walki", s. 3.

[44]  Z. Dziarmaga "Falanga" nr 7 z 1937, "Zwycięski marsz polskiego nacjonalizmu", s. 1.

[45] K. Hałaburda, "Falanga" nr 12, 1938, "Prawdziwą wolność i prawdziwą równość da człowiekowi tylko ustrój narodowy", s. 3.

[46]  Op. cit. 35.

[47]  Op. cit. 19.

[48]  K. Hałaburda "Falanga" nr 12, 1938, s. 3.

[49]  K. Hałaburda "Falanga" nr 9, 1938, s. 5.

[50]  K. Hałaburda "Falanga" nr 12, 1938, s. 3.

[51]  A. J. Reutt, "Falanga" nr 3, 1937, "Idea sprawiedliwości", s. 3.

[52]  29. op. cit. 41.

[53] . Zasady programu Narodowo-Radykalnego, teza 10, Warszawa, 1937.

[54]  G. Wirising, "Sekritt ans dem Nichts. Perspektiven der Rerdution", Dusseldorf - Koln, 1951, s. 99 i in.

[55] W. Kozub-Ciembroniewicz, "Cechy ideologii faszystowskiej", Zesz. Nauk. UJ, Prace Historyczne, 1988, s. 87.

[56]  W. Wesołowski, Klasy, warstwy, władza, Warszawa, 1966, s. 80.

[57]  W. Kozub-Ciembroniewicz, Faszyzm we Włoszech 1925-1939,  Analiza doktrynalno-ustrojowa, Włocław, 1981. s. 12.

[58]  Op. cit. 47. s. 11.

[59]  Op. cit. 47.

[60]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego, Warszawa, 1937.

[61]  Zasady Programu Narodowo-Radykalnego, Warszawa, 1937.

[62]  J. Olechowski, "Falanga" nr 10, 1937, s. 3.

[63]  Op. cit.52.

[64]  M. Liwski, "Falanga" nr 14, 1937. s. 3.

[65]  Poglądy V. Pereto w literaturze polskiej, opr.: A. Hertz, Ludzie i idee, Warszawa, 1931.

 T. Szczurkiewicz, Studia socjologiczne, Warszawa, 1969, Cz. Znamierowski, Elita i demokracja "Przegląd Współczesny", t. XXVI-XXVII, 1928-1929.

[66]  W. Kozub-Ciembroniewicz, J. Majchrowski, Najnowsza Historia Polityczna Polski, Kraków, 1987, s. 126-128.

[67]  J. Majchrowski, Szkice z historii...,s. 34.

[68] Hitler zapożyczył od Fraikorpsów "Haken-Kreuz" od brygady Erhardta brunatne koszule od Rossbacha [w:] F. Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego, Ossolineum, 1985, s. 169, nadto więcej na temat [w:] R. Grunberger, Historia społeczna Trzeciej Rzeszy, PIU, 1987, t. 1, s. 117 i n.

[69] We wszystkich prawie numerach "Falangi" pojawiły się symbole RNR w postaci ręki z mieczem. Gdy powstało czasopismo "Przełom" również i tam zamieszczono symbole Ruchu. Na różnych zdjęciach drukowanych w przedstawionych powyżej i tam zamieszczono symbole Ruchu. Na różnych zdjęciach drukowanych w przedstawionych powyżej czasopismach ukazujących przemarsze batalionów RNR, zebrania, spotkania z ludnością, wiece - widać ten symbol Ruchu.

[70]  Przemarsze takie odbywały się kilkakrotnie. Komentarz do nich i zdjęcia zamieszczone zostały w numerach "Falangi" z 1937 i 1938.

[71]  F. Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego, Ossolineum, 1985, s. 172.

[72] Konstytucja RP

 

Kraków

31-540 Kraków
ul. Rzeźnicza 9 (na parterze)
tel.12/422-91-02, 784 427 922
e-mail: piotr.solhaj@adwokat.krakow.pl
Pn. i Śr. od 16 do 18

Wieliczka

32-020 Wieliczka

pl. Kościuszki 2 ("Różowa Kamienica")

tel.: 537 030 874

e-mail: piotr.solhaj@adwokat.krakow.pl

Wt. i Czw. od 16.00 do 18.00

Zaproponuj spotkanie